Dragon V-Lures Fatty

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Dragon V-Lures FattyPrzed nami kolejny ripper z oferty Dragona. Tym razem testujemy Fatty’ego, chyba jedną z najbardziej charakterystycznych gumek z całej rodziny przynęt V-Lures. Sprawdźmy zatem, jak "grubasek" sprawdzi się na polskich wodach.

                                                



Charakterystyka ogólna

Fatty, podobnie jak inne wabiki z serii V-Lures produkowany jest w wielu opcjach kolorystycznych oraz kilku wariantach wielkości. Staje się przez to uniwersalną przynętą na rodzime drapieżniki. Fatty to przynęta o nietuzinkowym kształcie i swoją budową odwzorowuje niewielkie krąpiki, małe leszcze (i nawet wg zapewnień producenta – okonie), a zatem bogate menu drapieżników żyjących w Polskich wodach. Przystępujemy więc do testów Fatty’ego.
Dragon V-Lures Fatty
Dragon V-Lures Fatty 10 cm 

Dragon V-Lures Fatty 10 cm
Jakość i wykonanie
To o czym wspomnieliśmy wcześniej to niespotykany wygląd rippera. Od razu w oczy rzuca się mocno spłaszczony bocznie korpus Fatty’ego. Jest masywny i może sprawiać wrażenie ociężałego. Jakość użytego do produkcji silikonu jest podobna jak w przypadku Mutanta. Stosunkowo sztywny materiał wpływa na wytrzymałość wabika. Nasuwają się wnioski, że producent doskonale wiedział, że przynęta o takim wyglądzie oraz o takich gabarytach musi być wykonana z odpowiedniej jakości materiału, który będzie miał również ogromny wpływ na pracę (ale o tym napiszemy w dalszej części testu). Korpus Fatty’ego pokryty jest imitacją rybiej łuski. Na grzbiecie są umiejscowione stosowane we wszystkich ripperach z serii V-Lures wypustki ułatwiające dobieranie odpowiedniego haka do wielkości przynęty. Część łącząca ogon z korpusem jest okrągła i bardzo wąska, aczkolwiek wytrzymała na urwanie. Sam ogon jest szeroki i ścięty pionowo. Z przodu znajduje się gniazdo „zasysające” główkę jigową. Gniazdo, aby prawidłowo funkcjonowało, wymaga stosowania odpowiednich rodzajów główek jigowych (z odpowiednimi kołnierzami). W innym przypadku nie sprawdza się wcale.
Dostępne opcje kolorystyczne to ciekawe połączenia barw. Na pewno każdy wędkarz znajdzie coś odpowiedniego na panujące w danej chwili warunki na łowisku. Niestety, użyta do pokrycia korpusu farba niezbyt dobrze przylega do silikonu. Dragon Fatty dostępny jest w kilku rodzajach wielkości (testowane modele mają długość 10 cm).
V-Lures Fatty budowa
Fatty 10 cm

Dragon V-Lures Fatty gniazdo na główkę jigową
Specjalistyczne gniazdo "zasysające" główkę jigową

Dragon Fatty kolorystyka
Wypustki na grzbiecie ułatwiające dobór wielkości haka oraz zbrojenie przynęty

Dragon V-Lures Fatty
Faktura łuski na korpusie, wytłoczona nazwa modelu gumki

V-Lures Fatty Dragon
Korpus Fatty'ego jest płaski i zwęża się ku dołowi 

Dragon V-Lures Fatty z brokatem
Jedna z dostępnych opcji kolorystycznych

Dragon V-Lures Fatty część ogonowa
Użyty do produkcji materiał jest sztywny. Widoczna spora łopatka ogona

