Kolejna wędka z fabryki amerykańskiego potentata. Tym razem seria o której Amerykanie zwykli mawiać „dumny Avid”. Sprawdzimy, czy aby na pewno powinniśmy stosować tak wielkie słowa, wypowiadając się o sztandarowym modelu St. Croix.
Charakterystyka ogólna
AVS86MHF został zakwalifikowany do grupy Salmon & Steelhead Spinning. Wędki z tej serii zostały zaprojektowane z myślą o łowieniu walecznych ryb, w mocnym nurcie dużej rzeki. Wędki tego typu charakteryzują się dynamiką, szybkością oraz znaczną mocą blanku. AVS86MHF2 to kij, którym najlepiej będzie nam łowić przynętami do 28 gram. Długość wędki to niecałe 260cm. Zatem przed nami kij o uniwersalnym zastosowaniu. Sprawdźmy jak będzie się sprawował w zetknięciu z rybami z polskich rzek i jezior.

St. Croix AVID AVS86MHF2
Jakość i wykonanie
St.Croix słynie z doskonałej jakości wykonania swoich wędek. Wędkarze znający te wędki zawsze wypowiadali się o serii AS (starsze kije Avid) oraz AVS w samych superlatywach. Musimy przyznać, że mieli rację. Wykonywany ręcznie w Stanach Zjednoczonych Avid wygląda przepięknie. Szaro – srebrzysty kolor blanku, połączony z szarymi omotkami i czarnymi przelotkami, tworzy doskonałą całość. Do tego piękny korek, idealnie skomponowany z uchwytem kołowrotka. Przy budowie wędki wykorzystano wysokiej jakości komponenty. Uchwyt na kołowrotki Fuji SKM z korkową wstawką znacznie podnosi wygląd wędki. Do tego przelotki Fuji Alconite Concept z czarnymi ramkami. Seria Avid wykonana jest przy wykorzystaniu wysokocząsteczkowego grafitu SC III, przez to wędka jest bardzo lekka, czuła i dynamiczna. Jednym słowem wykonanie jest wzorowe. Kij jest po prostu piękny.

Oznaczenie serii

Niebieskie logo producenta to cecha serii Avid

Korkowa rekojeść

Uchwyt do podczepienia przynęty

Przelotki Fuji Alconite Concept

Do budowy rękojeści producent użył najwyższej jakości korka

Mocny, niemalże niezniszczalny uchwyt na kołowrotek

Uchwyt Fuji SKM z korkową wstawką
Przeznaczenie
Amerykanie dedykują całą serię do łowienia mocnych ryb. Zgadza się, kij jest bardzo cięty i charakteryzuje się ciekawą, dynamiczną akcją. Śmiało możemy powiedzieć, że model MHF to uniwersał do nieco cięższego łowienia. Doskonale sprawdza się przy spinningowaniu w rzece i w jeziorze. Śmiało będziemy mogli operować niewielkimi gumkami czy woblerkami, ale też z pełnym komfortem połowimy ciężką wahadłówką czy kogutem. AVS86MHF2 prowadzony pod duży nurt wody nie boi się energicznie pracujących woblerów. Kij posiada odpowiedni zapas mocy do łowienia sporymi przynętami w dużej rzece. Najciekawsze jest jednak to, że kijem spokojnie możemy rzucać także lekkimi przynętami. Z dużym komfortem będziemy łowili 4 gramowymi woblerami. To wielka zaleta wędki. Czułość kija pozwoli nam na łowienie jazi, okoni czy leniwych sandaczy.

Akcja
Testowany Avid posiada bardzo charakterystyczną akcję. Jest to piekielnie szybka wędka, która pod dużym obciążeniem wchodzi w prawie pełną parabolę. Aby jednak uzyskać całkowite ugięcie wędki, trzeba się sporo namęczyć. Model MHF to mocna wędka. Szybkość kija jest niebagatelna, jednak nie jest to kij o akcji szczytowej. Tu należą się słowa uznania dla konstruktorów, którzy bardzo zgrabnie uciekli od przesztywnienia dolnej części wędki. W dolniku Avida drzemie ogromny zapas mocy. Podczas holowania niewielkich ryb na kiju czujemy każde, nawet najmniejsze targnięcie ryby. Podczas holu dużej ryby kij pięknie amortyzuje odjazdy, poddając się i pokazując świetną akcję blanku. Warta zaznaczenia jest wyjątkowa lekkość kija oraz duża czułość. Akcja Avida bardzo przypadła nam do gustu.



