Jaxon PENAX PXL 300

Jaxon PENAX PXL 300Kołowrotki z tzw. niskiej półki cenowej  przodują na rynku wędkarskim. Jaxon w swojej ofercie ma ich również sporo. Poddaliśmy testowi model Penax PXL – kołowrotek do uniwersalnego zastosowania. Testowany był podczas wypraw spinningowych.





Charakterystyka ogólna
Jaxon Penax PXL 300 pojawił się na rynku wędkarskim bodajże w 2005 r. Oferowany jest w kilku wariantach wielkości (100-500), oraz w wersji 300 z matchową szpulą. Kołowrotek przeznaczony do zastosowania w różnych dziedzinach wędkarstwa. Nasz model ma wielkość 300.

Jaxon PENAX PXL 300

Jakość wykonania
Jaxon Penax PXL prezentuje się ciekawie. Korpus pokrywa farba w odcieniu złotym, zaś  szpula wykonana jest z metalu, co w konsekwencji daje wizualnie niezły efekt, podnosząc tym samym atrakcyjność kołowrotka. W zestawie otrzymuje się dwie dodatkowe szpule wykonane z grafitu. Rant głównej szpuli metalowej pokryty jest utwardzonym stopem ułatwiającym zsuwanie się żyłki. Uchwyt automatycznie składanej korbki jest duży i pewnie leży w palcach wędkarza. Widoczną cechą Penaxa jest tzw. hamulec walki, który producent określa na bardzo precyzyjny, choć w naszej opinii jest to zbędny gadżet. Łącznie w kołowrotku znajduje się 8 łożysk, w tym łożysko oporowe, dzięki któremu możliwa jest natychmiastowa blokada biegu wstecznego. Pojemność szpuli w modelu 300 jest spora – pomieści 220 m żyłki o średnicy 0,25 mm. Przełożenie 5,2:1. 
Jaxon PENAX PXL 300
Mechanizm do zwalniania biegu wstecznego znajduje się pod spodem kołowrotka

Jaxon PENAX PXL 300
Widok na tylny hamulec oraz na Drag - tzw. hamulec walki

Jaxon PENAX PXL 300
Duży, plastikowy uchwyt korbki

Jaxon PENAX PXL 300
Stopka okraszona logo producenta

Jaxon PENAX PXL 300
Penax ze zdjętą szpulą

Jaxon PENAX PXL 300
Wykonanie nie jest mocną stroną Penaxa

Cena
Testowany kołowrotek mieści się w kategorii sprzętu z tzw. niskiej półki cenowej. Można go nabyć już za kwotę około 80 zł. Cena wydaje się być kusząca.
Jaxon PENAX PXL 300
Praca
Kołowrotek początkowo pracował płynnie, choć po kilku wyprawach zaczęły wydobywać się z niego podejrzane dźwięki. Nadal pracował, choć zasłyszane odgłosy potrafiły zdeprymować wędkarza. Kolejna z widocznych cech to spasowanie części. Szybko pojawiły się luzy na korbce i rotorze. Nawijanie żyłki można uznać za fatalne. Każdy nowoczesny kołowrotek powinien spełniać to kryterium, a Penax PXL jest w tym wypadku odstępstwem od standardów. Kolejna z uwag kierowana jest pod adresem hamulca walki. W testowanym egzemplarzu omawiany hamulec raz działał, raz nie. Ciężko określić co było tego przyczyną. Tylny hamulec ma stopniową regulację, jednakże oddawanie żyłki bądź linki jest niestety bardzo nierówne. Kabłąk zamyka się lekko i płynnie, choć zdarzały się momenty, że nie zawsze dawał się zamknąć „z korbki”. Bez szwanku działa natychmiastowa blokada biegu wstecznego. W przypadku Penaxa PXL osiem łożysk nie zrobi na użytkowniku żadnego wrażenia. Być może spowodowane jest to tym, że ma się uczucie, że żywotność tychże łożysk jest mocno ograniczona. Wnioski nasunęły się Nam wówczas gdy kołowrotek uległ zamoczeniu podczas intensywnych opadów deszczu.

