Przetestowaliśmy kolejny kij z oferty Savage Gear. Nad wodą sprawdzaliśmy model Troutizimo o długości 215 cm. Zapraszamy do zapoznania się z naszymi spostrzeżeniami.
Charakterystyka ogólna
Jedna z nowszych serii wędzisk Savage Gear o pstrągowo brzmiącej nazwie Troutizimo oferowana jest w dwóch wariantach. Pierwszy to kij o c/w 0-5g i długości 190cm. Kolejna z propozycji to kij o c/w 0-7 g i długości 215cm. Tym właśnie drugim modelem zajmiemy się w tym teście.

Savage Gear Troutizimo 0-7g – 215cm
Jakość i wykonanie
Kij otrzymujemy w mocnym pokrowcu z górnym i bocznym zapięciem na rzepy. Dwuczęściowy spinning wykonany jest starannie. Uwagę zwraca krótki dolnik oraz uchwyt kołowrotka wzbogacony o drewnianą wstawkę. Uchwyt nie jest produktem markowym. Szkoda bo podniosłoby to z pewnością prestiż kija.
Wędka uzbrojona została w przelotki klasy SIC. Łączenie dwóch segmentów kija typu spigot. Blank wykonano z wysoko modułowego węgla. Lakier na blanku położony jest równo, bez zbędnych nadlewek. Barwa blanku – matowy grafit. Wędkę wyposażono w uchwyt do podczepiania przynęt. Rękojeść wykonana jest z dobrej jakości portugalskiego korka. Nadto rękojeść wzbogacona została o elementy wykonane z korka mielonego. W rękojeści producent umieścił wyważenie w kształcie spłonki pocisku.

Nazwa serii, oznaczenie kija

Widoczny uchwyt do podczepiania przynęt. Wstawki rękojeści wykonane z mielonego korka

Estetyczne wykończenie…

…czyli uchwyt wzbogacony o drewnianą wstawkę

Rękojeść wykonana z portugalskiego korka o dobrej jakości

Estetyczne zakończenie rękojeści w kształcie imitacji spłonki pocisku. Ten element pełni jednocześnie funkcję wyważenia kija

Łączenie elementów wędki typu Spigot

Przelotki klasy SIC


Przelotki przytwierdzone na pojedynczych stopkach. Łączna ilość przelotek – 8

Krótki dolnik (o długości 20,6 cm) to jedna z istotnych cech Troutizimo

Przeznaczenie
Nazwa kija podpowiada nam, że kij będzie przeznaczony do łowienia pstrągów. Takie informacje przedstawia nam również producent. Savage Gear dodaje jednocześnie, że Troutizimo będzie dobrym rozwiązaniem do połowu okoni. W naszej ocenie przeznaczeniem kija będzie połów niewielkich okoni, pstrągów oraz wzdręg na mikro przynęty (małe koguciki, jigi, gumki i woblerki). Tutaj warto zasygnalizować wyjątkowe cechy wędki, które zapewne przypadną do gustu okoniowym „dłubaczom”. Operowanie testowanym modelem w połączaniu z cieniutką plecionką czy żyłką, do której podczepimy niewielką gumkę czy cykadkę daje naprawdę sporo uciechy.


Cena
Spinning Savage Gear Troutizimo 0-7g o długości 215cm to wydatek około 210-250 zł. Zwracamy jednak uwagę na dostępność wędki na rodzimym rynku. Otóż są spore problemy z zakupem omawianego modelu kija. Tylko nieliczne internetowe sklepy wędkarskie są w stanie zaoferować wędkarzowi spinning po wcześniejszym zgłoszeniu gotowości zakupu.