Cena
Porównywanie Avida z innymi kijami dostępnymi na polskim rynku jest bardzo trudne. Ciężko nam bowiem doszukać się modeli wędek innych producentów, którzy proponują tę jakość wykonania oraz tak wysokie parametry użytkowe. AVS86MHF2 kosztuje około 1.100 zł. Dla wielu wędkarzy to sporo. Jednak koszt seryjnie, ręcznie produkowanego Avida, idzie w parze z jakością wykonania, akcją wędziska oraz walorami użytkowymi. Drogo, ale warto.

Ogólne wrażenie
Świetny kij. Szybki, dynamiczny i pięknie holujący rybę. Doskonale sprawdza się jako uniwersalny kij na rzekę i jezioro. Drogi, ale wykonany z ogromną starannością i dbałością o szczegóły. Dodatkowym atutem serii Avid jest dożywotnia gwarancja producenta. Jest to w naszej ocenie produkt pozbawiony wad. No, może oprócz ceny.

OCENA KOŃCOWA – punktowanie:
– jakość / wykonanie 10
– cena – 8
– przeznaczenie – 10
– akcja – 10
– ogólne wrażenie – 9
Średnio – 9,4
| Zalety | Wady |
| – doskonałe wykonanie, – uniwersalność i wielozadaniowość, – piękna akcja i ugięcie kija, – moc, – dożywotnia gwarancja, |
– brak, |
| Punktacja: 1-beznadziejny, 2-fatalny, 3-nędzny, 4-słaby, 5-przeciętny, 6-zadowalający, 7-solidny, 8-znakomity, 9-fantastyczny, 10-mistrzowski |
Możesz się wypowiedzieć na temat testowanego sprzętu na FORUM

Widzę na tym forum jakieś dziwne ruchy. Nagle niewygodne tematy znikają. Czy to jakaś czarodziejska rózga je usunęła.
Panie Michale…
Po kolejnym Pana wpisie rozważamy uruchomienie identyfikacji adresów IP, które będą ukazywały się pod wpisami. Proszę pamiętać, że internet nie jest obszarem anonimowym.
No to dawajcie te adresy. Ja nie usuwam nic z moich wpisów.
ooo tu michał zaraz michałB… tu kolego jakie jeszcze loginy masz na tej stronie.
Patrząc na wczorajszą akcje i twój wpis odnoszę dziwne wrażenie że macałeś w tym place… Ty serio musisz pracować w Dragonie 😀
Czegoś tu nie rozumiem. Czy Luka to administrator co pod pseudonimem pisze we własnej sprawie?
nie rozumiem ludzi ktorzy krytkuja testy wędek St. Croix, moim jak i wielu innych wędkarzy którzy mają na prawde duże pojęcie o wędkarstwie sa to najlepsze seryjnmie produkowane kije!!!!!!!! zgodze się z tym że trzeba za nie zapłacić i że ocena ceny kija na 8 pkt. nie dla każdego może być włąściwa, z tym że cena ta nawet nie do końca odzwierciedla jakości tych kijków, żaden, ale to na prawdę żaden dragon, daiwa czy shimano nie jest w stanie dorównac St. Croix jeżeli chodzi o użyteczność, przeznaczenie, czułość czy jakość użytych koomponentów za te same pieniądze
co to za super cudo? ,
„Mocny, niemalże niezniszczalny uchwyt na kołowrotek”
Panowie z test-Grupy. Dlaczego zamiast wędek na które łowi większość wędkarzy uparcie „testujecie” St. Croix na które łowi może 1/1000 procenta polskich spinningistów. Kogo to interesuje. Mówią, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o….
Już wszyscy wiemy że to NAJLEPSZA FIRMA NA ŚWIECIE
michaB
Jeden mały szczegół… ten test jest z ,,26-08-2010″ czyli z początków istnienia tej strony więc Twoje znowu jest trochę nie na miejscu :d
michaB, testują to co dostaną od producentów, dystrybutorów i sprzedawców.