Fatalne nawijanie to niestety duża wada. Na fotografii widoczna szpula wypełniona plecionką

Jaxon PENAX PXL 300
Główna szpula pomieści 220 m żyłki o średnicy 25 mm. Rant szpuli wzmocnony specjalnym stopem metalu ma ułatwić płynne schodzenie żyłki ze szpuli


Automatycznie składana korbka w fazie złożenia

Ogólne wrażenie
Kołowrotek, który wizualnie prezentuje się ciekawie, możliwy do nabycia za niewielkie pieniądze. Cena jest chyba największym jego atutem. Naszym zdaniem nie nadaje się jednak do wielosezonowego użytkowania, gdyż jego mechanizmy nie wytrzymają częstej eksploatacji. Z powodzeniem mogą go stosować wędkarze łowiący niewielkie ryby na spławik, gdzie nie będzie poddawany większym obciążeniom. Do innych metod wędkowania może okazać się nietrafionym wyborem. Początkującym spinningistom radzimy poszukanie odpowiedniego i trwalszego kołowrotka w ofercie innych firm lub dokonanie innego wyboru z bogatej przecież oferty kołowrotków Jaxona.
Jaxon PENAX PXL 300

Zalety  Wady 

- wygląd,
- natychmiastowa blokada biegu wstecznego,
- automatycznie składana korbka,
- dwie dodatkowe szpule w komplecie, 

- bardzo nierówwne nawijanie żyłki,
- szybkie pojawienie się luzów,
- nierówna praca hamula,

 

Punktacja: 1-beznadziejny, 2-fatalny, 3-nędzny, 4-słaby, 5-przeciętny, 6-zadowalający,  
 7
-solidny, 8-znakomity, 9-fantastyczny, 10-mistrzowski

Skomentuj

Biorą udział w konwersacji

Komentarze

  • Marek

    Niestety nie ocenię przedstawionego powyżej kołowrotka. Z zasady staram się nie uogólniać i obiektywnie i merytoryczni oceniać rzeczy na temat których się wypowiadam. Firma Jaxon jest tu dla mnie wyjątkiem - od kilku lat tendencyjnie nie kupuję żadnych jej produktów. Przez ich sprzęt straciłem już kilka ładnych ryb w tym szczupaka życia, więc dziękuję. Potwierdziła się zasada g.. dasz g.. masz.<br />Pozdrawiam i życzę przemyślanych zawczasu decyzji.

    0
  • Marek

    Niestety nie ocenię przedstawionego powyżej kołowrotka. Z zasady staram się nie uogólniać i obiektywnie i merytoryczni oceniać rzeczy na temat których się wypowiadam. Firma Jaxon jest tu dla mnie wyjątkiem - od kilku lat tendencyjnie nie kupuję żadnych jej produktów. Przez ich sprzęt straciłem już kilka ładnych ryb w tym szczupaka życia, więc dziękuję. Potwierdziła się zasada g.. dasz g.. masz.<br />Pozdrawiam i życzę przemyślanych zawczasu decyzji.

    0
  • Marcin

    P.S Nigdy nie miałem z nim problemu typu szumiąca rolka Kiedyś było mi potrzebne łożysko do rolki w innym kołowrotku i rozebrałem Penaxa i oczy mi dęba stanęły bo w rolce ten kołowrotek ma DWA łożyska !

    0
  • Marcin

    P.S Nigdy nie miałem z nim problemu typu szumiąca rolka Kiedyś było mi potrzebne łożysko do rolki w innym kołowrotku i rozebrałem Penaxa i oczy mi dęba stanęły bo w rolce ten kołowrotek ma DWA łożyska !

    0
  • Marcin

    Mam taki w rozmiarze 200 Kupiłem go z sześć lat temu służył do spławika i trochę do spiningu Dosyć szybko (jakiś rok) pękła blaszka w hamulcu walki która odpowiadała za jego ,,terkotanie" ale hamulec nadal działa tylko nie słychać jak sie go ustawia Później start korbki był trochę blokowany (po około 3 latach) ale go rozebrałem usunąłem zeschnięty stary smar dałem odrobinę nowego i jest ok<br />Podsumowując kołowrotek wypada bardzo przyzwoicie biorąc pod uwagę jego cenę Bardziej mnie zawiodło Shimano Super GT2500RC które po kilku miesiącach przy spiningu zaczęło zgrzytać i musiało pojechać do serwisu