Akcja
Wędka jest lekka, jej długość można określić jako optymalną do łowienia zarówno z brzegu jak i z łodzi, oczywiście zakładając, że wykorzystamy wędkę zgodnie z jej przeznaczaniem. Czy kij możemy sklasyfikować jako przeznaczony do łowienia pstrągów? Zapewne tak. Dla fanów czerwonych kropek, którzy poświęcili się łowieniu pstrągów na lekkie zestawy Savage Gear Troutizimo będzie rozwiązaniem bardzo atrakcyjnym. Nawiązując do samej akcji… Kij jest bardzo dynamiczny. Delikatna część szczytowa świetnie przekazuje najdrobniejsze brania, sygnalizuje też rodzaj dna na którym operujemy przynętami. Ugięcie możemy określić jako półpełne z tendencją do pracy w paraboli. Dolnik jest mocy i pozostawia spory margines siły, który przytrzyma wyrośniętego okonia czy średniej wielkości pstrąga. Duży plus dla omawianej wędki należy wystawić za akcję, którą polubią fani okonia. Krótki dolnik znacznie ułatwia podrywanie przynęty z nadgarstka. Kij doskonale nadaje się do łowienia niewielkimi jigami, kogutami. Ciężar wyrzutu wskazany przez producenta jest zgodny z właściwościami kija.

Ugięcie kija

Ogólne wrażenie
Savage Gear po raz kolejny przedstawił ciekawą propozycję dla tych wędkarzy, którzy preferują finezyjne łowienie. Troutizimo to fajny kij, którym operuje się bardzo przyjemnie. Posiada określone przeznaczenie i jest to jego mocna strona. Cechuje go również atrakcyjna praca. Posiadacze omawianego kija z pewnością będą cieszyć się urokami połowu niewielkich ryb. Niestety są problemy z ogólną dostępnością wędki na rodzimym rynku.

OCENA KOŃCOWA – punktowanie:
{flashchart title=”Ocena końcowa/punktowanie” data=”Jakość i wykonanie,cena,przeznaczenie,w akcji,wrażenia,średnia ocena/7,7,8,9,7,7.6″ multibar_color=”1″}costs{/flashchart}
| Zalety | Wady |
| – bardzo ciekawa praca, – czułość,
|
– niższa jakość użytych komponentów niż w przypadku innych wędzisk z oferty Savage Gear, – dostępność na polskim rynku, |
| Punktacja: 1-beznadziejny, 2-fatalny, 3-nędzny, 4-słaby, 5-przeciętny, 6-zadowalający, 7-solidny, 8-znakomity, 9-fantastyczny, 10-mistrzowski |