Cena
Koszt zakupu jednego rippera Fatty uzależniony jest od wielkości interesującej nas przynęty. W przypadku Fatty’ego o długości 10 cm, jest to wydatek około 2,50 zł. Cena jest zatem przystępna, nie uważamy jej za wygórowaną.
Dragon V-Lures Fatty na szczupaka
Przeznaczenie
Fatty to przynęta do zadań specjalnych. W naszej opinii jest stworzona do prowokowania ospałych drapieżników. Fatty przeznaczony jest do połowu głównie szczupaków, choć sprawdzi się też przy połowie sumów. Budową oraz pracą Fatty trafia w gust głównie tych wymienionych wyżej gatunków drapieżników.
Dragon V-Lures Fatty
Praca
Jak zwykle, jeszcze przed posłaniem rippera do wody mieliśmy pewne obawy. Spory korpus, spora masa, wąska aczkolwiek sztywna część między korpusem a ogonem, ogólnie sztywny materiał silikonowy użyty do produkcji korpusu. Jak gumka będzie pracowała ? Czy będzie to praca klasycznego rippera czy coś więcej ? A może nie będzie żadnej pracy? Cóż, Fatty pracuje…i to pracuje atrakcyjnie. Ogonek zamiata nawet przy wolnym prowadzeniu, nie gaśnie. Korpus z uwagi na sporą, płaską linię boczną, kolebie się na boki. Fatty nieźle pracuje w opadzie. Największa jednak zaleta Fatty’ego to praca, którą potrafi wywołać sam wędkarz za pomocą szczytówki wędki. Umiejętne podszarpywanie, podbijanie, pięknie wprowadza wabik w akcję, która potrafi doprowadzić ospałe drapieżniki do szału. Mocne lusterkowanie płaskiej linii bocznej to spory bodziec dla szczupaków. Tak prowadzony Fatty wygląda jak zraniona, trącona rybka, a wiadomym jest, że takie „osobniki” są w naturze eliminowane w pierwszej kolejności z uwagi na łatwość upolowania.
Fatty Dragon V-Lures
Ogólne wrażenie
Dragon V-Lures Fatty to wabik, którego warto użyć w dni, kiedy żerowanie drapieżników jest słabe. Poprzez swój kształt oraz pracę którą może zaoferować, określamy go jako ciekawą propozycję rynku wędkarskiego. Nasze testy przeszedł pozytywnie, choć z lekkimi potknięciami. Dotyczyły one głównie faktu, że silikon użyty do produkcji jest podatny na odkształcenia. Materiał silikonowy potrafi się odkształcić w wyniku leżakowania w pudełku wędkarskim, to zaś wpływa na późniejszą pracę gumki. Żeby ten stosunkowo częsty efekt wyeliminować, trzeba sobie radzić domowymi sposobami.
Dragon V-Lures Fatty odkształcenie ogona
Widoczne odkształcenie części ogonowej. Wpływa to znacząco na negatywną pracę przynęty. Główny objaw to częściowe "wykładanie" się gumki na jedną ze stron podczas prowadzenia

OCENA KOŃCOWA – punktowanie:
- jakość / wykonanie - 7
- cena – 7
- przeznaczenie - 7
- praca – 8
- ogólne wrażenie – 7,0

Średnio: 7,2

Zalety  Wady 
- wykonanie,
- kilka wariantów wielkości,
- dostępne opcje kolorystyczne,
- zadowalająca cena,
- atrakcyjna praca,
- podatność silikonu na odkształcenia,
- niska trwałość farby użytej do malowania przynęty,


 

Punktacja: 1-beznadziejny, 2-fatalny, 3-nędzny, 4-słaby, 5-przeciętny, 6-zadowalający,  
 7
-solidny, 8-znakomity, 9-fantastyczny, 10-mistrzowski

Skomentuj test na FORUM

Skomentuj

Biorą udział w konwersacji

Komentarze

  • Keith
    0
  • Paweł

    Pierwszego kilogramowego garbusa wyjąłem właśnie na Fatty'ego.Szybkie zdjęcia i rybka wróciła do wody.

    0
  • ms

    PIETIA dobre, trwałe są shady relaxa. też je używam zamiast mannsów a praca jak dla mnie ta sama. :) I tańsze:)

    0
  • S&M

    One tak mają pracować. Czasami obracają się wokół własnej osi. Ważne że szczupaki ją lubią. http://www.youtube.com/watch?v=uAt4Lu4TiYQ

    0
  • PIETIA

    Uzbroiłem je główkami mustada na hakach zdaje sie 4/0.Nie dostrzegam jakiejś nieprawidłowości w zbrojeniu.Pisząc że się wykładają miałem na myśli to że kiwają sie podzczas prowadzenia i to nie delikatnie ale do pozycji ''na płasko''- wywalają się całkiem na boki.Ogonek przy wolnym prowadzeniu sunie w toni bez ruchu.Chyba że podróby jakieś kupiłem ale nie sądzę bo kupuję u renomowanego sprzedawcy.Manns dla porównania pracuje pięknie nawet przy delikatnym prowadzeniu ale niestety jest to galaretka-dwa brania i po gumie.Szczerze to wolałbym aby wina w tej sytuacji była po mojej stronie bo nie byłbym stratny ale obawiam sie że tak nie jest.Wszystko sie okaże po wiślanych testach z ciężkimi główkami na hakach big game.Mam nadzieje że jak 40 gramowa główka pociągnie fatty'ego do dna to wreszcie zacznie pracować jak na rippera przystało a póki co uczciwie nie mogę dać im pozytywnej oceny choć wierze że innym kolegom się sprawdziły.