Dokładnie tak jak napisał przedmówca. Wydaje mi się że tylko odważni dają sprzęt do testów. A nie powinno być tak. Przecież test tutaj to jest dobra prezentacja produktu
Juz samo to że zdjęcia świetne porobią. Widać jak na dłoni jak co wygląda. Żaden katalog tego tak nie pokaże jak tutaj. Dlatego często tu zaglądam i będę to robił. Pozdrawiam ekipę fishing-test
michaB, dobrze prawisz:) Mi też st.croix,dragon i savagear nudzi… ;D(pewnie komentarz zostanie usunięty jak to nie raz bywało:P)
Marku, nie usuniemy twojego komentarza który de facto nie wnosi nic sensownego. A jeżeli jesteś znudzony testami to jest dla ciebie inna propozycja – nie zaglądaj na stronę FT 😉
Dla mnie to jest proste testują to co maja albo to co dostają do testów. Nie ma firm, którym nie zależny na pokazywaniu lub do tego nie dorosły. Ja jeżelibym był właścicielem firmy wędkarskiej stałbym się najlepszym przyjacielem redakcji.8)
Obserwuje tę stronę od chyba jej początków w Internecie i widzę że staje się to coraz bardziej profesjonalna i opiniotwórcza. Pewnie jeśli tylko nie zostanie ten projekt komuś sprzedany za niedługo większość firm będzie chciało mieć udział w tworzeniu tej witryny.
To że znajdujemy w komentarzach narzekaczy i malkontentów to normalne. Taki ten Internet już jest i dobrze.
Jeśli, jak kolega napisał „tylko 1/1000 procenta polskich spinningistów używa wędek St.Croix” to moim skromnym zdaniem jest wiele do zrobienia. Ludzie – przebudźcie się. Nie wierzcie bezkrytycznie w marketingowy bełkot w stylu „najlepszy kij spinningowy w Szwecji”.
Z mojego podwórka napiszę „tylko” tyle: kilka lat tamu z ciekawości kupiłem używanego St.Croixa. Po pierwszym weekendzie nad wodą wszystkie „Team’y” itp cudaki z naszych sklepów poszły na Allegro (bez żalu). Chwilowo został tylko jeden Shimaniak bo jest 3 składowy (łatwy w transporie). Dla mnie różnica jakościowa na rzecz St.Croix jest przytłaczająca. Już kiedyś czegoś podobnego doświadczyłem – dawno temu gdy wymieniłem patyk wierzbowy na czeski teleskop „Sona”.
Usha, czy jak Ci tam drogi Przyjacielu. jak się na czymś zarabia to się nie jest obiektywnym, czyż nie. Więc może się podpisz. A z tego co wiem to portal nie bierze do testów sprzętu z półek tylko od tych co za testy zapłacą. To gdzie tu obiektywizm.
Pozdrawiam – kolego Usha
PS. Nie należy być sędzią we własnej sprawie.
michaB a widziałeś test kolowrotka catana? chyba nie bo by całą twoja teoria odnośnie funkcjonowania tego portalu legla w gruzach. szkoda bo byś się nie osmieszyl ta wypowiedzią.
michab chłopaku robisz sobie kwasy swoimi wpisami 😀
już po pierwszym widać jakie masz pojęcie w tym temacie
MichaB, tyś na pewno dystrybutor sprzętu lub przedstawiciel konkurencyjnej firmy 🙂 Pytanie tylko jakiej firmy 😉
Ebers
Hehe.. ja stawiam na Dragona.Na forach wędkarskich aż się roi od zakamuflowanych reklamiarzy tej firmy.Wpisy tupu ,,kup dragona takiego lub takiego(tu dokładne numery produktów o których przecietny rybołow nie ma pojecia). Lub wpisy tupu ,,łowie na tą wędkę od pięcie lat i ani razu mnie nie zawiodła” a co ciekawe ten model zaczeli sprzedawać rok wcześniej :d
Co do mojego obiektywizmu to wywołany do tablicy, czuję się zobligowany odpowiedzieć. Łowię na sprzęt kilku firm. najczęściej na Daiwę i Dragona.W żadnej z nich nie pracuję. I nie widziałem aby któraś z nich tworzyła sobie jakiś niby obiektywny portal w celu reklamowania swego sprzętu. A już na pewno Daiwa, Dragon, Shimano czy inne poważne firmy z tego rynku nie zajmują się kopaniem konkurencji po kostkach. Panowie OBIEKTYWNI – więcej klasy!!
Czy tak bardzo boli, że jedni sprzedają setki dobrych wędzisk czy kołowrotków a inni z trudem po parę sztuk na rok!!!Sic
Witam
A to się szum zrobił.
Tytułem wyjaśnień – zawodowo jestem programistą.
Sprzęt wędkarski sprzedaję na aukcjach – tylko własnoręcznie używany (wtedy pochwał mu nie szczędzę).