Od dłuższego czasu odnoszę wrażenie że chyba macie interes testując wędki tej firmy, a najlepsze jest na końcu ” dostępność na polskim rynku ” Po co robić coś co zainteresuje niewielu wędkarzy i niewielu tą wędkę kupi, ze względu na dostępność. Gdzie testy sprzętu innych firm ? Gdzie testy Hardy Daiwa Shimano, nie mówiąc nic o legendarnych modelach wędek i kołowrotków sprzed lat. Mam wrażenie że wszystko opiera się na marketingu Dragona i Savage.
Robert, kup sobie chociaż któryś z opisanych kijów i dopiero potem podziel się wrażeniami i spostrzeżeniami. Jestem szczęśliwym posiadaczem modelu z serii Parabellum i moje spostrzeżenia w większości pokrywają się z zawartymi tu informacjami. A testów Shimano i innych pewnie i tak się kiedyś doczekamy
Nie jest tak trudno dostępny. Dla chcącego nic trudnego
Robert
Jak uważasz że Hardy jest łatwo dostępny na Polskim rynku to chyba się pomyliłeś Spróbuj poszukać w internecie sklepów które mają na stanie sprzęt tej firmy inny niż muchowy na pewno będzie ich mniej niż tych co mają Savagear
A co do starych firm jak je określiłeś to już dawno pozostało z nich tylko logo firmy a wszystko robią chińskie rączki na zlecenie pozostałości takiej firmy
A większego kołowrotka do tej wędki już podpiąć nie mogliście?
Pewnie różne podpinali a ten załapał się na sesję zdjęciową. Mi to nie przeszkadza. Tak na marginesie to ten Dragon nie jest wcale sporych gabarytów
Krzysiek a kto powiedział że do lekkiego łowienia trzeba wykorzystywać małe kołowrotki? to właśnie przy przy lekkim okoniowaniu warto zadbać o dużą średnicę szpuli dla większego nawoju 🙂 co to daje chyba wiesz
Bo do wędkę o takim CW i mocy stosuje się przelotki i ich rozmieszczenie pod kołowrotki w mniejszych rozmiarach. Rzuty są dalsze, mnie trze po wejściowe itd.
Kto ci takich głupot naopowiadał;)
Krzysiek od lat nie używam kołowrotka mniejszego niż 3000.
Przejechałem także kilka lekkich spiningów i nie zauważyłem objawów o których mówisz (krótkie rzuty przez zbijanie linki przez pierwszą przelotkę).
Zauważyłem za to problemy kolegów którzy używają małych kołowrotków.
Krzysiek to nie jest mój wymysł – zobacz jak to jest rozwiązane w spławikowaniu metodą odległościową…!
Tak, jasne, a rozmiary wejściowych przelotek to się z marketingu wzięły, a wszystkie zbrojone przez zbrojmistrzów wędki jakie mam mają identyczne przelotki.
To, że Ty nie używasz mniejszego niż 3000 (ale czyje 3000??? Daiwy czy Shimano bo tam pomiedzy 3000 jest przepaść), to nie znaczy że tak jest dobrze. Nie jesteście jakimś guru i nie wyznaczacie tego co dobre.
W odległościówkach to chodzi o jedno… żeby szybko sciągnąć zestaw, to nie metoda rzutowa.
Powstrzymam się od dlaszych dyskusji. Róbcie jak chcecie te testy, ale generalnie wasza metodologia nie jest prawidlowa.
Ale co ty sie doczepiłeś Krzysiek ? Ani z treści testu ani z niczego innego nie wynika że narzucana jest jakaś metodologia. Wysnuwasz jakieś zarzuty do wielkości kołowrotka, zacząłeś niepotrzebą polemikę którą skrycie skwitowałeś tym, że tylko ty wiesz jak prawidłowo dobierać zestawy.
Dodam, że nie sama metodologia, ale i wnioski wyciągacie dziwne.
Szczegółnie „pokracznie” brzmi ocena pracy przynęt. Co oznacza stwierdzenie, że „praca jest mało atrakcyjna”? A dla kogo ona jest mało atrakcyjna? Dla ryb? Nie brały podczas testów? Czy dla Was, bo wasze subiektywne odczucie Wam to podpowiadało? Jak byście wobec tego – w waszej skali atrakyjności – nawzwali pracę woblera boleniowego, który idzie przez wode jak kawał kloca, a w rzeczywistości jest cholernie skuteczny.
