Jakiś czas temu do testów otrzymaliśmy żyłki z rodziny Tsubame – produkt, który można znaleźć w ofercie firmy Mikado. Przedstawicielami rodziny Tsubame będą tym razem seria Pike oraz Fluo. Zapraszamy do najnowszego testu.
Charakterystyka ogólna
Rodzinę żyłek Tsubame reprezentują modele: fedder, match, carp, perch, pike oraz fluo. My tym razem przyjrzeliśmy się dogłębnie serii Pike oraz Fluo. Naszym poligonem doświadczalnym były głównie wody granicznego odcinka rzeki Odry. Żyłki mocno testowaliśmy podczas łowienia boleni, kleni, szczupaków oraz sandaczy.
Mikado Tsubame PIKE
Mikado Tsubame FLUO
Jakość i wykonanie
Żyłkę nabywamy w przeźroczystym, sztywnym opakowaniu. Wszystkie parametry skrupulatnie opisane. Sama linka bardzo starannie nawinięta na standardowej szerokości szpulę. Szpula ma pojemność 150 m żyłki. Podczas nawijania zwróciliśmy uwagę na to, że żyłka jest stosunkowo wiotka i śliska. Od razu zauważamy też, że żyłka nie jest nazbyt rozciągliwa. Producent wskazuje, że materiałem bazowym jest uszlachetniony poliamid o wyprostowanym łańcuchu polimerów. Proces technologiczny postawania żyłki miał doprowadzić do powstania produktu, który charakteryzuje się doskonałą gładkością oraz niespotykaną odpornością na przecieranie. Wytrzymałość w warunkach poza łowiskiem napawa nas optymizmem. Zweryfikujmy zatem wszystkie parametry nad wodą.
Jak podaje producent – żyłki z rodziny Tsubame produkowane są w Europie
Żyłka konfekcjonowana na szpulach w odcinkach 150m

Wszelkie dostępne średnice żyłek, z podaniem wytrzymałości na zrywanie
Przeznaczenie
Mikado wskazuje, iż rodzina żyłek Tsubame została adresowana głównie do łowienia technikami gruntowymi oraz spinningowymi. Różnorodność dostępnych średnic (w przypadku Pike – od 0,16mm do 0,34mm) oraz Fluo (od 016mm do 0,30mm) pozwolą dobrać odpowiednią średnicę do warunków panujących nad wodą oraz techniki łowienia. Wspomnieć należy, że seria Perch zaczyna się już od dostępnej wielkości 0,12mm.

W akcji
Na wstępie zaznaczmay, że łowiliśmy żyłkami o średnicach od 0,16mm do 0,22mm. Żyłka ma stosunkowo niewielką rozciągliwość. Kolor idealnie dopasowuje się do barwy wody, przez co staje się niewidoczna. Wytrzymałość na węźle jest na prawdę zadowalająca. Pamiętać należy jednak o tym, aby zaciągać węzeł na mokro. W przeciwnym razie znacznie osłabimy żyłkę. Podczas intensywnego łowienia na różnej wielkości przynęty nie przytrafiały nam się niemiłe niespodzianki. Podczas rzutów nie powstawały brody. Podczas zaczepów zrywanie żyłki (w rzeczywistości często pojawiał się problem z zerwaniem żyłki w rękach) kończyło się głównie pęknięciem przy węźle, a nie w przypadkowym miejscu. Odporność na przecieranie – można powiedzieć, że linka w tym zakresie wypada bardzo dobrze. Trawy, trzciny, wszystko to co nad wodą osłabia najważniejszy element zestawu spinningowego owszem są w stanie doprowadzić do nadmiernego uszkodzenia końcowego odcinka żyłki, jednakże w przypadku żyłek Tsubame ma się wrażenie, że postęp uszkodzenia przebiega dużo wolniej niż w przypadku innych żyłek. Wersja fluo jest fajnie widoczna i skupiony wędkarz w oczekiwaniu na branie może przyglądać się miejscu styku żyłki z lustrem wody. Z czasem jednak linka ulega zabrudzeniu i jej widoczność systematycznie spada. Wytrzymałość na zrywanie określona przez producenta nie została przesadzona. Podatność na skręcenia jest również względna.