St. Croix pochwaliłem „publicznie” bo uznałem, że warto. Choć jest to działanie na moją niekorzyść – wyższe ceny na aukcjach 🙁
Co do Dragona to poczekajmy na kolejne testy. Szczególnie na kołowrotki „team” i „destiny”. (biorąc pod uwagę wielkość sprzedaży to kasy poszło się …)
No i na koniec rodzynek: nowo „wymyślona” gumka Dragon SHOGUN.
Może będzie test – porównawczy z oryginałem.
Pozdrawiam
Spininguję przeszło dwadzieścia lat. Przerzuciłem wiele kijów ze średniej i wysokiej półki sklepowej. Mam spinningi wykonane w pracowniach. Nabyłem też 2 kije St Croix( Avid oraz Legend Elite). Te wędki są po prostu doskonałe . Posiadałęm również „Teamy” -kije St Croix są dla mnie miażdżąco lepsze. Nie twierdzę, że produkty oferowane przez największą rodzimą firmę wędkarską są złe, ale tego bełkotu reklamowego i wciskania nam kitu mam już dość. Od kilku lat 1-2 razy w roku jeżdzę do Szwecji na ryby – nigdy w sklepie wędkarskim nie widziałem tam żadnego „Teama”. Za to produkty Salmo czy Relaxa są tam powszechnie znane i cenione.
P.S= kolego usha – prywatny test porównawczy gumy Dragona Shogun wykonałem(oryginał też mam). Wynik testu: oryginał super wabik, a to drugie tzn .Shogun- katastrofa.Ale to tylko mój prywatny test i subiektywne odczucia……
Pozdrawiam kolegów i życzę takich ryb aby i „Teamy” i ST.Croix trzeszczały.
Hej! Koledzy Robr i Usha i paru innych – na razie nie wymienię. Dlaczego wasze maile idą z tego samego numeru IP. Może wytłumaczycie….A może usuniecie….
Lutko, nie wprowadzaj ludzi w błąd swoim komentarzem. Sam musisz się zdecydować czy piszesz jako @Lutko czy @MichaB. W tym wypadku numery IP się nachodzą…Wgląd do numerów IP ma tylko redakcja. Niebawem wszystkie zbędne komentarze zostaną pousuwane
I tak Kochani trzymać. Pousuwać co niewygodne i pisać samemu do siebie. A sposób na odczytanie numerów IP już jest. Wystarczy się nieco poduczyć.
Ty drogi Lutko musisz się jescze rzeczywiście dużo uczyć bo wyciągasz nietrafne wnioski
i prowadzisz nieuzasdanione insynuacje.
Serdecznie pozdrawiam
robr co do pracy shoguna to powiem ci że byłem bardzo zainteresowany jego zakupem, bo po pierwsze cena a po 2gie wygląda ładnie. Ale znalazłem na YouTube film z jego pracą: http://www.youtube.com/watch?v=cGC8KSUE3Nc i już go nie kupuje. Ta guma to niewypał. Nie udało się producentowi i mi nikt kitu nie wciśnie o jej super extra pracy wabiącej ryby. Chyba że…. na bolenia jak to napisał Pan Waldemar Ptak.
Witam!
Wymienione są same zalety,żadnych wad. Może to i nie wina testujących, ale przy wersji AVID (prawdopodobnie przy innych też), nagminne są pęknięcia lakieru na omotkach przelotek. Na stronie corona-fishing.pl (forum wędkarskie),sprawa jest dość szczegółowo opisana(mam nadzieę,że po moim wpisie nie zniknie). Użytkownicy Forum i zarazem sprzętu ST.CROIX piszą, że to normalne i nie ma czym się przejmować. No nie wiem, czy jest to normalne! Posiadam spinningi różnych firm (średnia i wyższa półka- nie najwyższa),i nie zauważyłem u siebie choćby jednego pęknięcia w żadnym ze spinningów nawet na jednej przelotce. Ale to nie mój problem, nie ja wydałem kupę kasy, aby sobie wmawiać, że to nic takiego.
Z całym szacunkiem do ciebie i twoich kijów ale jeżeli po wielu sezonach łowienia nie ma u ciebie nawet ryski na lakierze przy przelotkach to prawdopodobnie łowisz około 10 razy w sezonie
@Grzesiek C! Przeczytaj ze zrozumieniem co napisałem. Nie piszę o „ryskach”, ale o pękaniu lakieru na omotkach przelotek. Między jednym a drugim jest wielka różnica. A jeśli dalej nie rozumiesz o czym piszę, to przeczytaj sobie na http://www.corona-fishing.pl, dział Forum Wędkarskie > ST.CROIX > Pękający lakier na omotkach Avida.
