Każdego roku, tuż przed rozpoczęciem sezonu szczupakowego, wiele firm wędkarskich oferuje swoim klientom coś ciekawego w segmencie przynęt na esoxy. Podobnie jest w przypadku Savageaer. Duńska firma, specjalnie dla ciężkiego łowienia, przedstawiła swojego Herring Shad.
Charakterystyka ogólna
Ripper SG LB Herring Shad to po prostu klasyczna gumowa rybka. Gdybyśmy na tym jednym zdaniu poprzestali, to pozostawilibyśmy pewne detale, które w zdecydowany sposób wyróżniają Herring Shad na tle konkurencji. Kształt, sposób wykonania oraz, co najważniejsze praca, warte są tego, aby przy rzeczonej przynęcie na chwilę się zatrzymać. Herring Shad produkowany jest w czterech rozmiarach: 16/19/25 i 32 cm i w zależności od wielkości, waga przynęty waha się od 28 aż do 230g.




Jakość i wykonanie
Podobnie jak w przypadku innych gum, Savagegear Herring Shad wygląda naprawdę bardzo przyzwoicie. Wszystkie detale robią spore wrażenie. Zatopiony brokat, „pieprz”, imitacje łuski. Całość tworzy odpowiedni efekt. Fajną sprawą są płetwy, które wyraźnie odstają od korpusu i mocno zwiększają realistykę przynęty, zwłaszcza w przypadku modeli o naturalnej barwie. Producent zadbał też – np. przy konstruowaniu imitacji uklei – aby płetwy i ogon miały ciemne akcenty.
Przynęty zapakowane są w gustowne opakowanie, w którym poza dwoma gumkami znajdziemy bardzo dobrej jakości hak jigowy oraz dozbroję na dobrej kotwicy.



Cena
Opakowanie zawierające dwie gumy plus haki i dozbroję kosztuje w zależności od wielkości od około 25 do 35zł. Jak sądzimy cena nie odstrasza. Jeśli przeliczymy koszt na poszczególne części zestawu, to okazuje się, że wygląda to całkiem sensownie.





Przeznaczenie
SG LB Herring Shad to przynęta, którą możemy z powadzeniem wykorzystać na wielu płaszczyznach naszych wędkarskich eskapad. Do średniego i ciężkiego spinningu, doskonale nadadzą się w pogoni za majowymi szczupakami, mniejsze modele. Przy zastosowania bardzo mocnego zestawu, śmiało będziemy mogli używać w pełnym zakresie gramatur główek mniejszych modeli gumy oraz Herlinga 19cm. Największe rozmiary przynęty to bez wątpienia kaliber dla ciężkiej nerkówki oraz zestawu trollingowego.



W akcji
Przyznać musimy jedno. Takiej akcji się nie spodziewaliśmy. Ten element wymaga zdecydowanie wyższej oceny niż redakcyjne 10 punktów. Ripper zbrojony na dołączonych do opakowania główkach pracuje wzorowo. Ogonek podryguje i oczywiście tak jak trzeba faluje. Korpus przynęty mocno lusterkuje, a całość kolebie się na boki i do tego jeszcze płynie nie w jednej linii. Wzór do naśladowania!




Ogólne wrażenie
Dobrze wykonana, fajnie konfekcjonowana przynęta gumowa. Troszkę droga i tak jak poprzednie gumy SG nieprzyjemnie pachnie, ale jak pracuje…


OCENA KOŃCOWA – punktowanie:
{flashchart title=”Ocena końcowa/punktowanie” data=”Jakość i wykonanie,cena,przeznaczenie,w akcji,wrażenia,średnia ocena/9,7,10,10,8,8.8″ multibar_color=”1″}costs{/flashchart}
| Zalety | Wady |
| – jakość wykonania, – piękna praca, – przeznaczenie, |
– nieprzyjemny zapach, |

Nie wiem czy takie wielkie rozmiary sprawdzą się w Polskich wodach.Mi szczupaki nasze najchętniej atakują przynęty małe lub średnie a tej wielkości gumy to pewnie się sprawdzą na wygłodniałych skandynawskich szczupłych.
Pitruś,a próbowałes wiekszych przynęt?
Od kiedy zacząłem łowic w UK na wieksze przynęty próbuję ich w Polsce i szczupaki nie mają problemu z rozmiarem.Zdarzaja się nawet większe,które czesto(jesień/zima) pozostaja obojętne wobec 7-10cm gumek.
Potwierdzam. Niekiedy tylko duża przynęta pozwala na zwabienie ospałego drapieżnika który startuje tylko to dużych rybek
Wojtuś,właśnie ze względu na to że próbowałem napisałem ten post.Kiedyś zaopatrzyłem się w około 18cm gumy i 15 wobler i nic nawet w to nie stuknęło,kiedy na ich około 9cm odpowiedniki waliły zarówno pistolety jak i 70tki.Duże być może się sprawdzą w wodach ubogich w drobnicę gdzie szczupak nie może tracić energii na uganianie się za małymi kąskami ale tam gdzie jest dużo małych rybek często najskuteczniejsze są niewielkie przynęty.Mam nawet znajomego który kiedy nikomu nic nie brało zakładał Meppsa nr. 00 i ciągnął jednego szczupaka za drugim.
widze ze na recenzje innych przynęt i sprzętu poza Savage Gear to za bardzo juz nie ma co liczyć.a szkoda bo jest mnóstwo innych firm z których wędkarze korzystają!!!!!!!!!!!!!!!!!a tu tylko Savage Gear i Savage Gear az do znudzenia!
widocznie inne firmy nie chcą się chwalić swoim sprzętem. no ale jest dopiero początek sezonu tak więc poczekajmy może inne firmy też się pokażą. A savage gear ma świetny sprzęt i fajnie jest poczytać o nim
Darku,zapewniam Cię że drobnicy jest tutaj sporo.Wody generalnie są mniejsze więc dużych płoci/wzdręg jest mniej niż w Polsce a mimo to jak chcesz zapolowac na metrówke to masz większe szanse z duża guma/swimbaitem niż z 7-10cm gumka.Tez nie wierzyłem dopóki nie zobaczyłem na własne oczy jak to działa.Oczywiście sa wyjątki,specyficzne wody itp.Generalnie są tutaj wędkarze którzy nic mniejszego od 15cm nie zakładają na agrafke i niestety to oni przewaznie łowią grube ryby.70cm to nie jest żaden potwór.Na wszystkie szczupaki ponizej 10lb(4.5kg) mówi się tu „jack” czyli maluch.Oczywiście nie każdy lubi takie łowienie-ja np. sprzedałem swój cięzki zestaw jerkowy bo wolę delikatniejsze łowienie,ale gdy celem jest szczupak to nie schodze z pzrynętą niżej niż 12.5cm.
16 w zupełności polecam