Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXFWraz z nastaniem sezonu sandaczowego, redakcja Fishing-Test prezentuje specjalistyczne wędki na mętnookiego drapieżnika. Zbiorniki zaporowe, duża głębokość i typowe dla sandacza przynęty, będą dla testowanych kijków płaszczyzną oceny i weryfikacji ich właściwości.

Charakterystyka ogólna
Wysokie wymagania współczesnych wędkarzy, specjalizujących się w połowie sandaczy, wymusiły na wielu producentach wprowadzenie do swojej oferty bardzo specyficznych wędzisk. Wędki produkowane w USA często opisane są przez dodanie symbolu X – Extra Fast, co ma gwarantować wyjątkowo szybką akcję i stosunkowo spolegliwą szczytówkę, przy zachowaniu ogromnej mocy w dolniku. Tak pracująca wędka powinna obsłużyć przynęty nawet do 25 gram, zachowując jednocześnie dużą dynamikę i czułość. Na tych założeniach oparliśmy test dwóch modeli sandaczowych LTBS68MXF i TWS68MXF (198cm /17g / 12lbs) ze stajni STC. Od 2018 roku wędka posiada symbol LBS68MXF
Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Jakość i wykonanie
St.Croix zdążył przyzwyczaić klientów do wysokiej jakości wykonania swoich produktów. Nie inaczej jest w serii Legend Tournament. Blank jest pięknie polakierowany na kolor chabrowy. Przelotki Fuji Alconite w chromowanych ramkach osadzone równo i solidnie. Niestety na kilku omotkach położono zbyt wiele lakieru, co dla wielu wędkarzy wpłynie na odczucie niedosytu jeśli chodzi o estetykę wykonania drobnych elementów. Rękojeść wykonana została z dobrej jakości korka. W przypadku TWS jest to jednolita klasyczna rękojeść, natomiast LTBS posiada rękojeść dzieloną z gumowym wykończeniem. Oba modele Legend Tournament zostały wyposażone w uchwyt kołowrotka Fuji SKM, z korkową wstawką. Wędki posiadają moc 12lbs i około 17gram górnej granicy wagi przynęty. Blanki zostały wykonane z wysokomodułowego węgla SCIV, dodatkowo wzmocnione technologiami ART i IPC. Kije są bardzo lekkie, waga wynosi około 105 gram. Wędziska z serii Legend Tournament posiadają wieczystą gwarancję.
Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Szczegółowe oznaczenie wędziska

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Karta gwarancyjna z potwierdzeniem dożywotniej gwarancji oraz wskazaniem miejsca produkcji wędziska

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Foregrip w obu modelach. TWS posiada nieco dłuższy korek

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
W obydwóch modelach jest uchwyt do podczepiania przynęty

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Uchwyt kołowrotka Fuji

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Zakończenie rękojeści w modelu TWS

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Przelotki Fuji Alconite

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Widoczna nadlewka lakieru

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
Dzielona rękojeść w modelu LTBS

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Cena
Seria oznaczona jako Legend nie należy do najtańszych. Testowane modele można zakupić w Polsce za nieco mniej niż 1.000 zł. To dużo, jednak trudno jest porównać testowane wędki z produktami innych producentów, oferujących wędziska polskiemu klientowi. Za ceną przemawia doskonałej jakości blank oraz komponenty, a także dożywotnia gwarancja.
Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Przeznaczenie
Długość wędki TWS i LTBC wskazuje na zastosowanie oraz możliwości wykorzystania. Śmiało możemy powiedzieć, że największy komfort wędkowania uzyskamy stosując oba modele podczas łowienia z łodzi. Wędki zostały zaprojektowane i zbudowane z myślą o łowieniu okoni, sandaczy czy szczupaków, przy wykorzystaniu metody jigowej. Wędka do takiej metody powinna charakteryzować się wyjątkową czułością, przy jednoczesnej mocy już w środkowej części wędki. Ten element ma bowiem odpowiadać za możliwość agresywnego prowadzenia przynęty oraz zapewnić wędkarzowi pewne zacięcie ryby nawet z głębokości 20 metrów. Kolejna sprawa to odpowiednia akcja. Przy zachowaniu niemal betonowego dolnika, ryby takie jak sandacz czy okoń, najzwyczajniej w świecie będą odczepiały się podczas energicznych zrywów i szarpnięć. Kij powinien zatem pracować pod obciążeniem na niemal całej długości.
Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF
St. Croix TWS68MXF

Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Akcja
Testując dwa wędziska mieliśmy odczucie, że łowimy identycznymi wędkami, których różnorodność została wyszczególniona przez zastosowanie jedynie innych wykończeń korkowych. Bez obciążenia wędki pracują podobnie. Kiedy jednak kije zostaną uzbrojone i zaczniemy nimi opukiwanie dna, ujawniają się drobne… ale jednak różnice.
Najprościej opisując, można wskazać na kilka podstawowych parametrów. Po pierwsze bardzo czuła szczytówka, która dla wielu wędkarzy będzie spełniać rolę wizualnego wskaźnika brań. Kolejna sprawa to mocny środek blanku i wyjątkowy zapas mocy w dolniku. Blank LTBS podczas prowadzenia przynęty o wadze około 15-20 gram pracuje jedynie na długości kilkunastu centymetrów. Model TWS ulega obciążeniu nieznacznie mocniej. Przy obciążeniu ponad 25gram LTBS schodzi nieco niżej. TWS zaczyna prowadzić ciężkiego jiga czy koguta już w ¾ wędki.
Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF

Najważniejsze jednak cechy oba kije wskazują podczas zacięcia i samego holu. Zacięcie jest pewne i bardzo dynamiczne. Za to odpowiada sprężystość i moc blanków w dolnej części. Podczas holu kije pracują niemal w pełnej paraboli. Oczywiście dodać należy, że pełne ugięcie kije uzyskują przy sandaczu około 75cm. No i na sam koniec perełka… Czułość wędek jest wręcz niespotykana, jednak na początku może wydawać się nieco drażliwa. Podczas opadu doskonale wyczuwalna jest praca ogonków twistera. Puknięcia o twarde dno kij sygnalizuje, jak to nazwaliśmy, trzęsieniem ziemi.
Podsumowując zestawienie akcji obu wędek, musimy zaznaczyć drobne różnice w ugięciu części szczytowej oraz spolegliwości blanku. TWS wydaje się być kijem nieznacznie tylko cieplejszym i płynniej wchodzącym w ugięcie środkowe. LTBS jest bardziej szczytowy i wydaje się być nieznacznie delikatniejszy.