Lakier na przelotkach w wędce która jest często eksploatowana zawsze z czasem będzie pękał. Mam wiele spinningów różnych firm i nigdy mnie to nie zdziwiło. Zapytaj w pierwszej lepszej pracowni rodbouldingowej – potwierdzą moje słowa. Nie jest to wada kija lecz naturalne następstwo użytkowania. Zaraz będziesz pisał, że korek ciemnieje…
Tigerus
Tak się składa że ten post na forum CF jest mojego autorstwa i to ja pytałem czy takie pęknięcia są normalne w wędkach ST Croix
Dostałem zróżnicowane odpowiedzi ,większość pisze że tak mniejszość że u nich to nie występuje.
Po tym jak zauważyłem przy czyszczeniu mojej wędki te pęknięcia,zaraz zacząłem sprawdzać w innych czy jest to samo i owszem były na moich wszystkich innych wędkach,trochę mniej ale to pewnie dlatego że mniej na nie łowiłem używając plecionki (o tym później) a druga sprawa to to że część z nich ma czarny lakier na omotkach i wtedy trudniej je zauważyć
Co dziwne jeszcze rok temu żadna z moich wędek nie miała takich pęknięć i tu sprawa zaczęła się klarować bo dopiero od roku łowię plecionkami a wcześniej używałem tylko żyłek.Wydaje mi się a nawet nieskromnie powiem jestem już tego pewien,że Ci którym lakier nie pęka w większości łowią żyłkami a jak wiadomo nawet najlepsza żyłka spiningowa jest rozciągliwa i amortyzuje przy zacinaniu a plecionka ze względu na zerową rozciągliwość sprawia że blank i przelotki podczas zacięcia i holu ryby są poddane dużo większym obciążeniom stąd pękanie lakieru moim zdaniem.
W tym przekonaniu upewniły mnie oględziny mojego najmocniejszego kija Shimano Best Master MH 14-40cw. Do kiedy łowiłem żyłką nic takiego nie zauważyłem po przesiadce na pletkę pęknięcia się pojawiły Żeby uniknąć opieprzenia mnie że za mocno mam dokręcony hamulec dodam zawczasu tylko że zawsze ustawiam go na wytrzymałość linki w moim przypadku 0,15mm
Jak łowicie Panowie na plecionki to posprawdzajcie lakier na omotkach w swoich kijach i napiszcie czy macie to samo.Myślę że będą większe lub mniejsze pęknięcia i u Was :d
@Grzesiek C.
Odpowiem Ci tak:- Moja życiowa pasja wędkarska trwa już ponad 45 lat.Moim pierwszym spinningiem w latach 60-tych,-jaki otrzymałem od rodziców na urodziny-,był kij spinningowy na blanku bambusa,bo innych w owych czasach nie było(przynajmniej ja o nich nie słyszałem).Mój czas jaki spędziłem wędkując nad wodą nie warto próbować liczyć w godzinach,czy dniach.Łatwiej będzie policzyć w latach. Więc nie wciskaj mi kitu pisząc że-„lakier na przelotkach w wędce która jest często eksploatowana zawsze z czasem będzie pękał”.
Teraz zwracam się do @Marcin K.
Miło mi,że zabrałeś głos właśnie Ty w sprawie,która mnie nurtuje.Początkowo starałem się to zrobić na Forum Corona fishing rejestrując się jako użytkownik i pisząc w wątku przez Ciebie zainicjowanym,ale z przykrością muszę stwierdzić,że mój komentarz został odrzucony(widocznie CENZURA nie zaopiniowała mojego komentarza pozytywnie)-nad czym bardzo ubolewam(nie był jedynie słusznej treści).
Nigdy nie mówiłem i nie będę twierdził o jakiejkolwiek firmie,że jest „beee”. To co może odpowiadać mi,nie musi odpowiadać komuś, i na odwrót.Mogę natomiast mieć zastrzeżenia,uwagi oraz czuć się rozczarowany co do jakości pewnego produktu danej firmy(pojęcie względne w zależności od wielu czynników, np. stażu).Po to jest tyle firm konkurencyjnych aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie i przypasować do swojego gustu. Zasobność portfela też ma w tym duży udział.