    0
  • Marcin

    Mam taki w rozmiarze 200 Kupiłem go z sześć lat temu służył do spławika i trochę do spiningu Dosyć szybko (jakiś rok) pękła blaszka w hamulcu walki która odpowiadała za jego ,,terkotanie" ale hamulec nadal działa tylko nie słychać jak sie go ustawia Później start korbki był trochę blokowany (po około 3 latach) ale go rozebrałem usunąłem zeschnięty stary smar dałem odrobinę nowego i jest ok<br />Podsumowując kołowrotek wypada bardzo przyzwoicie biorąc pod uwagę jego cenę Bardziej mnie zawiodło Shimano Super GT2500RC które po kilku miesiącach przy spiningu zaczęło zgrzytać i musiało pojechać do serwisu

    0
  • Irek

    Moim zdaniem nie można za wiele oczekiwać od kołowrotka który kosztuje osiemdziesiąt kilka złoty, niestety za jakość trzeba słono dopłacać ale czy warto??? wszystko zależy do czego go przeznaczamy i co oczekujemy za takie pieniądze. Ja mam przy lekkiej gruntówce i nie narzekam. Do spiningu używam też Jaxona tylko VX Machine za którego dałem coś koło 150zł i nie zamienił bym go na innego.

    0
  • Irek

    Moim zdaniem nie można za wiele oczekiwać od kołowrotka który kosztuje osiemdziesiąt kilka złoty, niestety za jakość trzeba słono dopłacać ale czy warto??? wszystko zależy do czego go przeznaczamy i co oczekujemy za takie pieniądze. Ja mam przy lekkiej gruntówce i nie narzekam. Do spiningu używam też Jaxona tylko VX Machine za którego dałem coś koło 150zł i nie zamienił bym go na innego.

    0
  • Piotr

    Miałem go. Kupiony na szybko przed zawodami od "byłego" już chyba Kolegi :).<br />W sumie daje radę, ale: farba odpada po tygodniu, hamulec nie pracuje, hamulec walki zgroza, żyłkę nawijam lepiej dłonią, słychać jego piski z 300m. Nie polecam.

    0
  • Piotr

    Miałem go. Kupiony na szybko przed zawodami od "byłego" już chyba Kolegi :).<br />W sumie daje radę, ale: farba odpada po tygodniu, hamulec nie pracuje, hamulec walki zgroza, żyłkę nawijam lepiej dłonią, słychać jego piski z 300m. Nie polecam.

    0
  • yanek

    Witam, posiadam ten kolowrotek ,to byl moj najgorszy zakup w zyciu , musialem go rozkrecic w drobny mak i skrecic zeby jako tako dobrze chodzil .To byl moj pierwszy i ostatni srakson , moze i wyglad ma ciekawy ale nic poza tym , lozysk mu nawalili a ciezej chodzi niz alivio ktory posiada dwa lozyska;)<br />Takze nikomu go niepolecam chyba ze na postawienie na pólke:)

    0
  • yanek

    Witam, posiadam ten kolowrotek ,to byl moj najgorszy zakup w zyciu , musialem go rozkrecic w drobny mak i skrecic zeby jako tako dobrze chodzil .To byl moj pierwszy i ostatni srakson , moze i wyglad ma ciekawy ale nic poza tym , lozysk mu nawalili a ciezej chodzi niz alivio ktory posiada dwa lozyska;)<br />Takze nikomu go niepolecam chyba ze na postawienie na pólke:)

    0
  • jan

    moj pierwszy ,,porzadny kolowrotek" zdarzalo sie na spiningu ze puszczal brode i pekala zylka przy wyrzucie tracac woblera za 35zl :) raz odkrecila mi sie w nim reczka podczas spiningu z pontonu i sie utopila (naszczescie jaxon to jaxon i przyslali mi druga). obecni na zywca sie sprawdz badz na splawiczek czy grunt ale spining odpada.

    0
  • jan

    moj pierwszy ,,porzadny kolowrotek" zdarzalo sie na spiningu ze puszczal brode i pekala zylka przy wyrzucie tracac woblera za 35zl :) raz odkrecila mi sie w nim reczka podczas spiningu z pontonu i sie utopila (naszczescie jaxon to jaxon i przyslali mi druga). obecni na zywca sie sprawdz badz na splawiczek czy grunt ale spining odpada.

    0