Dlczego nie krytykujecie kolorystki tychże przynęt, skoro kolor postrzegamy również przez pryzmat naszych upodobań?
Jak można pominąć opis CW tej wędki, a w szczegółności jego dolną granicę. Piszecie, że opisany jest prawidłowo, to znaczy, że wędka świetnie ładuje się już na samej lince? Dąło się rzucić agrafką na 20m? A może po amerykańsku opisali CW i swiętnie operować przynętą o wadze 0g? Nie zastanowiło Was, drodzy testerzy, że jakoś dziwnie brzmi to 0g?
Chłopaki, specjalnie dla Krzysia musicie zarzucić samą agrafką 🙂
I jeszcze jedno – kup wędkę a jak się pomylili to im to wyrzucisz bo będziesz miał podstawy. I skończ ten bezsensowny atak bo jesteś widać z tych co na oczy nie widzieli, w ręku nie mieli a więdzą najwięcej
„I jeszcze jedno – kup wędkę a jak się pomylili to im to wyrzucisz bo będziesz miał podstawy. I skończ ten bezsensowny atak bo jesteś widać z tych co na oczy nie widzieli, w ręku nie mieli a więdzą najwięcej „
Odnoszę się wyłącznie do cech wędki, które podaj producent, a które są bzdurne. Skoro testy są tu rzetelne to jak można pominąć taką rzeczy. Toż to nawet japońcy chyba w swoich hajendach czegoś takiego nie wymyślili jak producent w Chinach, który to obklejał dla SG. I po co mam kupić, skoro wiem, że agrafką nie rzuce, choćby była nawet z krętlikiem… Jerzy.
Ja nie atakuje, ja wytykam, bo skoro ktoś pisze, że pracuje bezstronnie, to powinien bezstronnie produkt przetestować, ocenić, a co najważniejsze sprawdzić w rzeczywistości cechy produktu podane przez producenta.
Gdyby było napisane wprost, że sponsoruje nas dystrybutor produktów SG na Polskę, to bym zignorował takie rzeczy, ale wierzę w uczuciowość testujących, więc opiniami moimi chcę w – pewien sposób – im pomóc.
Panowie, dajcie wyników na jaką odległość lecia ta agrafka.
agrafką rzuciliśmy około 25 metrów… należy zaznaczyć że przy wietrze w plecy 😉
a główki 0,5 gr latają jak złe
chłopaku…
blanki które w opisie posiadają czasem dziwaczne parametry to temat znany od wielu lat. Weź np wędki posiadające opis w dolnej granicy 1/32 czy 1/64 oz. Producent nie maił zamysły wskazać Tobie i innym ciężaru wyrzuty wędki. Podany zapis jest jedynie wskazówką dla użytkownika dotycząca optymalnej wagi przynęty dla danego blanku. Zapewne dziwactwem jest dla ciebie czytanie na kiju dolnej granicy gdzie jest wyraźne 0g. Ja to rozumiem bo nasi sprzedawcy przyzwyczaili nas do wędek 275cm i 5-25gr. Wiedz jednak ze na świecie stosuje się kije o masie wyrzutowej np max 15 gram i 17lbs albo np zakresie gramatur przynęt 10-80g.
Nic to nadzwyczajnego, że dziwi cie zapis na kiju bo spotykasz się z czymś takim pierwszy raz. Z czasem to wszystko zrozumiesz i wstydził się będziesz swoich wpisów nawet na tej stronie.
Kolego od „chłopaku”.
Ten opis to zależy poniekąd ok kraju w wędka jest sprzedawana.
Ta poszła na PL i jak widze po innych z ich oferty to oznaczyli to wg naszego kanonu. Zatem za pewnik mogę przyjać, że 0-7g to zakres wagi przynęt, których użycie umożliwia komfortowe użytkowanie. Przypatrz się… 0g. Czy tutaj coś tłumaczyć więcej trzeba.
A to, że opisy są charakterystyczne dla producentów to tak, ale rozsądny nie poda 0g. Mam CTS 5-15 opisanego mocą 2-4lb i mam MHX 7-14 6-12lb
(oba to takie typowe steelheady). Niby CW podobne, a opisy mocy różnią się bardzo, ale producent na stronie to wyjaśnia.