Charakterystyczne szczytowe ugięcie

Ogólne wrażenie
Bezsprzecznie możemy stwierdzić że seria Legend Tournament to wędki specjalistyczne do łowienia metodą jigową. Charakterystyka blanku idealnie pasuje do średniego i ciężkiego zestawu na sandacza, łowionego w zbiornikach zaporowych. STC LTBS68MXF i TWS68MXF to szybkie i dynamiczne wędziska ze sporym zapasem mocy. Ogromne wrażenie zrobiła na nas czułość obu wędek.

OCENA KOŃCOWA – punktowanie:
{flashchart title=”Ocena końcowa/punktowanie” data=”Jakość i wykonanie,cena,przeznaczenie,w akcji,wrażenia,średnia ocena/9,8,10,10,10,9.4″ multibar_color=”1″}costs{/flashchart}

Zalety Wady
– doskonała akcja,
– moc dolnika, szybkość, dynamika,
– wyjątkowa czułość.
– nadlewki lakieru na niektórych omotkach.
Punktacja: 1-beznadziejny, 2-fatalny, 3-nędzny, 4-słaby, 5-przeciętny, 6-zadowalający,
7
-solidny, 8-znakomity, 9-fantastyczny, 10-mistrzowski

67 Replies to “Wędka sandaczowa St.Croix LTBS68MXF / TWS68MXF”

  1. „Blank LTBS podczas prowadzenia przynęty o wadze około 15-20 gram pracuje jedynie na długości kilkunastu centymetrów. Model TWS ulega obciążeniu nieznacznie mocniej. Przy obciążeniu ponad 25gram LTBS schodzi nieco niżej”

    Czyżby producent źle opisał kij i jego górną granicą wyrzutu ?

    Napiszcie do jakiego obciążenia da się wygodnie i bezpiecznie wyrzucić przynętę na odpowiednią odległość i co ważniejsze, podbić ją z dna.

    „Puknięcia o twarde dno kij sygnalizuje, jak to nazwaliśmy, trzęsieniem ziemi. „

    Puknięcie główką 5 gram było odczuwalne na blanku w taki sposób, czy tą ponad 25 gram ?

    „Oczywiście dodać należy, że pełne ugięcie kije uzyskują przy sandaczu około 75cm”

    Jeżeli wędka osiąga pełne ugięcie przy średnim sandaczu to czy aby nie braknie tej mocy przy większym okazie na które właśnie polujemy.

    No i szkoda że „test” nie został potwierdzony zdjęciem z tym sandaczem 75 cm 🙂

  2. Mam wędkę opisaną w teście – LTBS. To mój kolejny kij STC.
    Szkoda odpowiadać na te brednie które wygłosił przedmówca. Powiem jedno to właśnie jest przykład jak łatwo obnażyć swoją niewiedzę i brak kompetencji.

  3. Tak się składa że posiadam wspomnianą wędkę.
    Jak dla mnie klasyk sandaczowy – powiem szczerze że nie wiem Świstak co próbujesz udowodnić swoją wypowiedzią ale mam wrażenie że nie masz zielonego pojęcia o wędkach, śmiem twierdzić że o wędkowaniu w praktyce także.
    Proponuję dalej czytać… – może po kilku latach zdecydujesz się na praktyczne zastosowanie wiedzy zdobytej i zweryfikujesz ją nad wodą… zobaczymy co wtedy powiedz 😀

  4. no i znowu st croix nestepny bedzie pewnie jakiś savagear albo lamiglas co tam kijki za 1000zł normalka każdy je kupuje co prawda jestm prawie codziennie na rybach ale na oczy ich jeszcze nie widziałem u wędkarzy zejdzcie na ziemie i przetestujcie wędki(co robicie bardzo profesonialnie) za normalne pieniążki daiwe ,cormorana,shimano itd. A tak na marginesie to takich nadlewek lakieru na przelotkach to w jaxonach za 100zł niewidziałem

  5. Witam
    cytat autora: Przy zachowaniu niemal betonowego dolnika, ryby takie jak sandacz czy okoń, najzwyczajniej w świecie będą odczepiały się podczas energicznych zrywów i szarpnięć. Kij powinien zatem pracować pod obciążeniem na niemal całej długości.koniec cytatu 😮

    2 cytat autora: Najważniejsze jednak cechy oba kije wskazują podczas zacięcia i samego holu. Zacięcie jest pewne i bardzo dynamiczne. Za to odpowiada sprężystość i moc blanków w dolnej części. Podczas holu kije pracują niemal w pełnej paraboli.

    To jak w końcu jest bardzo mi te kije się podobają ;D

  6. Nie rozumiem dlaczego zostałem zaraz zaatakowany jakimiś zarzutami wyssanymi z palca?
    Ja tylko zadałem 3 pytania oczekując odpowiedzi.
    O kijach może nie mam wielkiej wiedzy bo przetestowałem ich tylko kilkanaście i nadal poszukuję ideału, dlatego też pytania skierowałem w moim poście.

