Kamizelka Caperlan Travel Succulent

Nastały ciepłe dni i dla większości z nas sezon ruszył na dobre. Co zrobić jednak, gdy wybieramy się na ryby a słońce praży? Co zrobić jak noszenie w tym czasie na plecach wypełnionej po brzegi kamizelki staje się męczące? Caperlan zaoferował fajny produkt. Czas na test kolejnej kamizelki dla wędkarzy.

 




Charakterystyka ogólna

Caperlan Travel Succulent to produkt który możemy nabyć bez problemów w sieci sklepów Decathlon. Z założenia przeznaczony jest dla wędkarzy spinningistów, łowiących w ciepłe pory roku. My jednak testowaliśmy kamizelkę jeszcze w zimowych warunkach, stopniowo przechodząc do cieplejszych miesięcy. W ten sposób sprawdzaliśmy jej przydatność dla wędkarzy.

Caperlan Travel Succulent

Jakość i wykonanie

Do wykonania kamizelki większych zastrzeżeń mieć nie można. Produkt uszyty jest solidnie. Początkowo zaskakuje swoją wielkością. Przy pustych kieszeniach po zwinięciu zajmuje naprawdę niewiele miejsca. Jak podaje producent, materiał z którego jest wykonana to 100% poliamid.
Kamizelka nie posiada konkretnej rozmiarówki. Regulować ją można za pomocą pasków spinanych na ramionach mocnymi rzepami. Regulacji dokonujemy również za pomocą pasków naramiennych (przesuwanych na plastikowych klipsach). Produkt oferowany jest w kolorze beżowym.
Łącznie kamizelka wyposażona została w 5 kieszeni. Cztery kieszenie zapinane są na zamek błyskawiczny. Jedna z kieszeni nie ma zapięcia. Najmniejsze kieszenie posiadają dolne wywietrzniki. Naramienniki zostały wykonane z miękkiego neoprenu żeby podnieść walory użytkowe. Kamizelka spinana jest za pomocą plastikowego klipsa.





























Przeznaczenie

Producent wskazuje w przybliżeniu na przeznaczenie kamizelki. Produkt skierowany jest do wędkarzy spinningistów łowiących głównie w ciepłych porach roku. Głównym atutem kamizelki jest przewiewność i lekkość.



W akcji

Jak już wcześniej wspominaliśmy, kamizelkę Tavel Succulent testowaliśmy już od miesięcy zimowych, wychodząc w ten sposób poza główne przeznaczenie kamizelki. Co stwierdziliśmy ? Otóż produkt doskonale przydaje się w warunkach, gdy nie musimy taszczyć ze sobą po brzegi obładowanej kamizelki. Przedzierając się przez pstrągowe rzeczki i wykonując setki rzutów sprawdza się naprawdę dobrze. Nie męczy wędkarza z uwagi na swoje gabaryty. Kieszenie są na tyle pojemne, że zmieścimy tam sporej wielkości pudełko (lub dwa mniejsze). Taką pojemność umożlii nam największa kieszeń. Pozostałe kieszenie nie są już tak obszerne ale i tak coś tam do nich zmieścimy. Na pewno kamizelka Tavel Succulent to doskonałe rozwiązanie na ciepłe, wiosenno – letnie dni np. podczas wypraw na klenie, jazie lub okonie. Tutaj produkt sprawdza się wyśmienicie. Po pierwsze – nie męczy, po drugie - nie krępuje ruchów, po trzecie – zabieramy ze sobą tylko niezbędny arsenał przynęt i akcesoriów.






Materiał jest lekki i przewiewny. Założony bezpośrednio na koszulkę nie prowadzi do przepocenia. Znaczna część ciała jest odsłonięta. Na jednej ze stron (kosztem pojemności kieszeni) producent zastosował miękką patkę przypinaną na rzepy. Do niej możemy wpinać przynęty. W ten sposób nie musimy ciągle sięgać do pudełka. Tam też znajdziemy plastikowy D-ring, do którego można podpiąć niezbędne akcesoria (chociażby szczypce lub przecinaczki do żyłki).
Jako wadę uznajemy uniwersalną wielkość kamizelki. O ile na kurtce lub na wędkarzach o masywnej budowie ciała kamizelka leży bardzo dobrze, o tyle na osobach szczupłych kamizelka po prostu wisi. Wydaje się, że jest zbyt obszerna. Regulacja owszem jest, ale nie można z tym nic zrobić. Regulacja jest po prostu za mała. Tutaj producent powinien wprowadzić choćby dwie rozmiarówki (również z regulacją boczną i górną) aby szczupłe osoby mogły się z produktu cieszyć.
I jeszcze jedna sprawa…. Kieszenie na kamizelce umieszczone są pionowo. Trzeba uważać przy wyciąganiu pudełek aby nie wpadły nam one do wody. Zamki otwierane są z góry do dołu, a przy niewielkim pochyleniu może nas to spotkać. Przestrzegamy przed otwieraniem kieszeni do samego końca.



Zastanawia nas jeszcze przeznaczenie przypinanego paska i wytłoczonym od spodu logo producenta. Po wewnętrznej stronie znajduje się pasek przeznaczony do zapisania na którym można umieścić dane adresowe, numer telefonu, etc. W naszej ocenie jest to całkowicie zbędny dodatek. W te miejsce producent mógł dorzucić chociażby sprężynowy uchwyt do podczepiania akcesoriów.


W naszej ocenie tenże gadżet jest zbędny... 




Cena
Produkt do tanich nie należy, zważywszy na jego wielkość i ilość użytego do budowy materiału. W sklepie internetowym można go nabyć za około 80 zł. Za taką kwotę można kupić już pełną kamizelkę.




Ogólne wrażenie

Bardzo fajny produkt. Faktycznie stosowanie go w ciepłych porach roku jest dobrym rozwiązaniem głównie w przypadkach, gdy na ryby wybieramy się bez większego planowania lub nie chcemy zabierać ze sobą masy sprzętu. Co więcej – sprawdzić się może również w zimowo – jesiennych okresach gdy chcemy się wybrać nad wodę bez nadmiernego przeładowania.


OCENA KOŃCOWA – punktowanie:



Zalety                              Wady                             

- wykonanie,
- lekkość,
- zadowalająca                                                                           pojemność,

         

- produkt z uwagi na uniwersalną wielkość nie daje się dostosować do osób o szczupłej budowie ciała,
- cena zakupu.

Skomentuj

Biorą udział w konwersacji

Komentarze

  • miko

    Czy mozna kupic gdzies jeszcze ta kamizelke, w decathlonie jest podobna ale to nie to samo, ta jest lepsza...

    0