Na szpuli kołowrotka żylka układa się równo

Barwa żyłki powoduje, że w wodze staje się niewidoczna

Cena
W internetowych sklepach wędkarskich żyłki z rodziny Tsubame można nabyć już za cenę około 12-13 zł. Nie jest to jednak produkt powszechnie dostępny co nas trochę zaskoczyło. Wydaje się jednak, że jest to kwestia przejściowa i ta tendencja ulegnie zmianie. W naszej opinii cena nie jest wygórowana.

Ogólne wrażenie
Rodzina żyłek Tsubame (Pike / Fluo) to ciekawa propozycja w ofercie Mikado. Żyłka jest mocna, posiada ograniczoną rozciągliwość. Podczas intensywnego łowienia jej parametry nadal są zadowalające. Dla nas łowienie boleni, sandaczy czy szczupaków z zastosowaniem żyłek Tsubame było miłym doświadczeniem.
Tsubame Fluo
Tsubame Pike
OCENA KOŃCOWA – punktowanie:
{flashchart title=”Ocena końcowa/punktowanie” data=”Jakość i wykonanie,cena,przeznaczenie,w akcji,wrażenia,średnia ocena/8.5,7.5,8,8,8,8″ multibar_color=”1″}costs{/flashchart}
| Zalety | Wady |
| – wytrzymałość, – ograniczona rozciągliwość, – wytrzymałość na węźle, – ograniczona podatność na odkształcenia, |
– na chwilę obecną niewielka dostępność, |

bardzo ładna kobitka 🙂
Zaraz dostanę baty za ten komentarz ale co mi tam…wg mnie żyłki mikado są jednymi z najlepszych na naszym rynku. Mam tu na myśli oczywiście spinning. Z braku laku kupiłem w zeszłym roku dwie szpulki Sensei za chyba 11zł za szt. Obie 0,14mm. Jedna poszła do okoniówki druga do jaziówki. Mam je do dzisiaj i nie mam żadnych problemów. Zero pamięci, utraty wytrzymałości itd. Prawdopodobnie sa delikatnie przegrubione, ale wytrzymałością z pewnością przewyższają większość Dragonowskich niteczek, które się nie nadają do niczego, nawet do wieszania prania…Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że większość tych co narzekają na żyłki, że się skręcają albo robią gniazda nie ma pojęcia o ich nawijaniu (bo to co prezentują filmy wędkarskie ze niby wrzuca się szpulkę do wody jest podstawowym błędem!), a prawidłowe nawinięcie daję 100% różnicę. Nie wierzyłem, ale sam się przekonałem. Druga sprawa to badziewiaste kołowrotki….ale wracając do żyłek Mikado, nie wiem jak ta wyżej testowana, ale z czystym sumieniem moge polecić te z serii Sensei.
Zgadzam się dotychczas łowiłem tylko na żyłki mikado i nigdy mnie nie zawiodły.
Ale ciekawi mnie to dlaczego ostatnimi czasy zniknęły komentarze na temat jakże świetnego wg. FT kołowrota Airspace. Wieżę że były w nich wulgaryzmy albo to wina dużego zainteresowania tą witryną He he he. Pozdrawiam
Tsubame to jedna z lepszych żyłek na jakie łowiłem. Polecam
Żyłka owszem wytrzymała, odporna na przecieranie i na wężle na mokro, bez pamięci … jednak jak dla mie ma jedną podstawową wadę, tj, NIE TONIE tylko pływa bezczelnie po wierzchu.
Ogólnie bez szaleństw … ocena średnia – powiedzmy 6/10.
Właśnie kupuję żyłkę dzięki tej blondynce, choć i tak nie wierzę w opisaną wytrzymałość…