Wracając do tematu. Piszesz,że przyczyną za zaistniałą sytuację może być zastosowanie plecionki.Tak się składa,że już od wielu lat używam tylko i wyłącznie plecionek(oprócz zestawów okoniowych).Zasada?-„Gdzie patyki,tam wyniki!”.Dla przykładu: Jedna z moich wędek firmy DAM od 9 lat jest używana tylko z plecionkami,a kije Shimano SpeedMaster( ML,M,MH )w 90%.Lecz nie stwierdziłem u nich takiej sytuacji,jaka występuje u Ciebie.
Dla jasności wyjaśniam,że moje wędki nie są w stanie idealnym i także noszą znamiona użytkowania,nawet znaki uderzeń i otarć,czy to o konary drzew,kamieni czy też o kant łodzi.Ale była to moja ewidentna wina lub nieuwaga przez które uszkodzenia powstały.
Nie jestem ekspertem ani też znawcą technologii budowy wędek,ale uważam,że największe prawdopodobieństwo,to jakość użytego lakieru(skład,twardość itp.)Zostawmy to konstruktorom i specjalistom.Może się bowiem okazać za rok,dwa lub trzy,że specjaliści firmy ST.CROIX,wprowadzą(udoskonalą)serię spinningów,przy których napiszą,że zastosowali jeszcze lepszy materiał(węgiel,żywicę lakier itp.),i problem zniknie.
Pragnę zakończyć ten temat i nie wracać do niego,gdyż nie chcę być posądzony o stronniczość i sianie „fermentu” co do produktów firmy.
Witam.
Czytam te pochlebne testy wędek St.Croix, które jak z treści wynika są doskonałe w każdym calu i nie posiadają żadnych wad, i tak zastanawiam się nad kupnem jednej z nich.
I teraz pytanie do właścicieli portalu którzy jak mniemam są jednym z głównych dystrybutorów tych wędek.
Jak zakupie ową wędkę i za dwa lata popęka mi lakier na przelotkach, to czy zostanie uznana moja reklamacja i lakier zostanie ponownie nałożony lub wędka zostanie wymieniona na nową ?
Bardzo proszę nie kasować tego postu tylko uczciwie odpowiedzieć.
radek
Po tonie i sformułowaniu Twojej wypowiedzi śmiem twierdzić że wcale nie jesteś potencjalnym kupcem tylko ta samą osobą która pisała nieładne posty niżej
Natomiast ja jako posiadacz takiej wędki nie potrafię Ci odpowiedzieć na to pytanie bo nie korzystałem jeszcze z serwisu St Croix jednak bardzo dużo siedze na forach wędkarskich zarówno Polskich jak i zagranicznych (czytam w miare moich skromnych umiejętności językowych lub pomaga mi translator :d)
I na żadnym nie widziałem złego słowa na serwis STC
a o złej jakości serwisów najpopularniejszych marek jak Shimano i Daiwa przekonałem się na własnej skórze
Krótko mówiąc kupiłem kija,drugi jest już zamawiany,mam dożywotnią gwarancję z tego co wiem do końca produkcji danego modelu i jakoś się nie martwię o serwis tym bardziej że sprzedawca u którego kupowałem wędkę poinformował mnie że nawet w razie uszkodzenia po podstawowym okresie gwar..nie będę musiał płacić za przesyłkę do producenta więc śpię spokojnie
Mam pytanie osobiste też do Ciebie. Skąd chłopie tyle jadu i złości w Twoich postach ?
Marcin.
I tutaj się mylisz, naprawdę noszę się z zakupem wędki STC.
Pytanie zadałem bo zastanawiam się czy warto kupić wędkę w Corona Fishing czy za oceanem za 60% polskiej ceny.
Też czasami zaglądam na fora krajowych i zagranicznych użytkowników wspomnianych wędek i spotykam się z pochlebnymi opiniami.
Dużo internautów nie podchodzi też obiektywnie do posiadanego(wymarzonego) sprzętu i wychwala je ponad niebiosa. Spotkałem użytkowników którzy po namowie przez forumowiczów na zakup wędki STC za 600 zł sprzedali ją po kilku miesiącach na rzecz rodzimych producentów za połowę tej ceny, bo waga, wykonanie i czułość wędki była o klasę lepsza.(mam nadzieję, że nie zostanę zaraz zwyzywany od przedstawicieli Jaxona itp..)