No ale jeżeli agrafka (mam nadzieję, że nie taka do BigGame) poleciała Wam na 25m to honor zwracam, wędce, nie Wam, bo z tą weryfikacją danych podanych przez producenta to wam nie wyszło, a jak wiecie tych, którzy na tym opierają swoje decyzje co do zakupu jest pewnie jakieś 95% w Polsce.
Jak dla mnie, to takie serwisy jak Wasz powinny właśnie w testach piętnować takie praktyki dystrybutorów. Dostajesz wędkę 0-7g to sprawdź realny CW, testujesz gumę, to pokaż w np YT jak pracuje, a nie pisz że mało atrakcyjnie.
Fajnie zrobiliście to przy którymś TD, co uginał się zupełnie dziwnie, ale w wielu przypadkach tylko opisujecie to co widać.
Tym razem to już naprawdę odpuszczę sobie odpowiedzi. Wasze podwórko i robicie co chcecie, ale weźcie pod uwagę, że wielu na waszych testach opiera decyzję o zakupie.
Jedna przydatna rzecz z awantury z Krzyśkiem wynikła Mianowicie pomysł z pokazywaniem testów na You Tube byłby świetny Żadne zdjęcia ani opis nie odzwierciedlą tak dobrze pracy kija lub przynęty jak filmik najlepiej nagrany w rozdzielczości HD A jeżeli testerzy jeżdżą na rybki po dwóch lub trzech to z kamerzysta nie było by problemu Jako zagorzały maniak sprzętu wędkarskiego i fan tej strony uważam że ten pomysł jest rewelacyjny
Jednak nie zgodzę się co do wielkości kołowrotka bo np. mnie nie interesuje to że jakiś tam ,,spec” zaleca taki czy inny rozmiar tylko łowie takim jakim mi się dobrze łowi (3000 Ryobi 4000 Shimano przy średnim spiningu) a jak komuś będzie to pasowało to i ,,betoniarkę” od Daiwy w rozmiarze 4000 niech sobie założy bo to jemu ma pasować
„Jednak nie zgodzę się co do wielkości kołowrotka bo np. mnie nie interesuje to że jakiś tam ,,spec” zaleca taki czy inny rozmiar tylko łowie takim jakim mi się dobrze łowi (3000 Ryobi 4000 Shimano przy średnim spiningu) a jak komuś będzie to pasowało to i ,,betoniarkę” od Daiwy w rozmiarze 4000 niech sobie założy bo to jemu ma pasować”
Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać 🙂
Przykręcić to sobie można każdy, nawet muchowy, ale weź kolego telefon w rękę i zadzwoń do dowolnie pracowni skręcającej wędki i spytaj czy wielkość kołowrotka ma znaczeni na wielkość przelotki wejściowej. Później pomyśl i wykombinuj jaki w wędce seryjnej kołowrotek (chodzi o wielkość) mógł przyjąć ten, który ten kij projektował. I odpowiedz sobie na pytanie, czy do wędki 0 (sic!)-7g mógł planować tak zwany „spejsing” pod kołowrotek o szpuli wielkość fiszmejkera ileś tam. Do Porsche też można założyć opony 145/45 (o ile takie są) i go przetestować na torze.
Krzysztofie – zadzwoń może do pracowni i ustal szczegóły. Hahahah a co to pracownia wyrocznia wiedzy wędkarskiej. Panowie z FT proszę ! Wykasujcie te bzdurne wpisy Krzysztofa bo się tego czytać nie che i zaniża poziom waszej strony.
W sumie masz rację, ja również proszę o usunięcie moich wpisów. Jest to prośba jak najbardziej poważana.
A Ci, których jednak zastawia czy zależność przelotki-wielkość kołowrotka to prawda, na pewno znajdą w polskim internecie miejsce, gdzie coś o tym poczytają.
Wiarus, niech Ci wiedza lekka będzie.
Popieram spostrzeżenia i wypowiedzi Krzyśka. Skoro 0g jest ok… to ciekawe czy przy użyciu takiej przynęty kij SG będzie trochę „głuchy”???
Z kołowrotkiem to w ogóle jakaś masakra… Pamiętam jak z 20 lat temu rusek na bazarze tłumaczył, że duży kołowrotek wymaga większej średnicy I przelotki;D;D;D