    0
  • Andrzejek

    Pietia, guma ci się wykładała? No, weź nie żartuj. Pewnie źle ją uzbroiłeś i nie chodzi tu o masę główki, a o kształt, długość haka i poprawne wprowadzenie do gumy.<br />Fatty nie jest zła, nie twierdzę że to kiler nad kilery, ale jest dość dobra. W 2012 r. urwałem tych gum już ze 40, żadna z nich nie wykłada się.

    0
  • PIETIA

    Niestety nie mam z tymi gumami pozytywnych doświadczeń.Ubiegłej jesieni kupiłem tego sporo w charakterze podstawowej gumy na szczupaki w stojącej wodzie.Główek użyłem lekkich bo 8,5 cm gumy zbroiłem jigami 3-5g.Fatty miały mi zastapić klasyczne rippery manns'a które choć b.łowne i obdarzone nienaganną pracą były jednak mało trwałe i szczupaki je demolowały.Pierwsze testy i szok - wykładają się na boki,gasną...Tragedia.To się nadaje do płoszenia a nie łowienia.Odpuściłem je sobie bo to bubel jakich mało.Dostaną szanse na Wiśle jesienią po uprzednim uzbrojeniu główkami 20-35 g bo sądzę że taka masa pozwoli je rozruszać i ujarzmić to kołysanie.Do lekkich główek się nie nadają.Jak się nie sprawdzą to wylądują w koszu a szkoda bo kupiłem spory zapas...Ogólnie nie polecam,wracam do niezawodnych manns'ów ale jeśli test z ciężkimi główkami wypadnie dla fatty'ego lepiej to postaram się tu o tym wspomnieć.

    0
  • usha

    Podobnie jak przedmówcy gumkę polecam. Nawet jak nie biorą to Fatty'ego gryzą (przepędzić chcą czy co). Ilość pustych brań znacznie redukuje dodatkowa kotwiczka pod brzuchem. Najlepiej sprawdzały mi się 10 cm. z 10g główką.<br />Pozdrawiam

    0
  • grzeniu

    fatty na jeziorko listopad grudzień rewelka tak jak wyżej opisane zębacze szaleją na jego punkcie nawet okoń duży nie pogardzi, zadowolenie w 100%, kolor jak na zdjęciach srebny z czarnym grzbietem polecam 8.5cm

    0
  • dawidaol

    @ Visegard potwierdzam fatty maja tą "dolegliwość" .. jednak to samo można zauważyć w kopytkach np. mannsa itp. ... i tu jest zagadka dlaczego tak jest ;]

    0
  • Visegard

    warto jeszcze zauważyć brak jednolitej sztywności w różnych kolorach, np. perłowy fatty jest sztywniejszy niż np. biały i jest to dość znaczna różnica

    0
  • michal

    zgadzam się z wami co do zalet FATTY,ale puki co to same pistolety na to wyciągam ;) choć wiem ze na tej wodzie gdzie lowię sa okazy i kilkukrotnie się o tym juz przekonalem,zatem coz mi pozostaje. Czekac tylko chyba na jesien i wtedy przetestowac raz jeszcze fatty :)

    0
  • dawidaol

    Guma super, ale nie nadaje się do główek po 3, 4 g .. po prostu traci prace ;)

    0
  • S&M

    Polecam. Szczególnie wolny opad na główce 5g potrafi doprowadzić szczupaki do szału. Moje pewniaki na wiosnę: perła z niebieskim grzbietem, fluo zieleń z czarnym grzbietem.

    0
  • KW

    Jesienne szczupaki nie gardzą tym "pokarmem". Szczególnie sprawdził mi się clear/black (kolor 101) plus pomalowana łopatka ogonka na czerwono, guma wtedy ładnie przyjęła marker i "rozpuściła" w ogonku dając ciekawy transparenty czerwony kolor, który działał na zębacze wyjątkowo prowokująco. Obecnie trudno jest dostać ten kolor w normalnych rozmiarach.

    0
  • Sowa

    Fatty to mój killer na ospałe szczupaki. Doskonały w upalne, letnie dni kiedy ciężko coś sprowokować do brania. POLECAM !!

    0