  7. Posiadam tego LTBS-a dopiero od kilku dni ale śmiało mogę każdemu polecić ten kijek na sandacze. Kij jest bardzo szybki i bardzo czuły. Łowienie na 28gr główce ze standartowym kopytkiem 3″ nie sprawia problemu. Troszkę gorzej z dolną granicą, dla mnie dopiero 8gr przy kopycie 3″. Kij świetnie zacina rybę i ją trzyma. Tak się składa, że wczoraj wróciłem z ryb i takiego sandaczyka 70cm złowiłem. Podczas holu do paraboli mu brakowało, a kołowrotek był ustawiony „na mur” więc obawy kolegi Świstaka o złowienie okazu na tą wędkę są niepotrzene. Łowiłem również „avidem” avs68mxf o tych samych parametrach i nie było nigdy problemów z zacięciem czy holem.

  8. Rafał przeczytaj proszę dokładnie.
    Pierwszy cytat odnosi się do ogólnej charakterystyki wędki przeznaczonej do metody jigowej a więc ten fragment mówi o tym wędka nie powinna pracować.

    Daniel przeanalizuj jeszcze raz dokładnie to co było testowane a jak chcesz konkretnego modelu lub firmy to prześlij może sprzęt do testowania – wszystkiego na rynku nie da się kupić wiesz takie ograniczenia finansowe.
    Co do nadlania lakieru – żeby inni producencie mieli tylko takie problemy 😀
    Na marginesie to jest taki specjalista nawet Twój imiennik, lepiej kładzie lakier i stać go na wiele sprzętu bo taki bonus od bandy januszów dostał 😀 😀 😀

  9. Panowie spokojnie

    Myślę że to co napisał Kamil jest rzeczowe ma jak na dłoni różnice pomiędzy AVIDEM a LTBS ( Legend Turnament Bass Spin ) opisujcie modele bo sam się gubię Długość 6,8′ i cw do 5/8 ( 17,5 g. )to kosa Panowie K O S A N A S A N D A C Z A !!! Kij o akcji szczytowe , na sucho lekko drażniącej. Hol to istna męka dla ryby. Męczy w kilka sekund przeciwnika który nawet na 10 m. czuje się bardzo pewnie. Dolne c.w mnie nie interesuje w tym, modelu ponieważ mam Drop Shot do c.w.1/2 ( 14 g.) Napisze tylko że kije są mocno niedoszacowane.

    😛

  10. Czołem Rafał;)
    przyznaje Ci, kij wręcz dziki na sandacza. Świetny patyk pod lżejsze główki i nawet te po 30g. Ryby się nie boi…

  11. I o to chodzi! Takich testów więcej. Świetna recenzja. Rzeczowa i na temat. Coś dla fanów sandaczowego pstryknięcia.

  12. Jestem pewien ,że to świetny kij i nie tylko na sandacze, tylko czy za taka kasę nie lepiej udać się do pracowni i rzeźbić tam coś pod siebie jeśli ktoś wie czego mu trzeba.

  13. za 900 zł w pracowni to sobie możesz batsona okleić pianką. Mój LTBS z pracowni na alconitach i w korku kosztował 1300 i to po rabacie.
    Seryjne są tańsze ale niestety czasem coś tam jest tak jak na fotografii i omotce z lakierem.

  14. Coś cicho się zrobiło >:( Gzie mogę dowiedzieć się kto jest autorem tego arta?
    Za fotki i ich jakość ocena ode mnie wysoka 10/10 tekst , napisze tylko tyle że ciężko się pisze o wędziskach. Osobiście wolę opisywać młynki. Wyrwałem jeszcze z tekstu cyt.

    Podsumowując zestawienie akcji obu wędek, musimy zaznaczyć drobne różnice w ugięciu części szczytowej oraz spolegliwości blanku. TWS wydaje się być kijem nieznacznie tylko cieplejszym i płynniej wchodzącym w ugięcie środkowe. LTBS jest bardziej szczytowy i wydaje się być nieznacznie delikatniejszy.

    To jest bardzo ważna różnica !!! Wszystkie modele Walleye pomijając te powyżej 1 1/2 Oz są cieplejsze od serii Bass. To tylko u nas powstała teza patyków sandaczowych wykręconych od szczotki czy mopa co na szczęście się powoli zmienia. I tak na koniec dla rozweselenia ….
    Ale te przelotki spiningowe są cholernie duże ;D

  15. Nie wiem jaka to pracownia ale za 1000 zł można naprawdę wyskrobać już coś fajnego :), ale oczywiście to kwestia wyboru każdego indywidualna ja i tak nie kupił bym wędki za 1000 zł 🙂

  16. Wojtek podaj przykłady tego co możesz „fajnego” zrobić w pracowni za 1000zł
    Odnośnie budowy wędek w polsce to jak dobrze popytasz to dokładnie dowiesz się jak temat wygląda :D, zwróć uwagę ile jest w obrocie wędek z pracowni, myślisz że czego są sprzedawane? i nie pitol tylko że kij nie okazał się tym czego klient oczekiwał i nadal szuka bo dla 99% osób wstyd się przyznać że wydali dwu krotność wędki seryjne na „fajny” kijek ręcznie zrobiony 😀 😀 😀

  17. Panowie:
    Przeczytałem właśnie chyba z 2 razy artykuł i Wasze posty.

    Czego można oczekiwać od testów skoro St.Croix czy Lamiglas to marki których przedstawicielem to ta sama firma co obecny portal (Corona Fishing to właściciel tego portalu) 😉
    – „niemal betonowego dolnika”
    – „Czułość wędek jest wręcz niespotykana”
    – „Puknięcia o twarde dno kij sygnalizuje, jak to nazwaliśmy, trzęsieniem ziemi”

    Wyrażenia są grubo zastanawiające i bardzo mocne! Ale tak można napisać tylko przy „swoich” kijach! Zobaczcie na punktacje – tylko te marki mogą liczyć na najwyższą!