A jadu i złości nie ma w mojej wypowiedzi. Jest trochę goryczy po przeczytaniu niektórych komentarzy. Zwłaszcza fali krytyki jaka się pojawia po komentarzach użytkowników którzy nie do końca zgadzają się z testującym lub próbują zasugerować jak udoskonalić przedstawiany materiał.
radek
Wiesz może i za oceanem faktycznie można taka wędkę kupić za 60% ceny ale nie zapominaj o tym że jak ta wędka wjeżdża do polski to jest na nią nakładane cło i przeróżne podatki stąd wyższa cena.Ty jak zamówisz to albo się uda go uniknąć albo nie a jak na cle zatrzymają przesyłkę to zapłacisz vat cło i wyjdzie to samo To że my płacimy za wszystko drożej niż Amerykaniec czy Niemiec to nie wina sprzedawców ale naszych ,,kochanych” polityków którzy nie potrafiąc gospodarować finansami państwa wprowadzają coraz to nowe i większe haracze żeby łatać dziurę budżetową.Swoją droga to podatku od pierdzenia nam tylko brakuje.Ale nie będę tej myśli głębiej rozwijał bo jeszcze jakiś ,,geniusz” przeczyta i postanowi wprowadzić :d
A mówiąc szczerze to wolę nawet dopłacić te 200 300 zł i kupić w kraju niż później płacić 250 zł za wysłanie za ocean z nadzieją że uwzględnią gwarancję
Wysyłka wędek dwuczęściowych do Polski kosztuje 30$, czyli około 100zł, a jednoczęściowe lecą za 50$. Cła i podatku nie płacisz jak Ci to wyśle znajomy jako prezent, przesyłką z zadeklarowaną wartością nie przekraczającą 50$.
„A mówiąc szczerze to wolę nawet dopłacić te 200 300 zł i kupić w kraju niż później płacić 250 zł za wysłanie za ocean z nadzieją że uwzględnią gwarancję”
A jeszcze chwilkę temu pisałeś jak to ufasz serwisowi STC.
Dlatego też się pytam. Ile trwa ta gwarancja dożywotnia ?
Czy jak połamię wędkę przykładowo za 6 lat to dostane nową ?
A jak za kilka lat mi popęka lakier z omotek to zostanie to naprawione ?
Czy może gwarancja nie uznaje uszkodzeń mechanicznych ?
Jak nie chcesz kupić w corona fishing wedki STC to dlaczego nie kupisz sobie gdzie indziej? po co robisz bezsensowną nagonkę i piszesz że tam drogo. Kup sobie za granicą i tyle. Czytam tu twój płacz że za granicą 60% taniej a później posty o to jak wygląda serwis. Z tego co wyczytuje to najlepiej byś jeszcze chciał aby twoja wędka zakupiona samemu szla do serwisu przez corone fishing. Bez przesady… A co do warunków gwarancji to pewnie jest o tym jakaś wzmianka na stronie STC. Co do lakieru popękanego to nie wiem czy takie coś się uznaje za usterkę czy to tylko nie jest wada „wizualna”. Dla mnie usterką jest coś co powoduje że nie da się łowić. Przecież nie będą dożywotnio ci ze starej dobitej wędki robili nówki sztuki co 2-3 lata.
Tomku.
Ja tylko się pytam co obejmuje serwis STC w Polsce i czy warto za niego płacić?
Nie wiem jaki masz interes zwracając się w ten sposób do mnie, mógłbyś raczej odpowiedzieć na moje pytania, bo uważam że bezstronny czytelnik tego portalu chciał by się dowiedzieć tego samego i nigdy by czegoś takiego nie napisał.
radek
Bo ufam,co nie znaczy że wędka nie może się uszkodzić a za te 30 dolarów to ci pewnie wyślą najtańszą opcja w paczce którymi na lotniskach żeby szybciej przeładować towar rzucają.
Dragon na HMy tez z tego co wiem daje taką gwarancje.Tylko że Dragon nie produkuje tych wędek i jak skończą produkować ,model za trzy lata to co Ci z dożywotniej ? Z tego co wiem modele HM69 choć nadal są sprzedawane w sklepach i na Allegro to w razie uszkodzenia nie zrobia wędki bo juz jest nie produkowana a dostaniesz inny model
radek tobie własnie jest brak bezstronności bo ciągle wypisujesz że wędki w sklepie corona fishing są za drogie. To kup wędki od Zbika który je również sprzedaje, nie wiem dlaczego uparłeś się tak na coronę fishing. To nie jest temat o coronie fishing tylko o wędkach STC tak więc nie dziw się że mnie poniosło. Nie pasuje tam, to kup gdzie indziej i tyle w temacie.
Tomek, my się chyba nie rozumiemy.
Ja pytam o gwarancję, ale te pytania widocznie są zbyt trudne albo nie wygodne by na nie odpowiadać.