Gratuluje postępów dla FT czasem tu zaglądam jak mi się kawały znudzą;)
smiac mi sie chce bo strona powinna nazywac sie obroncy dragona pl zwolenniką dużych szpul polecam zakładac dotakich kijków betoniarki karpiowe dopiero będziecie smigali No cóż dragon fishmarker dobry do wszystkiego od kija light do pał trociowych no ale skoro zgodnie z testami fishmarker brak wad to shimano iu dasiwa mogą uczyc się od dragona robic kołowrotki O mamo ale sie zagolopowalem tera obrący dragona mnie objadą hi hi hi hinski szajs
Daniel co ty masz w głowie zamiast mózgu?
Fajnie było by zabrać wędkę z testu na jakiś komercyjny akwen hodowlany pstrągów gdzie można łowić te ryby i zobaczyć ją w akcji nagrać jakiś filmik nawet porobić zdjęcia z laską z testu, pomyślcie o tym 🙂
Pozdrawiam Wojtek
Dziwne na zdjęciu w sklepach internetowych występuje 7 przelotek ,tu kijek opisany jako 8 przelotkowy .pzdr
Padały stwierdzenia, że:
„Kto ci takich głupot naopowiadał”
dotyczące „spajsingu”
Polecam (o ironio) odcinki jakiegoś programy wędkarskiego w TV TRWAM (to tu ta ironia) z Panem I. Matuszewskim. Tam sobie prawdę znajdziecie i was „nawrócą” ; )
Pzdr
Matko… Ale się tu „polsko” zrobiło… Istne piekiełko o nic (nomen omen 0 gram) hehe. Jak dla mnie, to faktycznie Panowie testerzy powinniście się przyznać, że SG Was jakoś sponsoruje. Co nie znaczy, że to zły sprzęt bo słyszałem (szczególnie o przynętach) same superlatywy! Ale jednak kapeńka obiektywizmu byłaby wskazana. Rączki całuję i zachęcam co niektórych do wzięcia zimnego prysznica… Albo idźcie chłopy nad rzekę się wyżyć 🙂
Mam pytanie co do tej wędki.
Niby jest zaprojetkowana pod łowienie pstrągów a więc musi mieć sporo mocy, żeby powalczyć z kabanem na łowisku pełnym zawadów. Czy jest tak w rzeczywistości?
Proszę o jednoznaczną odpowiedź.
jako że łowiłem na ten kij cały sezon to się tu wypowiem. Kupiłem ten kij do łowienia okoni. Nie będę pisał że rewelacyjnie się sprawdził mimo że wędka nie jest wklejanką. Brania wyczuwalne, ugięcie kija przy sporym okoniu jest mocniejsze od wklejki bo rybę holuje się tu całą wędka a nie szczytówką. Przyłowem podczas łowienia okoni były szczupaki z czego kilka podchodzących pod 70 cm i żadnych problemów z ich holem nie było. Napewno jej nie połamiesz podczas umiejętnego holu dużego mocnego pstrąga.
ile wazy ta wedka?
Waży 111g
Mam Troutizimo, łowię nim. Na prawdę kijek waży tyle co nic. Polecam nie tylko ze względu na wagę
Mam chęć go zakupić jako uzupełnienie do Bushwhackera 3-18g. Pytanie tylko czy sprawdzi się jako paproszanka do okoni oraz kleników na mikroprzynety w wolnopłynącym kanale? Może wziąść wersję do 5g?
Aukasz, możesz spokojnie brać 0-7. Przede wszystkim zastanów się jaka długość będzie lepsza dla ciebie, bo 0-5 jest nieco krótszy. Jeżeli weźmiesz 0-5 to koniecznie podziel się wrażeniami, bo tego kijka na oczy nie widziałem:)
Dzięki. Pozostanę w takim razie przy 7gramówce i napiszę kilka słów po testach 🙂
Dzięki panowie za ten test. Wędkę kupiłem dzięki waszej recenzji. Sprawdził się doskonale.:-*
Witam,
W pierwszej kolejnosci: raz juz zakupilem jeden z st.croix w oparciu
o testy na tej stronie …i nie zaluje
Rozwazam zakup krotkiego kijka pod okonia ale niekoniecznie „palowatej”
wklejki. Savage wydaje sie byc OK. Przed podjeciem ostatecznej decyzji,
chcialbym jednkaze zasiegnac opini,tych ktorzy ta wedka lowili.
1.) Jaki jest faktyczny zakres C:W (glowka + przyneta): 0.5-7?