    – „1.000 zł. To dużo, jednak trudno jest porównać testowane wędki z produktami innych producentów, oferujących wędziska polskiemu klientowi”

    To także zbyt mocne stwierdzenia i chyba nazbyt odważne!!!

    Savage Gear? Po prostu płacą więc jest.

    Myślę że nie ma co liczyć na testy tego co byśmy chcieli i oczekiwali bo takie testy domniemam są płatne a portal nie zrobi zapewne nic za darmo..

    Do przedmówcy: RafałB Malinowski, który napisał:

    :To jest bardzo ważna różnica !!! Wszystkie modele Walleye pomijając te powyżej 1 1/2 Oz są cieplejsze od serii Bass. To tylko u nas powstała teza patyków sandaczowych wykręconych od szczotki czy mopa co na szczęście się powoli zmienia. I tak na koniec dla rozweselenia ….”

    BRAWO!!! Oby więcej wędkarzy to spostrzegało i zauważało!!!

    Na koniec, odnośnie samego testu:

    http://www.tackletour.com/menurods.html

    To są porządne testy – tam opisywane są kije, a nie to co testujący uważa że dla niego najlepsze! Każdy ma inne odczucia i preferencje a tutaj odnoszę wrażenie że MA BYĆ tak jak szanowna redakcja tego chce i odczuwa!

    Pozdrawiam!!!!
    Robert. t

  18. Robert ameryki nie odkryłeś bo na większości zdjęć z testów wędek stcroix jest właściciel corona-fishing Pan Remigiusz Kopiej

  19. Robert a Ty znowu swoje, pewnie lepiej dragonami albo fenwikami łowić! a słyszałem też że wklejanki mikado są super co tak że kilka sztuk połamało się podczas jednego wypadu na sandacze 😀 😀

  20. Robert, niech Tackletour świętym dla ciebie będzie 🙂 Oni na pewno robią testy za darmo hahahahahahaha. Teraz to sam sobie przyłożyłeś 🙂

  21. Dyskusja na nowe rozgorzała 🙂 Chciałbym zauważyć, że testowane kije st.croix są na prawdę świetne. Mówię to jako właściciel jednego z nich. I na prawdę nie interesuje mnie nic więcej jak opinia redakcji, no chyba że opinia użytkownika a nie kolejnych płaczków. Dziękuję panowie za portal. Świetna robota

    Mariusz

  22. Panowie – obrońcy portalu poniżej, jeśli nie widzicie WIELKIEJ różnicy między testami tutaj a testami (opisami) tackletour to albo nie znacie angielskiego, albo macie wiele do czynienia z tym tutaj portalem!

    ;D Odbijanie piłeczki w stylu dragon, fenwick czy mikado. Nie rozumiem – straszna rozbieżność!! A poza tym tutaj mowa jest o teście i o powiązaniach połączonych z nadzwyczajnymi sformułowaniami o wędkach które samemu się sprzedaje – reklama dźwignią handlu, a zwykli wędkarze chłoną to jak świeże bułeczki.

  23. Ręce opadają jak się czyta to co piszesz kolego. Wiesz co ja ci radzę przestać czytać wszystko co się znajduje w internecie i w czasopismach wędkarskich bo a nóż ktoś z redaktorów będzie miał związek z opisywanym produktem. Czy wg. ciebie wędki jednej z najlepszych firm na świecie jaką jest st.croix to są produkty słabe ? I czy wg. ciebie można o tych wędkach napisać że są słabe ? Jeżeli tak uważasz to masz zerowe pojęcie na temat sprzętu i dlatego pozwól że to inni będą opisywać. Czepiasz się reklamy bo Pan Remigiusz Kopiej sprzedaje wędki tej firmy. Zacznij sam też je sprzedawać. A idąc dalej twoim tokiem rozumowania to jak zapewne wiesz Pan Kopiej pisuje artykuły do czasopism wędkarskich, widziałem go nawet w filmie WMH, widziałem także jego publikacje na wielu portalach internetowych. To wg. ciebie może mamy przestać kupować gazety wędkarskie i nie oglądać filmów co ? bo być może ukrywa się tam „reklama”. Człowieku ogarnij się co piszesz. Nie interesuje mnie kto co sprzedaje ! JA WIEM że wędki st.croix są świetne a opinia kogoś kto się na tym zna tylko to potwierdza. A twoje wypowiedzi to mi tylko zalatują antyreklamą która ci po prostu nie wychodzi. Twoje wypowiedzi na temat braku wiedzy testujących są bezpodstawne tak więc proszę cię wypowiadaj się na tackletour jak znasz bardzo dobrze angielski albo jeszcze lepiej…. zacznij sam testować sprzęt !! ps. W razie gdyby moderator chciał zrobić porządek z niepotrzebnymi wpisami to ma moją zgodę na usunięcie mojego komentarza. pozdrawiam

  24. A Robert to zapewne dystrybutor sprzętu wędkarskiego innego niż St. Croix i tyle 😀

  25. z tego co wiem to corona fishing nie jest jedynym dystrybutorem sprzętu st.croix w polsce. jakoś nie widzę też aby opisywali tu przynęty tej firmy. to co tu jest opisywane można kupić również w innych sklepach internetowych i nie tylko

  26. Co do testowanej wędki.
    Jeżeli kij za 1000zł ma takie wykończenie, to tak, kij jest słaby, a ocena za jakość/wykonanie powinna być bliżej dołu… dużo bliżej. Tutaj powinny byc inne wagi ocen i bardziej krytyczne spojrzenie, niż w rzeczonych Dragonach, Kongerach i tego typu kijach.

    Za 1000zł ukręcisz kij Tobie pasujący, a to już jest na niekorzyść wędki seryjnej, jaką jest ta. Nie piszę, że ta jest zła i każda z pracowni będzie lepsza, ale każda z pracowni (przy świadomym wyborze) będzie lepiej dopasowana (no i mogą zostać ze 3 stówki na plecionkę i gumy).