Najprościej i najszybciej będzie jak spytasz o gwarancję osoby które sprzedają kije STC. Może tu nikt nie miał styczności z serwisem STC dlatego nikt nic nie napisał ? Może ich kije nie potrzebują być oddane na gwarancje? Znowu nie rozumiem twojego pojęcia „te pytania widocznie są zbyt trudne albo nie wygodne by na nie odpowiadać”. Jakie niewygodne ? Jak nie dostajesz odpowiedzi to znaczy że pytania są niewygodne?
A ja nie rozumiem po co cały czas coś insynuujesz i próbujesz zmieniać temat.
Nie możesz odpowiedzieć na moje pytanie to nie odpisuj, daj szanse innym.
Powiedz proszę konkretnie jak brzmi twoje pytanie to zapewne ktoś Ci odpowie.
Radek, ja odpowiem na twoje pytanie – TAK, z pewnością będzie ci pękał lakier na przelotkach jak nabędziesz kij ST Croix. Jest to jedna z cech tych kijów. Sam zdecyduj czy nie lepiej kupić jakiś kij Shimano
Jarosław
Nie wprowadzaj Radka w błąd bo w moim Shimano tez lakier pęka :d
Ta dyskusja już się robi śmieszna hehe
dokładnie robi się śmieszna. A ja mam takie pytanie. Co z tego że pęka lakier? boisz się że wędka się połamie? Czy chodzi o walory „wizualne” ?
oj panowie panowie, dla mnie też jest to śmieszne widząc jak swoją postawą działacie na niesławę własnego portalu.
własnego portalu ? Dlaczego myślisz że ja mam coś wspólnego z tym portalem ? Dlatego, że nie chce czytać twoich głupot o tym, że możesz kupić wędkę taniej za granicą ? Po co wypisujesz tu takie bzdety które są nikomu nie potrzebne. Napisałeś o pękającym lakierze, ale jak wiesz w innych wędkach też pęka, a od siebie dodam tylko tyle, że jeśli było by to aż tak szkodliwe dla wędzisk to nie uważasz, że taka firma z tradycją jak st. croix sprzedawała by wadliwe wędziska narażając się na koszta i na ciągłe serwisy? Widocznie jest to fakt który nie wpływa na jakość wędek. Każdy kto napisze inaczej niż ty byś chciał usłyszeć to już jest w jakiejś „mafii” i już jest beee.
właśnie testuje avida86mhf i szału nie ma ,moc jest a czułość jak w xt pro jaxona
Posiadam od około 10. lat kij jaxona za 120 zł. Używam wyłącznie plecionek i mimo zmasakrowanego blanku od różnego rodzaju obtarć i uderzeń nie ma żadnych pęknięć lakieru na omotce.
Tematy pomyliłeś kolego ? czy to zamierzona zagranie i kolejne przyrównanie syrenki do mercedesa ? jak już ktoś wcześniej napisał na tym i na tym da się jechać, ale jak tobie nie potrzeba komfortu to twoja sprawa. Nadlewki zdarzają się każdemu producentowi nawet w topowych modelach które są produkowane masowo
Nie chodzi o nadlewki. Mój kolega kupił sobie dwa st. croix’y i na każdym z nich po miesiącu używania popękał lakier przy przelotkach. Dziwne to trochę, nie? Ale jak dał mi połowić to żuchwa mi opadła. Kijki marzenie, czułe, diabelnie szybkie, delikatne, lekkie, a moc piekielna obnażająca swe oblicze z każdym centymetrem ugięcia kija. Szkoda, że u nas trzeba dopłacać 1/3 faktycznej wartości wędziska.
zawsze mozesz sobie sam sprowadzic taki kij zza wielkiej wody 🙂 czy wyjdzie taniej? sam musisz to przekalkulowac
Niepowiedziasłem że miałem avida miałem Rage a opinia dotyczy się ogólnie kiji marki st croix .Mam kilku kolegów którzy nimi łowią niejesteście jedymi posiadaczami tych kiji mają wady i każdy ma prawo onich mówić Bo z nadlewkami i pękniętymi omotkami czy lużnymi uchwytami kołowrotków poradził sobie nawet Jaxon A komentarzami do mojej wypowiedzi udawadniacie że jesteście …..
Witam !
Pod jakim kręciołem testowany był ten kijek ?
Jak to będzie leżało w ręce z maksymalnie 200,260 gramowym ? (shimano stardic ci 4 )
Na moje oko minimum 280/300 gram trzeba do Avida podpiąć.