2.) Wedka to nie wklejka ale jak rozumiem, szczytowka jest na tyle delikatna,
ze zachowuje sie jak te we wklejkach? czy tez bardziej jednak nalezy sie
opierac na zylce/dolniku?
3.) Jak daleko mozna rzucac: nP: 2 gr + paproch oraz 4 gram + paproch?
Nie wymagam wielkiej dokladnosci: tak na oko: 15-20m itp…
pozdr:)
Obawiam się, że cena wędki jest nieaktualna. Podobnie jak wielu innych rzeczy testowanych w tym portalu. Może jakiś update by się przydał?
A znasz cenę nową? Jak tak to napisz ją tu i będą wszyscy widzieli
jezeli test byl przeprowadzony na wyzej przedstawionych zdjeciach,to znaczy kijek do 7gr a kolowrotek i pleciona na dorsza,to gratuluje testu,napewno jest celujacy,pozdrawiam[zawodowcow],ha,ha;););)
Widać że jesteś tu pierwszy raz. OK to jak nie umiesz doczytać to ja ci to napisze. Jak już nie raz testerzy odpisywali na takie pytania, testowany sprzęt ma sesje zdjęciową. Niekiedy nie są to zdjęcia robione podczas testowania sprzętu tylko w innej porze w zależności od pogody itd. Następnym razem doczytaj zanim coś napiszesz żeby po raz drugi nie wyjść na idiotę. Na zdjęciu widać ugięcie wędki ? widać jak jest zbudowana ? Dla mnie więcej nie trzeba. Nie interesuje mnie jaki kołowrotek jest podpięty „do zdjęcia”.
Ten kołowrotek to przecież Dragon Fishmaker 930i. To niewielki kołowrotek. Mam taki sam i wiem co mówie
Czy testerzy przypadkiem nie popełnili błędu przy opisie mocowania kołowrotka? Napisano, że nie jest markowy, ale wygląda jak Fuji Black Label. Tak samo jest opisany w reklamie. Nie ma za o to tym słowa w katalogu, prawdopodobnie błąd producenta. Na samym mocowaniu nie ma logo Fuji, bo prawdopodobnie jest zasłonięte przez to drewienko – trochę niefortunne rozwiązanie.
Dokładnie wygląda jak Fuji Gold. Aż sprawdzę na swoim troutzimo bo posiadam takiego. Przelotki są SIC ale chyba nie Fuji bo nie ma napisu na nich wytłoczonego a z tego co wiem to Fuji tłoczy napis na metalu przelotki
Na przelotkach Fuji SIC powinien być napis. Tu widać na fotografii na zbliżeniu na przelotkę że go nie ma. Może seria wędek na 2012 rok ma inne komponenty ? W katalogu na rok 2012 Savage Gear podaje że przelotki są Fuji SIC a uchwyt FUJI Black Label. Na pewno to co jest na zdjęciu to nie jest FUJI SIC
Mam do sprzedania identyczny kijek. Był 2 razy na rybach. Stan idealny. Ktoś zainteresowany ?
Paweł pisz na maila Miszkadaszkiewicz@gmail.com i ile za niego wołasz?
Jeśli kijek jeszcze dostępny proszę o maila na Michbar@wp.pl
Co do uchwytu i przelotek – http://svendsen-sport.pl/resources/catalogs/Savage/savage.html – w katalogu SG na 2012 jest napisane: „…uchwyt to FUJI BLACK LABEL … przelotki to oczywiście FUJI SIC…” Z drugiej strony w w/w katalogu przy zdjęciach innych wędzisk jest logo FUJI, a przy Troutizimo nie ma…
Z kolei w katalogu z oficjalnej strony SG – http://www.savage-gear.com/ecatalogue/SavageGearEbook/flash.html#/4/ – nie ma słowa o jakimkolwiek elemencie FUJI w tym kijaszku…
Panowie z redakcji – można to jakoś zweryfikować?
Pozdrawiam,
Maciek
Czy to wędzisko będzie nadawało się na klenia na rzekę o średnim nurcie? proszę o opinię użytkowników.
Miałem okazję łowić w/w kijem i powiem ci, że będzie się nadawało. Ma fajne ugięcie i dobrze trzyma ryby. Tylko nie wiem czy długość będzie dla ciebie wystarczająca.
Mam ten kijek na sprzedaż. 🙂 http://allegro.pl/unikat-savage-gear-0-7g-troutizimo-i3470551113.html
Fajn jesteś