  27. Krzyśku zgadzam się z Tobą. W testach kijaszków st croix pisze że są one perfekcyjnie wykonane a patrząc po tym zdjęciu tak nie jest więc oceny za wykonanie są moim zdaniem bardzo mocno naciągnięte

  28. Śmiechu warte. Napisze się coś nie tak, a już pewne grono stwierdziłoby że konkurencja.
    Nikt jakoś nie zauważył że pisze o samym teście wędek i jakości testów, nie o samych wędkach!
    Całe szczęście że do testów tutaj nigdy nie będzie np. pewnej serii wędek Kistlera czy też choćby Lucky Craft, bo autorzy testów musieliby zmienić strategię że Legend jest najlepszą na świecie wędką – tak można z opisu wywnioskować 😉

    Prawdziwe testy powinny opisywać wędkę bez osobistych emocji autora. To powinny być testy a nie przekładanie swoich osobistych upodobań na publiczne forum!

    Nie jestem zwolennikiem wędek z pracowni, choć też mam, ale bez przesady że Legend jest the best! A bynajmniej jest wiele wędek które w cale mu nie odbiegają ani pracą ani mocą ani czułością – mowa oczywiście nie o europejcach bo to inna historia.
    I nie rozśmieszajcie mnie pisząc ogólnie o St.Croix bo np. Triumph czy Premier to wędki bez „duszy” i czułości, a ten kto uważa inaczej chyba nie miał nic lepszego do porównania. Najlepszą serią to Avid w stosunku cena/jakość – dla mnie to tyle w temacie jeśli chodzi o Croix’a i ten test.

  29. test wędki bez emocji to może napisać np. mechanik samochodowy który nie zna się na wędkarstwie np. wędka się ugina w połowie, jest ciężka, korek jest twardy. Takiego czegoś chcesz? Ja oczekuję testu od pasjonatów wędkarstwa bo oni mają największą wiedzę. I nie czepiaj się tak tego że zachwycają się nad testowanymi wędkami st.croix bo wędki które tu są testowane są naprawdę dobre i kilku pasjonatów wędkarstwa może to również potwierdzić. Ogólnie ja nie wiem Robert co ty się czepiasz w tym teście. Bo z twoich wypowiedzi wnioskuję że ty podchodzisz do tego bardziej emocjonalnie niż testerzy. Masz jakiś żal że wędka dostała ocenę większą niż ty byś jej dał ? Surowe testy bez emocji są jak opis producenta z czego produkt jest zbudowany. I tyle w temacie. Jeżeli czepiasz się tak bardzo testu to napisz w którym miejscu napisana jest nieprawda i gdzie się testujący wg ciebie pomylił. Wtedy rozpocznie się dopiero prawdziwa dyskusja.

  30. Tomek jak Robert ma napisać konkrety jak nie trzymał tej wędki w ręce to co wie? Czepia się sam nie wie czego ale tylko to po żeby się czepiać… 😀

  31. hmmm.. ?
    ten St.Croix chyba nie jest wart swojej ceny, według waszej opinii Team Dragon otrzymał ocenę 9,2 czyli o jedyne 0,2 mniejszą, a kosztuje jedyne 300 zł 🙂

  32. W którymś teście chłopki pisali, że nie można zestawiać ocen końcowych sprzętu za 300 zł i tego za 1000 zł bo każdy jest kategoryzowany w swojej klasie

  33. ludzie pomyślcie trochę zanim coś napiszecie. przecież to oczywiste że nie można porównywać wędek za 300zl i tych za 1000zl patrząc na punktacje. jak wędka za 1000 zł dostanie w ocenie końcowej 6pkt a wędka za 100 zł dostanie 7pkt to nie znaczy że ta tańsza jest lepsza. z tego co wyczytałem z testów to oceniają tu dany segment cenowy i jest to jedyny słuszny sposób oceniania wg mnie. ale widać niektórym trzeba jasno napisać że ocena dotyczy danej półki cenowej

  34. to dlaczego jeszcze nie sklasyfikowali swoich testów, proponuję zacząć od przedziałów cenowych albo zlikwidować ranking sprzętu bo tylko portal w złym świetle przedstawia.

  35. aha, i jeszcze jedno, czy to aby nie jest minusem, że producent źle opisał kij ? Chodzi o zakres rzutowy, testujący twierdzi że łowił główkami ponad 25 gram a kolega Kamil pisze że gorzej jest z dolną granicą, i kij się ładuje od 8 gram.
    Zakres rzutowy wg. producenta to 17gram górnej granicy wagi przynęty.

  36. … tak oczywiście źle opisał, źle wykonał, źle spakował, źle, źle, źle!!!
    Kimże jesteście pisząc takie brednie pozostając bezczelnie anonimowym. Katastrofa i wstyd. Do jakiego poziomu można zejść aby pokazać jak to inni są głupi.

  37. Oj.. chyba ktoś tu jest zakompleksiony, najlepiej nie odpowiadać na pytania tylko zaraz atakować, że brednie pisze, że nie zna się na sprzęcie no i że nie ma pojęcia o wędkowaniu itp… itd…

    wstyd panowie… wstyd

  38. Przykre jest to co się czyta w Waszych komentarzach. Nie wiem na prawdę czy Wam się wydaje że Polski czy zagraniczny rynek jest tak otwarty na dawanie ?? Panowie firmy takie jak St.Croix , Lamiglas , Lowrance , Rapala i wiele innych mają w DUSZY dawanie sprzętu do testów. Wiecie jak było w przypadku tego testu? Właściciel portalu sam od siebie podejrzewam ze swoich autostocków wziął dwa modele St.Croix i postanowił aby je tester opisał. Jak czytam że tekst jest sponsorowany albo , że artykuł musi być w samych superlatywach opisany bo dostali za to 4 wędki i 5 tys baksów. Na jakim Wy świecie żyjecie? Wielokrotnie aby napisać coś o czymś prosiłem się jak rumun , a wydaje mi się że powinno być odwrotnie. I wiecie co myślę ? bardzo dobrze że pisze się o drogim sprzęcie może Polskie gnioty zaczną ruszać mózgownicami że czas ich się skończył. Kije zrobione w KOREA za 5 dolców na polskim rynku sprzedawją po 200 dolców przebitka jak złoto a Polski średni wędkarz leci i kupuje. Później przypadkiem lub nie wpada na taki test i pisze że testy drogiego sprzętu są do bani i w ogóle to jakiś shit.

    Na zakończenie napiszę że łowię już kilka lat tymi seriami i dla niedowiarków proponuję wpisać sobie w Youtube hasło „KOGUTOWA ZAJAWKA”
    Może tam znajdziecie prawdę o tych kijach , bo już nie wiem jak Wasze zgorzknienia mam rozumieć.

  39. łowie kijem St.Croixa od pewnego czasu i stwierdzam ze nie ma lepszych patyków na rynku niz tego producenta.Daiwa ze swoim flagowym Branzionio moze sie schowac i pisanie bredni ze kijaszek z pracowni bedzie o niebo lepszy niz St .Croix jest poprostu żałosne

  40. Mam tych kijków parę obecnie chyba 6 szt legend i powiem wam że lepszych kijów na sandacze to nie widziałem i nie miałem w reku a cena musi być odpowiednia za tego typu zabawki żeby nie każdy mógł sobie na nią pozwolić, bo inaczej osoby które nigdy nie miały w reku st.croix nie mogły by o nich tak dużo dyskutować dlaczego nie dyskutuje sie o jexonach czy mikado ?? bo tam nie ma o czym dyskutować .
    Niejednokrotnie jedna przelotka taka brzydka druciana taka jaką lubie przekracza kosz nie jdnej wędki marketowej.

  41. Strasznie dużo kłótni ostatnio o kije STC.Nie wiem czy to zazdrość jakiegoś Kolegi który nie może sobie pozwolić na taką wędkę czy to celowe działanie przedstawicieli ,,chińsko-rodzimych producentów ” a raczej dystrybutorów sprzętu.
    Mam wędkę STC moja niema takich dużych nadlewek lakieru przelotki równiutkie jest tylko jedna rzecz która delikatnie mi się nie podoba ale to szczegół.
    Natomiast jako narzędzie do łowienia ryb to jest arcydzieło.Nigdy w życiu nie miałem tak celnej i lekkiej wędki a hol ryby na tych kijach to poezja
    Po kilku godzinach rzucania tym kijem w ogóle nie czuć zmęczenia ręki i to jedna z jego największych zalet

  42. Spininguje od 8 lat.Przez ten cały czas szukałem wędki lub wędek do spiningu okonia, szczupaka i sandacz. Wędkowałem na początku mikado, jaxonem,dragonem itd. i wędkami z pracowni. Na końcu namówiłem się na st.croix :). I na tej firmie się zatrzymałem 🙂 Na koguta mam wędkę z pracowni, niezła zawsze na wyjeździe jest ryba nie zawsze wymiarowa 🙂 ale jest świetna praca wędki pozwala na świetne łowienie. Na okonia mam legend tournament ( bez nazwy ten opis i tak jest dobra reklamą )a na sandacza legend extreme. I teraz najważniejsze, niejednokrotnie specjalnie brałem każda wędkę pojedynczo po to aby sprawdzić czy poradzą sobie mimo wszystko z różnymi na siłę przynętami i technikami spiningu ( niejednokrotnie każdy z nas miał przypadek ze brał okoń a sandacz i szczupak poszedł spać i odwrotnie)i najlepsze okazały się wędki st.croix z wędki na sandaczowego koguta szczupaki spadały bo za sztywna albo zacięciem była wyrywana przynęta z pyska ryby, na kijach st.croix czy do 10 gram czy do 18 pracowałem lekka przynętą i cięższą . Na legend tournament do 10 gram miałem 90 szczupaka i 80 sandacza rewelacja nie bałem się o kija a hol był pewny, na kiju do 18 gram małymi przynętami łowiłem okonie i żaden nie spadł. Chodzi mi o to ze czytając te wasze wpisy narzekacie na zawyżona lub zaniżona gramaturę.Ci którzy narzekają to ci którzy nie wędkują lub nie mieli st.croix-a 🙂 w ręce pozdrawiam

  43. Witam, widzę że dyskusja ostro trwa, więc może i ja dodam swoje 5 groszy ;].Piszecie że st.croix jest drogi, że kongery i jaxsony tańsze, owszem jest to całkowita prawda ale, st.croix jak i wiele innych wędek z ameryki nie jest tania, mam tu na myśli te dobre i znane marki, to jest tak jak z butami ciuchami czy też samochodami, za levisy, nike czy adidasy trzeba zapłacić te np.300 zł a pójdziesz do obówniczego to kupisz adidasy za 70 zł a za spodnie nie wydasz 250 jak za levisy, tylko 40 zł. Możesz kupić mercedesa(nawet używanego) i możesz kupić fiata. Da się? da się, ale, ciekawe ile pochodzisz w tych tańszych spodniach i butach a ile w tych droższych, ile zrobisz kilometrów tym mercedesem a ile fiatem :}. Z wędkami jest tak samo, możesz kupić jaxsona czy kongera a możesz kupić coś droższego i mieć dłużej. Kupiłem kiedyś kongera za 150 zł, bo szkoda było wydać więcej, pierwsza wyprawa, pierwszy szczupak i wędka złamana w dwóch miejscach. Teraz mówię dziękuję, wolę wydać więcej, mieć gwarancję tego, że producent żądając większej ceny, nie robi fuszerki tylko robi coś dobrego a i gwarancja i podejście do klienta też ma lepsze.
    Andrzej.

  44. witam widze,ze wyczerpaly sie argumenty,aby prowadzic wojne na slowa. mialem okazje poogladac sobie te wszystkie st croix w sklepie te ktore sa opisywane w tym portalu i musze stwierdzic z niemalym rozgoryczeniem ,ze troche slabo z ta wiedza na temat sprzetu i widze ,ze mnostwo ludzi chce sie poglebic w przekonaniu ,ze to co kupili za zaoszczedzone pieniazki to tylko ta jedna wspaniala wedka co czuje kazde pstrykniecie sandacza i ma cudowna akcje przy holu ryby.nic bardziej blednego tak samo dora jest wedka za powiedzmy 300 zlotych jak i za 1500 i czy z pracownii czy ze sklepu wedkarskiego tylko zalezy gdzie chcemy lowic te ryby tam gdzie ich niema czy tam gdzie ,kreca te wszystkie filmy i maja na ten filmik ,ktory trwa 30 min caly tydzien na luksusowym lowisku w kraju czy za granica i to wyjazd sponsorowany. wiec ochloncie od tych dyskusji kto co ma lepszego w szafie tylko pomyslcie gdzie pojechac na ryby aby ta nasza ukochana wedka pokazala co potrafi i niewazne za jakie pieniadze. a swoja droga to troszke kosztuje ta wedeczka przy zalozeniach ,ze w usa kosztuje troche mniej i po tym ze nasz dystrybutor dodaje swoja 40-sto procentowa znizke jako marze do koncowej ceny. I JESTEM PELEN PODZIWU DLA JEDNEGO PANA ,KTORY WSPOMNIAL O WEDKACH FIRMY KISTLER CZY LUCKY CRAFT MOZNA DODAC MEGABASS I WIELE INNYCH BEZ LAKIERU NA PRZELOTKACH I NEDZNYM OPAKOWANIU ZA CALE 300 DOLCOW, ALE WSTYD

    1

  45. I JEDYNA GODNA POLECENIA Z FIRMY ST.CROIX JEST LEGEND INSHORE KTORY JEST NAPRAWDE DOBRZE WYKONANY CZULY I MOZE ZMIEZYC SIE Z KAZDA RYBA TYLKO TROCHE KOSZTUJE I JEST TO JEGO JEDYNA CHYBA WADA POZDROWIENIA I UDANYCH WYPADOW

  46. Najpierw kolega Andrzej pisze, że wszystkie wędki są jednakowo czułe a następnie pisze, że legend inshore jest bardzo czuła. To jak w końcu ? Jednakowo czy jedne lepiej inne gorzej? Czyli mamy rozumieć, że blanki klasy SCII, SCIV nie różnią się czułością i pracą ? Jeżeli tak kolega uważa to gratuluje braku wiedzy 😀

  47. Oj, wy wszyscy sprzętowi onaniści… 😀 Wędki są mocne, ale akcją mnie nie powaliła. Jak widzę niektórzy brak wiedzy lub umiejętności rekompensują sobie drogim sprzętem. Głowy na karku i czytania wody nic wam nie zastąpi, więc może zamiast rozwodzić się na zajebistością sprzętu przejdźcie się po prostu nad wodę i zluzujcie zawory.
    A przy okazji, jak ktoś sądzi że to sprzęt łowi, zapraszam nad Warszawską Wisłę. Chętnie pokażę jak „komercyjny badziew za 200zł” łowi ryby tam gdzie ich nie ma 8)

  48. Oczywiście że wszystkim da się łowić ryby. To całe parcie na sprzęt dobrej klasy to jest tylko i wyłącznie dla wygody wędkarza i jego zadowolenia. Maluchem i mercedesem też da się dojechać. Ale komfort już jest inny. To samo z kijami. Dam tylko jeden mały przykład. Mocny kij który waży 100 gr. kosztuje 1000 zł a odpowiednik jego do 200 zł nie istnieje. Są owszem. Ale nie tak wytrzymałe tylko „z papieru”. To jeden przykład z wielu. Co do czułości to również każdy będzie wybierał coś pod siebie. Jeden woli jak kij bardzo mocno przenosi brania a inny jak tylko coś tam czuć na nim. Jakość modułów wędzisk różni się znacznie i nie oszukujmy się te droższe są lepsze. Dla mnie ważna jest przede wszystkim wygoda wędkowania a w tym oprócz wagi kija zawiera się także dobra jakość przelotek wokół których nie plącze mi się plecionka itd. To niestety kosztuje. Chcemy komfortu to musimy płacić. Celowo użyłem słowa „komfort” a nie jakość. Jakość wykonania dla mnie ma już mniejsze znaczenie. Słowa „jakość” mogę użyć jedynie przy czułościach blanków i klasy komponentów. Osoba z kijem za 1500 zł nie złowi więcej ryb niż ta z kijem za 200 zł. Ale osoba z droższym kijem będzie miała zdecydowanie wyższy komfort łowienia. To moje zdanie :>

  49. Kolego Klon. Już Cię lubię za Twoje podejscie do tematu 🙂 Sądzę tak samo, szkoda że mam tak daleko nad wisle:)) a dla napinaczy na zajebistość wedek polecam obejrzeć filmik na youtubie pt.wędka wacławka . i on mówi prawdę o was ;))

  50. @Tomash, przedstaw mi proszę mocny kij o wadze 100g lub poniżej, jestem go bardzo ciekaw. Piszesz:
    „Mocny kij który waży 100 gr. kosztuje 1000 zł a odpowiednik jego do 200 zł nie istnieje. Są owszem. Ale nie tak wytrzymałe tylko „z papieru”.” Czy tylko ja dostrzegam brak spójności? Jesteśmy dorośli, operujmy konkretami. Daj argument do rzeczowej dyskusji, jeśli będę miał kontrargument, przytoczę. Jeśli nie, wyjdzie na Twoje.
    Mogę Ci z miejsca przytoczyć co najmniej 4 wędki krajowych firm, które moim i moich znajomych zdaniem kładą wyżej wymienione na łopatki. Nie chodzi mi o wszczynanie wojenek, po prostu o rzeczowe uzasadnienie własnych racji. Czekam zatem na racjonalne argumenty kolego.

  51. A dam ci przykład. Nie mówię o wędkach na suma. Ten oto kij za ok 700 zł: http://fishing-test.pl/wdki/23-wdki/401-st-croix-panfish-pfs90lmf2 nie wiem czy widziałeś czy nie, ale ja miałem go w ręku. Blank cienki ale taniego odpowiednika ciężko będzie kupić. Dodam jeszcze ze blank w nim jest cienki jak mały palec 🙂 Następny przykład to ta opisywana tu wędka. Wersja do 14 gr. waży bodajże 98 gram a mimo tego zapas mocy w dolniku jest spory. Znajdź taki odpowiednik spośród tanich wędek który spełni te kryteria bez straty wytrzymałości blanku.

  52. @Tomash, wreszcie konkrety;) To z mojej strony 2 które na pierwszą myśl mi się rzucają:
    Team Dragon 2,7m 5-18g
    Konger Equs Salto 275 5-18g
    Gwarantuję Ci że przy porównaniu mocy wędzisk StC mogłoby zblednąć:P

  53. Jednak nie są takie same. St.croix przy długości 240 cm i cw do 14 gr waży 98 gram a Konger Equs Salto 245 cm waży 142 gr. A to jest dla mnie różnica gdyż podczas łowienia operuję głownie nadgarstkiem.

  54. Jakoś nie dziwi mnie hejtowanie moich wypowiedzi, w końcu jestem niepopularny i nie klaskam do rytmu 😛 Cóż, wisi mi to ;D A wy, kochani anonimowie, nie bójcie się, śmiało hejtujcie dalej, bardziej otwarcie 😛
    Aha, wędka za tą kasę, a nie dali nawet SiCów tylko Alconite’y ;D
    Chociaż pewnie gros z was i tak nie ma pojęcia czym to się różni, ważne że jest Fuji klepnięte, to jest dobrze.
    Żenua 😀

  55. @klon
    Wiesz te twoje kongery moze nawet i sa dobre ale jako podpórki do pomidorów na działce.Owszem pewnie da się łowić tym chrustem tak samo jak da sie jechac trabantem ale nie porównuj go do mercedesa.nie wiem poprawia Ci nastrój to ze krytykujesz wszystko na co Cie nie stac?

  56. @turbocyc, sądząc po nicku, powinieneś zacząć pakować plecak, szkoła się zbliża. Jak taki ajwaj jesteś, zapraszam do porównania mocy. Zobaczymy jak twój „mercedesik” pęka. Tak w ogóle to przypomniało mi się powiedzenie o trolach internetowych: mocni w necie, w życiu śmiecie.
    Więc zapraszam nad Warszawską Wisłę raz jeszcze. Wezmę kamerę żeby uwiecznić twoje upokorzenie 8)

  57. Koln a co się tak reklamujesz z Warszawską wisłą? też mi wyczyn łowić ryby w Wiśle ja też tam łowię z niezgorszymi wynikami więc może mam propozycję potyczki na neutralnym gruncie zobaczymy jaki spec jesteś. Znam zawodników jednej wody oj jakie to kozaki są u siebie na jednej miejscówce a jak trzeba się szybko dostosować i pokombinować to pały im miękną.
    Zbledniesz w 5 minut i skończyć chrzanić i reklamować się jaki to kozak.

  58. @mirek, jeśli już się do kogoś zwracasz, to chociaż pisz poprawnie nicka. Nie robię na ciebie jakiegoś chamskiego podjazdu. Z tego co widzę to niektórzy nadali by się na członków zarządu PZW. Cement w głowie i nic poza tym.
    Rezygnuję, z głupotą walczyć się nie da, a czuję że zostanę w tej dziedzinie pokonany waszym doświadczeniem. Poniżej pewnego poziomu dyskusji schodził nie będę. Żegnam zatem 😉

  59. @klon
    tak sie składa ze rowniez wedkuje na Wisle wiec nie straszny jest mi ten twoj sciek w okolicach warszawki, co do plecaka i szkoły to pewnie sadzisz sam po sobie 🙂

  60. @Klon przykro mi bardzo ale z Kongerem to ja mialem doczynienia i nic dobrego z tego nie wyszlo Slabe blanki. Na poczatku myslalem ze to taki jeden kij mi sie trafil ale zajechalem az 4 w ciagu jednego sezonu i moj kolega takze. Przy rybach o wadze do 7kg w trakcie holu i walki ryby blanki potrafily pekac wzdluz. A ST.C mam juz dosyc dlugo i zero problemow a targam wieksze okazy na Norwegi i jestem zadowolony.
    Fakt ST.C sa drogie ale i roznica w jakosci jest ogromna

  61. Witam czy mólby mi ktos pomóc gdzie znajde ten kij na rynku ,czy trzeba sprowadzac z USA ?

  62. nie moge pojac czym kieruja sie ludzie twierdzący ze dragon czy konger jest lepszy od STC … ci ludzie nie mogli nigdy w zyciu lapac na stc, bo takich bzdur by nie pisali.

  63. to sa zupelnie inne wedki ludzie jak tak mozna twierdzic ze syrenka jest lepsza od najnowszego merca co wy slepi jestescie ?… no chyba ze nigdy mercem nie jechaliscie.

  64. Cos pieknego b.wytrzymala dala radę i suma 2.5 metra wycholowac .Pieknie dala radę jej praca elastycznosc bajka ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *