Komentarze na Fishing-Test

W związku ze stale rosnącą liczbą naszych czytelników, a przez to dynamicznym wzrostem ilości komentarzy pod testowanym sprzętem, wprowadzamy możliwość prowadzenia dyskusji nie dotyczącej testowanych produktów.

Poniżej w tym artykule będzie można wypowiadać się na różne tematy, np. sposobu przeprowadzania testu, czytelnik będzie mógł zadawać pytania, etc.
W związku z powyższym, wszystkie komentarze pojawiające się pod testami, których treść nie będzie dotyczyła omawianego produktu, zostaną automatycznie usunięte. Systematycznie będą też kasowane komentarze znajdujące się na stronie, których merytoryka nie dotyczy treści testu.
Jesteśmy przekonani, że dzięki takiemu rozwiązaniu zawartość Fishing-Test będzie przejrzysta i czytelna dla odwiedzających.

68 Replies to “Komentarze na Fishing-Test”

  1. Ciekaw jestem mocno czy ktokolwiek z „testerów” podpisałby się imiennie pod tym „testem”..? „Testem”..? Toż to ot taki sobie zlepek marketingowych frazesów, poprzetykanych w co drugim-trzecim zdaniu pieniążkami… A jeszcze te punkciki za PRZEZNACZENIE, ha, ha, ha, aż mnie rozbolał brzuch i przepona…
    A niby ile ma dostać każdy jeden wędkarski kołowrotek jeśli nie 10 punktów, skoro służy do połowu rybek..? Eeeeeech, szkoda gadać…
    Wszystkim czytaczom „takich testów” życzę kierowania się zdrowym rozsądkiem i opiniami rzeczywistych, niezależnych testerów czyli „normalnych” użytkowników opisywanego sprzętu… A testerom tegoż Penna (i wielu innych kołowrotków, opisywanych na tym portalu) życzę więcej odwagi, więcej rzetelności, więcej niezależności i obiektywizmu, mniejszej dbałości o nasze finanse, a większej o naszą wdzięczność, a na koniec łagodnej pokuty po wielkanocnej spowiedzi…

    Ukłony niskie,
    Tomasz Szczepanik vel Zorro niejaki..:)

  2. Kolego zorro nie wiem co chciałeś osiągnąć swoim wpisem. Nie napisałeś nic sensownego odnośnie Penna tylko napisałeś że test nie jest rzetelny. Napisz dlaczego tak uważasz? Nie zgadzasz się z opinią wielu użytkowników, że to jest dobry sprzęt? Dlaczego nie opiszesz swoich wrażeń z jego użytkowania i nie podzielisz się swoim zdaniem tylko piszesz od razu że test jest nierzetelny ? Jak już się podpisałeś imieniem i nazwiskiem to obroń swoją wypowiedź a nie oskarżasz. W sumie ja mogę odpisać za ciebie dlaczego tego nie zrobiłeś. Bo nie miałeś w ręku tego kołowrotka ani nim nie łowiłeś. Kolejna żałosna wypowiedź nie wnosząca nic do tematu.

  3. W końcu będzie porządek 🙂 Posprzątajcie wszystko w komentarzach pod testami

  4. No dla mnie osoby z tamtego portalu to totalna porażka. Zastanawia mnie ta nagonka na wasz portal. Żal mi ich, na prawdę. Niespełnione ambicje górują. Żal im niestety tego, że to oni nie są testerami. Powinni przełknąć gorzką pigułkę.

    Z poważaniem
    Jarek Kołodziej

  5. anonim
    jerkbait jest bez wątpienia najlepszym specjalistycznym Polskim portalem o kołowrotkach,bo z wędkami trochę gorzej.Niestety jest to też miejsce wzajemnej adoracji kilku użytkowników

  6. zaraz ktoś z jerkbaita napisze Ci że nie masz racji o tych wędkach bo oni taom się uważają za jednych znawców a reszta się nie liczy. a tekst o wzajemnej adoracji kilku użytkowników trafia idealnie w sedno.

  7. Nie zmienia to faktu, że tutaj kółko wzajemnej adoracji także funkcjonuje i jest także związane z corona-fishing.

    (Zaznaczam że nie jestem emocjonalnie związany z jerkbaitem)

  8. Konrad Kopański
    A któż Twoim zdaniem jest w tym kółku ? Bo moim zdaniem tu mało kto się zna i w odróżnieniu do jekbait i wedkuje.pl tu ciężko dostrzec słodzących sobie nawzajem kolegów

  9. Nie chciałem chamsko wypisywać, ale widzę, że zostałem do tego wywołany..
    Podam w jaki sposób są związani z corona-fishing

    -Remigiusz Kopiej (oczywiste)

    -Łukasz Szyszko i Paweł Raźny
    przewijają się jako współautorzy wielu artykułów na corona-fishing

    -Sławek Szuszkiewicz
    wiele przynęt w ofercie corony = testy tutaj

    Tutaj jest praktycznie druga corona-fishing, która ocenia swoje produkty…

  10. To teraz niech pan wymieni kolegów z jerkbaitu którzy kupują używane kołowrotki nie powiem u kogo,a jak się okaże że coś z nimi nie tak,chwalą się że opchneli naiwniakowi na allegro jako prawie nówkę

  11. między innymi z tego powodu który Pan opisał nie jestem związany „emocjonalnie” z jerkbaitem 🙂

  12. Z tego samego powodu po kilku latach czytania jekrkbait powiedziałem sobie ze nigdy nie kupię używanego ,,kultowego” kołowrotka z wyższej półki na allegro , bo dla Panów z tamtego portalu to jest miejsce do pozbywania się wadliwego złomu

  13. Panowie dobrze ze wiosna idzie to będziecie mogli dać upust emocjom nad wodą 🙂 Jeżeli komuś się te testy nie podobają – wystarczy nie czytać. Przecież nikt nikomu nie karze tego czytać racja? Poza tym każdy ma swój rozum.

  14. ja napiszę parę słów odnośnie tego że testują tu sprzęt z corona fishing. czy jest tu test choćby 1
    przynęty z oferty tego sklepu? ja nie znalazłem. są testy wedek i kolowrotkow które można kupić na całym świecie a nie tylko w corona fishing. a że jest to sprzęt dobry to nie można mieć o to pretensji. kolejna rzecz. Pan Remigiusz Kopiej skoro pisuje w czasopismach wędkarskich to znaczy że się zna na rzeczy nieprawdaż? fajnie że chce się podzielić swoją wiedzą na temat sprzętu. Nie rozumiem tej nagonki z jerkbaita od samego początku

  15. a no właśnie, pewnie gdyby pisano tu o talonach, mhxach i innych blankach z których składane są „najlepsze” wędki przez polskiego „rocbildera” współpracującego z j.pl to byłoby dobrze!

    Pamiętajmy że zawsze każda ocena będzie subiektywna i z tym nie ma co polemizować, jednak patrząc na poziom zaawansowania wędkarskiego testerów jestem w stanie im zaufać… fajnie że ktoś oszczędza mój czas i pieniądze – już i tak za dużo wydałem na poszukiwanie właściwego sprzętu.

  16. Łukasz
    Dobrze prawisz.Toż te wszystkie wędki,kołowrotki,woblery,plecionki itp. są po to aby łowić nimi ryby a nie gadać/kłócić się która lepsza

  17. Mnie ta strona przypadła do gusty i czytam ja systematycznie. Jedne recenzje są lepsze inne gorsze ale fotografie zawsze smaczne i konkretne. Za to słowa uznania.
    Wielokrotnie po przeczytaniu tekstów ze strony Fishing Test zdecydowałem się na zakup danego produktu i mogę przyznać ze to co o nim napisano ja potwierdziłem podczas mojego użytkowania. Z wieloma opiniami się nie zgadzam ale takie mam prawo i prawo tez maja inni mieć inne spojrzenie na sprawę.

    Dziwi mnie to, że jest tylu „specjalistów” którzy negują czyjąś pracę. To takie nasze, polskie, zaściankowe.

  18. „Dziwi mnie to, że jest tylu „specjalistów” którzy negują czyjąś pracę. To takie nasze, polskie, zaściankowe.”

    Więc wyrzeczmy się własnego rozumu i jakiejkolwiek krytyki, pozwólmy innym myśleć za siebie…

  19. Ja się z Panie Konradzie zgadzam, jednak brakuje mi nieco konstruktywnej krytyki. Takiej argumentacji po której choćby te testy mogłyby stać się jeszcze lepsze.

  20. A ja sądzę że gdyby akurat tą stronę testów prowadził ktoś z kółka adoracyjnego z jerkbaita to byłaby to najlepsza strona w polskiej sieci. A tak – nie mogą się z tym pogodzić i swoje frustracje wyładowują tam gdzie będą sobie nawzajem przyklaskiwać. Dziwi takie zachowanie. Jestem tym zaskoczony i zniesmaczony

  21. Janusz Wójcik
    Być może masz racje.Absolutnie jestem zdania że Panowie G,Z,J i inni są wielkimi znawcami wnętrzności kołowrotków i bardzo lubię czytać ich opisy trybów,przekładni itp. aczkolwiek duża ilość zdjęć oraz opisów ich kołowrotków nie idzie w parze z ilością zdjęć ryb które nimi złowili :d

  22. NIe dajcie się kilku baranom. Ich słowa można sobie wsadzić wiecie gdzie 🙂 Tak trzymać panowie. Jesteście jedyni gdzie można poczytać coś interesującego. Do kupna nikt mnie niczym nie namówi gdyż wnioski zawsze wyciągam sam. Ale zaczerpnąć opinii innych to normalna rzecz. No i do tego profesjonalne zdjęcia. Wytrwałości dla całej redakcji

  23. Nie widzę tu żadnych specjalnych kontrowersji . Jest to skromniejsze wydanie takich stron jak http://midcurrent.com/gear/2012-fly-fishing-gear-guide/fly-reels/ albo http://www.tackletour.com/menureels.html Normalne w normalnym świecie ..
    Magiel wszczynany przez przeczulonych kolegów z j.pl , ma czysto kompensacyjne podłoże . Ale tak właśnie urojona palma pierwszeństwa zamienia się w zwykła palmę . No !!! Może dietetyczną palmę Wawelską ..

  24. Żal im niestety tego, że to oni nie są testerami. Powinni przełknąć gorzką pigułkę.

  25. Mick, to co zrobić, żeby być testerem? Stworzyć stronę internetową, skrzyknąć paru kumpli, przetestować nad wodą (a może to nie jest konieczne?) kilka sztuk sprzętu, porobić fotki i subiektywnie opisać? Wystarczy?
    Czy aktywni użytkownicy i największego forum traktującego o łowieniu na przynęty sztuczne, a tylko przy okazji będący 200 razy w roku na rybach nie są przypadkiem obiektywnymi testerami sprzętu, który używają?

  26. Tom
    Jak uważają się za takich dobrych to niech siedzą w swoim grajdołku i nie komentują czegoś co ich nie dotyczy (jak opisy im nie pasują) i nie zawracają zadów innym swoimi przemyśleniami które nic nie wnoszą oprócz chęci popisania się przez Pana który najlepszym serwisowaniem kołowrotka nazywa wepchanie do niego pół kilograma smaru

  27. A to o to jest ten płacz na j.pl, że im nikt nie daje do testów sprzętu. Bo innego powodu nie widzę. Dlaczego został tam założony post odnośnie tego portalu ? I to z jakim tematem „A fe, a nieładnie…” I ty piszesz o profesjonalistach? Dzieci z przedszkola tak się wypowiadają. Na j.pl widzę tylko płacz i złość po tym, że usunięty został post osoby która ma wielu kolegów na forum którzy go pogłaskali po główce żeby nie płakał dalej. No ludzie bez przesady już ! Robią z siebie profesjonalistów z zachowują się jak dzieciarnia. Jak masz coś do powiedzenia odnośnie sprzętu to się wypowiedz pod tematem. Akurat zdążyłem przeczytać co Pan Zorro napisał w temacie kołowrotka zanim post został usunięty. Nie było tam słowa na temat tego kołowrotka tylko naśmiewanie się i wytykanie, że nikt się nie zna na sprzęcie. Administracja zadziałała prawidłowo, że usunęła wpis który nawet częściowo nie nawiązywał do testowanego sprzętu. Mam nadzieję, że będzie to już koniec tej dziecinnej nagonki na tym forum. Też tam czasem zaglądam żeby zaczerpnąć opinii, ale tak jak ktoś napisał wcześniej coraz bardziej widać wzajemne adoracje. A najbardziej to widać właśnie w tym temacie który sami założyli, całkowicie niepotrzebne. Jeden coś powie, to reszta go popiera bo to koledzy. Niektórych tylko stać na sprzeciw i szacunek im za to. Tak więc mam nadzieję że to koniec bezsensownych nagonek. A to że j.pl uważa się za najlepszą stronę w polskim internecie to nawet tego nie komentuję bo nie ma sensu nawet. Uważajcie się dalej za jedynych fachowców a innych traktujcie jak amatorów. No chyba, że ten amator będzie waszym znajomym z forum. Pozdrawiam !

  28. „Napisał Tomasz, sobota 03 marzec 2012, godz. 12:53
    Kolego zorro nie wiem co chciałeś osiągnąć swoim wpisem. Nie napisałeś nic sensownego odnośnie Penna tylko napisałeś że test nie jest rzetelny. Napisz dlaczego tak uważasz? Nie zgadzasz się z opinią wielu użytkowników, że to jest dobry sprzęt? Dlaczego nie opiszesz swoich wrażeń z jego użytkowania i nie podzielisz się swoim zdaniem tylko piszesz od razu że test jest nierzetelny ? Jak już się podpisałeś imieniem i nazwiskiem to obroń swoją wypowiedź a nie oskarżasz. W sumie ja mogę odpisać za ciebie dlaczego tego nie zrobiłeś. Bo nie miałeś w ręku tego kołowrotka ani nim nie łowiłeś. Kolejna żałosna wypowiedź nie wnosząca nic do tematu.”

    Skoro zostałem wywołany do tablicy…
    Oooooo… Widzę, że mój wpis jednak wrócił na swoje miejsce..:) I chwała redakcji tej stronki bo nawet jeśli napisałem coś co może wyglądać na „się czepianie” jednakoż, wbrew pozorom taki nie jest…
    Kołowrotka, oczywiście w rękach nie miałem ale i mój komentarz nie odnosi się do tego modelu, a jedynie do samego „testu”. Słowo test jest używane w cudzysłowiu świadomie. Według różnych definicji test to badanie (bardziej lub mniej wnikliwe w zależności od założeń), poddawanie próbom różnorakim (często wręcz ekstremalnym) no i takietam znęcanie się nad przedmiotem… Czy tak było w tym przypadku nie wiem ale podejrzewam, że tak nie było bo chyba wnikliwi i rzetelni testerzy opisują takie rzeczy..? I teraz trochę do rzeczy czyli czego się głupi Zorro czepia:
    – w tym i w większości „testów” kołowrotków na tym portalu, zdjęcia na ogół przedstawiają „taki katalogowo wymuskany” wizerunek badanych gratów, w przypadku tego kołowrotka – taki wyjęty prosto z pudełka… Do tego opis, że maszyna ładna, czarna,a plastiki się świecą. Tyle to widać i w katalogu i w sklepie. A my, zwykli czytelnicy, raczej jesteśmy zainteresowani tym czy ten ładny lakier jest trwały, czy stopka po jednym zamontowaniu w uchwyt nie swieci gołym metalem, czy pazłotko z plastików i szpulki nie pozłaziło na deszczu i nie porysowało „do żywego” po kilkukrotnym szuraniu o burty łódki…
    Interesuje nas pewnie też ile dana maszyna spędziła nad wodą godzin, ile nawinęła w tym czasie kilometrów linek (i jakich), czy kołowrotek pracuje tak samo po testach jak przed nimi, czy fabryczne luziki są takie same czy inne, czy coś (cokolwiek) się wytarło, zużyło, uszkodziło (ot choćby na przykład ta maciupcia, cienka blaszeczka odpowiadająca za „brzęczenie szpulki”, która w większości szpulek z takim rozwiązanie bywa najbardziej zawodnym elementem)… Czy rzeczywiście wszystkim wystarczają te niecałe trzy linijki „testu”: „My testowaliśmy nasz kołowrotek podczas jesiennych wypraw na sandacze i szczupaki, które łowiliśmy w ciężkich warunkach dużej nizinnej rzeki oraz zbiorników zaporowych. Przy ciężkim spinningowaniu, gdzie wykorzystywaliśmy niejednokrotnie przynęty przekraczające 40 gram,”..?
    No i co z tego wynika? Ano, na logikę, że kołowrotek był co najmniej trzy razy „na rybach” ale czy więcej? Tego już nie da się ani wyczytać, ani wywnioskować. A co z maszyną po tych „testach”..? Ano „Battle spisał się doskonale, choć do tak ekstremalnych zadań proponujemy już większy model (chociażby 3000-ke).”. No to od razu rodzi się pytanie, dlaczego model 3000? Bo większy? A może lepszy? A może bardziej odporny? A może bardziej bezawaryjny? A może…, a może…? I pytania można mnożyć, a gdzie znaleźć odpowiedź?
    Sporo miejsca zajmują też różne porównania „kwotowe”… Co znaczy takie zdanie: „Kultura pracy Penn Battle przypomina nam kręcenie kołowrotkiem, za który musimy zapłacić co najmniej 1.200 zł.”? A można przecie napisać konkretnie: maszyna chodzi mniej więcej jak taki i taki młynek, czy takie i takie młynki… Za vanstala, abu suverena, saltigę czy „morską” stelkę trzeba raczej dać co najmniej 1200 złotych, a w porównaniu z malutką nową catanką, chodzą jak stalinowskie, gąsienicowe spychacze…
    „Kołowrotek Penn Battle zakupiony razem ze szpulą zapasową kosztuje około 400zł. W porównaniu z popularnymi kołowrotkami w cenie do 300 zł wydaje się być zdecydowanie bardziej solidny i trwały. Podobnie ma się sprawa, kiedy położymy Battla na jednej półce z młynkami za około 400-500 zł. Analizując wszelkie zestawione w teście parametry, zakup Battla za 400zł wydaje się być korzystny.”. A mnie się wydaje, że za 300 złotych można kupić kołowrotki lepsze i gorsze, za 500 złotych można kupić kołowrotki lepsze i gorsze, za 300 można znależć lepszą maszynę niż za 500, a za 500 gorszą niż za 300… Wieć co to jest, w chyba profesjonalnym „teście” za miernik..? Chyba kołowrotek powinno się porównywać do innego kołowrotka, a nie do jakiej wyimaginowanej kwoty..? A zdarza się wszak, że w jednym sklepie, ta sama maszyna kosztuje 3, a w innym 4 stówki… Czy to znaczy, że są to dwa inne kołowrotki bo z „różnych przedziałów cenowych”..?
    No i tak się można czepiać i czepiać ale chodzi o to by redaktorzy-testerzy zaczęli poważniej traktować swych czytelników, używali częściej słów: zbadałem, zmierzyłem, jestem pewien, a mniej „wydaje się”… W końcu to chyba mają być jednak testy sprzętu, a nie przedruki z folderów reklamowych i marketingowe paplanie jak w katalogach..? Chyba jesteście wędkarzami i pisujecie dla takich samych wariatów jak Wy i Wasi czytelnicy i nawet taki nienormalny i czepialski Zorro..:)))

    Acha, a w związku, że różne dyskusje wymknęły się z tej strony (może słusznie, może niesłusznie dziubło mnie wywalanie wpisów), to uprzedzając pytania odpowiadam: od urodzenia jestem ortodoksyjną lesbijką.

    Ukłony niskie,
    Tomasz Szczepanik…

  29. Mam podobne oodczucia, dlatego coraz mniej tutaj zaglądam. Więcej opisywania tego co widać niż testowania. Przykład: test cormorana, którego posiadam i użytkuję wypadł tutaj całkiem dobrze, a kołowrotek jest naprawdę marny.

  30. Panowie, oni już w którymś teście wyjaśniali, że robią zdjęcia sprzętu nim zacznie być katowany. Ma to charakter głównie estetyczny. Ja osobiście nie jestem zainteresowany oglądaniem podrapanych, obsmarowanych w błocie kołowrotków. Chce widzieć jak sprzęt wygląda a nie jak będzie wyglądał. Pozdrawiam

  31. Mariusz to dlaczego nie podzielisz się swoją opinią pod testem z kolowrotkiem? czyżby kolejne suche gadanie że coś nie jest prawdą bez udowodnienia? i bez przesady że jest opisywane to co widać tylko. są opisane akcje wedek, opisane wrażenia z połowu. mi to wystarczyło podczas podejmowania decyzji przed zakupem wędki którego nie żałuję. a co do tego co napisał Zorro że powinny być porównania do innych kolowrotkow jak np Abu czy saltiga. To jest zbędne dlatego że nie wszyscy widzieli na oczy w/w kolowrotki i jest to mało uniwersalny punkt odniesienia. tak samo dla mnie jest z określeniem ze należy używać modelu 3000 a nie 2000. przecież to wiadomo że większy model jest także mocniejszy i to już każdy o tym wie.

  32. W pełni popieram Zorra.
    Testujcie rzetelnie przedstawiane przedmioty, zamieszczajcie zdjęcia jako materiał dowodowy przeprowadzonego testu a nie tylko podglądowy. Do testów zamieszczajcie rozebrane zdjęcia kołowrotków przed rozpoczęciem testowania i po wielogodzinnym łowieniu.
    Nie takie jak włożyliście w ostatnim z testów Shimano gdzie tylko odkręcona została pokrywa obudowy i możemy podziwiać jedynie smar. Rozbierzcie kołowrotek na najdrobniejsze elementy i usuńcie smar aby można było wywnioskować czy występuje jakiekolwiek zużycie materiału.
    Fajnie by było gdyby test był poparty fotkami ze złowionymi rybami i widocznym sprzętem.
    W teście Red-Arca napisaliście że waga jego jest lżejsza niż Zaubera. Niestety nie zawsze jest tak jak pisze w katalogu. Moj RedArc 3000 waży dokładnie tyle samo co Zauber 3000 a nie tak jak podaje katalogowy „bełkot”
    Podchodźcie z większym dystansem do testowanego przez siebie sprzętu i ujednolićcie sposób opisywania sprzętu. W jednych testach coś jest wadą a w innym teście ta sama przypadłość już nie jest wadą. W taki sposób tylko traci ten portal wiarygodność.
    Popieram waszą pracę i cieszę się że stronka zdobywa coraz większą popularność, ale oczekuję bardziej dogłębnych testów niż tylko katalogowych opisów.

  33. Ja jestem przeciwny rozbieraniu kołowrotków na częsci bo to nie ma żadnego celu. Naprawdę da się określić jakośc sprzętu bez rozbierania go. Wystarczy trochę nim połowić. Operacje na bebechach zostawmy dla lekarzy :> To co jest w tych testach jest dla mnie w zupełności wystaczające. Mnie interesuje jak produkt wygląda, jak sie spisuje nad wodą, jak jest jego cena, i co ma do powiedzenia o nim osoba która go użytkuje. Po przeczytaniu tego mam wystarczającą ilośc informacji aby wyciągnąć wnioski czy sprzęt jest warty wydania pieniędzy. Poki co nie znalazłem w testach na tej stronie bełkotu. Niektóre z nich mam w swojej kolekcji i pokrywają się one z moimi ocenami

  34. Napisał tom, sobota 10 marzec 2012, godz. 10:10
    Mariusz to dlaczego nie podzielisz się swoją opinią pod testem z kolowrotkiem? czyżby kolejne suche gadanie że coś nie jest prawdą bez udowodnienia?

    Zaglądnij proszę na komentarze pod testem tego kołowrotka a na pewno znajdziesz tam mój wpis.

  35. Czy zacietrzewieni własna racją znawcy przedmiotu , albo może przede wszystkim ta oburzona , zabłąkana tutaj lesba , uczynią zadość prośbie człowieka słabo zorientowanego w testerskich niuansach , standardach i pragmatyce , oraz wskażą do naszego wspólnego tutaj wglądu jakąś wzorowo i zgodnie z ich tak boleśnie szarganym tu mniemaniem w tym względzie , urządzoną witrynę ?? Są pewnie jakieś dobre wzorce , chyba nie jest to wszystko na FT albo też gdzie indziej , tylko jałową młocką o urojenia ..

  36. Panie Zorro. Jak test ma przebiegać z pół sezonu wędkarskiego, to wypada na jednego testera max. trzy wędki i dwa kołowrotki. Inaczej zawsze będzie źle. Myślę że gdy testy robią inni niż Ty, to i tak zawsze będzie źle. Komentarze dopisują się do testu. I to daje jako taki obraz wyrobu. Dobry lub budzący kontrowersje lub całkowicie zły. Oczywiście jeśli komentarze coś wnoszą do opinii o wyrobie, a nie mają udowodnić że nikt nie umie opisać wyrobu tak dobrze jak bym ja to zrobił. Zawsze można nie czytać i milczeć wiedząc swoje. Proste. Czy nie?

  37. A kto to do cholery jest ten Zorro? Dlaczego on tu jakieś zasady wprowadza.
    Zadaje więc pytani Kto to jest Zorro i dlaczego wszyscy ciągle o nim piszą? To jakiś spec od kołowrotków czy ryb. Czy może kolejny Internauta, który nie wie co ma z czasem robić.

  38. Zorro to podobno wybitny serwisant kołowrotków o sprzedaży podobno tez dużo wie…

  39. Zorro- ,,Interesuje nas pewnie też ile dana maszyna spędziła nad wodą godzin, ile nawinęła w tym czasie kilometrów linek (i jakich), czy kołowrotek pracuje tak samo po testach jak przed nimi, czy fabryczne luziki są takie same czy inne, czy coś (cokolwiek) się wytarło, zużyło, uszkodziło (ot choćby na przykład ta maciupcia, cienka blaszeczka odpowiadająca za „brzęczenie szpulki”, która w większości szpulek z takim rozwiązanie bywa najbardziej zawodnym elementem)…”

    I to jest to czego w testach brakuje. Skąd mogę wiedzieć jak często sprzęt był używany. Dla weekendowych łowców spędzających sobotę i niedzielę dany sprzęt będzie super-hiper a dla kogoś kto łowi 5-6 razy w tygodniu będzie po prostu do bani. Dlatego jeśli np.PENN jest super-hiper to chcę wiedzieć jak długo był używany w porównaniu do innego modelu. Co oznacza w teście okumy aluminy ,,Kilkusezonowe użytkowanie nie ujawniło problemów uniemożliwiających wędkowanie. Alumina FD jest kołowrotkiem sprostającym potrzebom wędkarza, choć zauwazyć należy, że jej cena nie należy do niskich.: kilkusezonowe użytkowanie??? Widzę że ktoś nawet do testerów zadał takie pytanie które zostało olane. Takich przykładów ,,kilkusezonowe, wydaję się, powinien, możliwe” jest multum. Zorro widzę że wiesz o czym mówisz, inni niech ślepo wierzą ,,testom”. Na takim poziomie to i ja mogę napisać testy dla kołowrotków jakich na oczy nie widziałem 😉 Zresztą o Panach testerach (szczerze przyznam) nigdy nic nie słyszałem. Dla mnie to zwykli wędkarze a nie mega doświadczeni bo niby jak??? Każdy może sobie napisać takie same lub lepsze referencje 🙂

  40. Jak na polskie warunki artykuły ( testy ) są wykonywane bardzo dobrze.Polska to Polska i bliżej Nam do krajów trzeciego świata niż do państw rozwiniętych.Zachodnia prasa opisuje,np. zużycie elementów motocykla ( lub innego pojazdu ) po przejechaniu 70 000km a tutaj mamy suche opisy oparte na zewnętrznej opinii.Tak samo jest z wędkarstwem,tylko elitę stać na sprzęt do łowienia ryb za xxx tysięcy marek,których nazwy łatwiej napisać niż wymówić.A jeżeli polskie łowiska nadal będą trzebione i eutrofizowane przez syf z kanalizacji,wtedy bardziej opłacać się będzie jechać raz w roku za granicę ( do Skandynawii ) na ,,wycieczkę wędkarską„,bo weekendowy wypad nad kwiecistą łąkę straci sens.Dlaczego?Ponieważ wędkarstwo bez ryb nie ma sensu.Wobec obecnemu rozwojowi polskiego wędkarstwa oraz stanu łowisk serwis ten dostarcza wystarczającej wiedzy dla przeciętnego rodowego wędkarza.Jeśli komuś tyle nie wystarczy,niech nauczy się dobrze obcego języka i powędruje na obcojęzyczny serwis, na którym na pewno jest opisany stan 5 łożyska Stradica po 5 latach użytkowania z nawiniętą plecionką Power Pro Moss Green 0,13 15 lb etc.

  41. Wpiszcie sobie w google nazwę jakiegokolwiek sprzętu który był także na tej stronie testowany.Na 100% na żadnej ani Polskiej ani zagranicznej stronie nie znajdziecie tak dobrych jakościowo i tak dokładnych zdjęć.A opisy to ocena testującego ,jednym będzie pasował innym nie ale na pewno są one miarodajne

  42. Panowie Gratulacje.
    Widzę że stworzyliście niezły temat dla wielu firm wędkarskich w Polsce. Ciekawy jestem kiedy będziecie konkurencja dla klasycznych gazet.

  43. do DAM…
    …”Na takim poziomie to i ja mogę napisać testy dla kołowrotków jakich na oczy nie widziałem. Zresztą o Panach testerach (szczerze przyznam) nigdy nic nie słyszałem. Dla mnie to zwykli wędkarze a nie mega doświadczeni bo niby jak??? Każdy może sobie napisać takie same lub lepsze referencje…

    Kolego D.A.M. i inni szanowni hejterzy, skoro tak błyszczycie wiedzą i znajomością sprzętu, czemu tak skrzętnie się z tym ukrywacie? Chętnie poprzeglądam Wasze serwisy, na pewno dowiem się z nich wiele, a jestem bardzo chłonny wiedzy. Zatem zamiast bezproduktywnie strzępić się nad tą stroną, załóżcie własne portale i podzielcie się własnym doświadczeniem.
    Dziękuję za uwagę, skończyłem.

  44. Popieram przedmówce. Ci co krytykują niech się sami wezmą za robotę. Mi ta strona wiele pomaga, daje mi pewne wyobrażenie na temat sprzętu który mnie interesuje i poczytam sobie o nim zanim się na coś zdecyduję. Ułatwia bardzo podejmowanie decyzji. A co do rzetelności testów nie mam żadnych zastrzeżeń ponieważ sam mam sprzęt który tu opisywali i zgadzam się z opiniami w 100% i jakoś nie widzę sprzeciwu ludzi w komentarzach że panowie testerzy opisują jakąś nieprawdę. pozdr.

  45. Widzę że nienawistna klika nie straciła czujności, brawo za szybką reakcję ;D
    Czekam na więcej „-„, lubię się wyróżniać ;D
    Jak to mówi Papież Benedykt:
    „Pozdrawiam Was ciule” ;D

  46. Ryba
    Wędka którą mi przysłał ten allegrowicz ,,burbot1″ jest w stanie tragicznym a pisał że ma być idealna.Blank może być ale na rękojeści ani grama szpachli nie zostało.Wygląda ona tak jakby kilka lat leżała w gnieździe korników,ma też odklejone wykończenie foregipu które nie dość że kręci się w kółko to ma złuszczony,popękany lakier.Trzecia wada to uchwyt kołowrotka który jest tak rozciągnięty że każdy kołowrotek po krótkim czasie zaczyna się na nim ruszać.Sprzedający to cwaniak który wciska mi kit że wędce liczy się tylko blank a reszta nie ma znaczenia.Życzę Ci powodzenia,może twoja będzie taka jak w opisie

  47. No to nie za ciekawie, moja ma jutro dojść dam znać co i jak niby też ma być w stanie idealnym… zobaczymy

  48. Ryba
    Kiedy chciałem odesłać wędkę sprzedający ,,burbot1″ nie zgodził się dalej twierdząc że wędka jest w idealnym stanie.Ten gość to kawał chama,prostaka i oszczercy.W odpowiedzi na mój słuszny negatywny komentarz (bo wędka nie była w idealnym stanie jak pisał) napisał że próbowałem wyłudzić od niego pieniądze.Takiego oszusta na Allegro nie miałem okazji spotkać w mojej siedmioletniej obecności na tym portalu

  49. Dziś przyszedł do mnie ten Shimano kijek od niego i powiem że jest w bardzo dobrym stanie, korek praktycznie zero uszkodzeń, na łączeniu spigotowym dosłownie jedna ryska, blank czysty, wykończenie dolnika delikatnie zdarte (guma) przelotki z tego co popatrzyłem zero uszkodzeń (mimo że widzę że było na plecionkę łowione – na jednej przelotce było pyłku trochę). Jedyne co mnie zastanawia to czy ten kij nie był w jakiejś naprawie bo widzę szczytową część koloru bordowego gdzie cała reszta kija jest czarna ze złotym grubym oplotem, jednak myślę że może być to część wklejana bo w końcu na sandacza przeznaczenie ma na blanku a większość sandaczówek to wklejanki. Muszę jeszcze poczytać o tym kiju jednak wydaje mi się że nic nie było przy nim „dłubane”.

  50. Allegro to trochę loteria. Albo ktoś jest uczciwy albo nie. Komentarze innych dużo mówią.

  51. Ryba
    Twoja wędkę tez opisywał jako ,,stan idealny i że była kilka razy nad wodą” a od kilku razy nad woda nie widać przetarć po plecionce i nie powinien miec jak to napisałeś zdartego wykończenia dolnika.Widocznie stan idealny sprzedający borbot1 interpretuje według własnego widzimisię i chęci zysku a nie powszechnie uznawanych norm.
    Z tego co piszą o nim na jerkbaicie to handlarz starego sprzętu który sprowadza z zachodu

  52. Skąd na tym portalu taka przychylność do wędzisk Savage Gear ? Czyżby jakiś znajomek prowadził jakiś handel ? I dlaczego kasowane są posty ?

  53. a ty czytać nie umiesz? wiele razy o tym było pisane dlaczego jest tu dużo savage geara a mało innych rodzimych firm. I cieszę się bardzo ze komentarze takie jak twoje są kasowane bo nic nie wnoszą do tematu. Zacznij czytać uważnie. Proszę usunąć także mój wpis. pozdrawiam

  54. Ja też coś dopiszę. Jak już wcześniej było napisane to opisywany jest tu sprzęt który jest otrzymany od przedstawicieli firm. Dlaczego savage gear się tylko stara? Bo mają genialny marketing który wie jak rozesłać po świecie opinie o ich dobrej jakości sprzęcie ? A nikt nie zaprzeczy że maja sprzęt dobrej jakości. Wystarczy poczytać opinie w internecie. Tu bzdur nie piszą bo by już dawno nie istnieli bo wędkarze zweryfikują wszystko. A jakoś nie widzę narzekań na savage geara. Mój znajomy który do tej pory zakochany był w kijach Dragona powiedział, że savage gear to sprzęt który przerasta Dragona. Coś w tym musi być. Czytam tu wszystkie komentarze i przeglądam testy i widzę że i konger się tu pojawia i mikado nawet. Może w końcu ktoś się tam przebudził i doszło do nich, że sponsorowane teksty nie bardzo przemawiają do wędkarzy i lepiej jest powierzyć to innym osobom i najważniejsze… pozwolić skomentować to każdemu wędkarzowi aby mógł wyrazić swoją opinię. Test testem, ale to że mam możliwość napisać pod nim co sądzę o danym sprzęcie jest dla mnie bardzo ważna bo w tym momencie nie ma mowy o tekstach sponsorowanych bo na takie się tylko patrzy i ogląda

  55. co to jest ten Savage Gear ? takie pytanie sobie powtarzałem kilka razy jak tu zaglądałem gdy czytałem o wędkach z tej firmy. Były ciekawie opisane ale podobnie jak inni wolałem poczekać aż kto inny kupi tą nowość i skomentuje. Nie doczekałem się negatywów. Po jakimś czasie kolejny test tej firmy i nie wytrzymałem. Skusiłem się na opisanego wcześniej Parabellum 3-16gr na klenia którego łowię w Dunajcu. Ja już wiem co to Savage Gear. Rewelacyjny kij !

  56. Co do przeznaczenia kołowrotka to mam takie co sluż a mi do uszczania dzieciom latawca bardzo dobrze sie w tej roli spisują .
    Podoba mi się bardzo forma otwartych komentarzy nie wymagających logowania tych nikow haseł i innego picu co traci mój czas a ten wolę spędzać na wędkowaniu.

    Zajefajna sprawa gratuluję!!!

  57. Poziom wypowiedzi- ŻENUA 😀

    W kwestii wiarygodności testu.

    Ja też myślałem, że jak wybiorę rząd-to się kradzieże w parlamencie skończą, a polityka będzie polityką.

    Przecież składali obietnice:)

    Ha ha ha

  58. Teraz własnie Piotrze widać jaki był ten twój wpis na temat parlamentu. I jeszcze piszesz dodatkowe bzdury że dotyczył on testu. Nie rób z ludzi idiotów bo ty wychodzisz na największego. Najlepiej już nic nie pisz i wszyscy będą zadowoleni

  59. mam wrażenie że testy te nie są w stu procentach prawdziwe robione jest to po to żeby nakręcić rynek pozdrawiam

  60. Twoja sprawa kolego jakie masz wrażenie. Ja mam inne i dla mnie ta witryna jest wielce pomocna, łatwiej się odnaleźć w gąszczu katalogowych informacji. Mi osobiście dużo łatwiej było podjąć decyzję przy zakupie kołowrotka.

  61. Odnośnie kolejnej już dyskusji na tej stronie. Tym razem wojna dotyczy wędki Fenwick. Zastanawia mnie tylko jedno. Dziwne jest to że jeśli ocenę 5-7 dostanie jaxon czy tam inne mikado to przechodzi to bez echa. Tutaj test wykazał jakiś tam feler i nagle awantura. Zadałem sobie trud i dokładnie to sprawdziłem. Warto widać byc poprawnym politycznie;) Jeśli coś nie tak jest w towarze który na rynku jest mocno reklamowany, popularyzowany to nagle odzywają się głosy które wskazują na właśnie nie wiadomo na co.
    Dziwi mnie to że wiele osób podważ coś co na takiej czy innej stronie jest opisane. To wolny świat i każdy może swoją opinia się podzielić. Tu widac duża praca jaka została wykonana w choćby wykonanie tych testów i choćby z tego powodu możemy stwierdzić że panowie kilka wędek i kołowrotków w rękach mięli.
    Mam jakieś nieodparte wrażenie że najlepiej byłoby napisać że wszystko jest doskonałe. Wszyscy byliby zadowoleni ale my wędkarze nadal czytalibyśmy przedruki z katalogów.

  62. Popieram przedmówcę. Cieszy mnie niezmiernie że opisują tu wszelkie niedoskonałości które zauważą nawet w markowych sprzętach. Widać że nie jest to opis producenta tylko subiektywna ocena wędkarza który miał do czynienia z danym sprzętem. I mi własnie o to chodzi. Brawo !

  63. „Jeszcze się taki nie urodził coby wszystkim dogodził”. Panie i Panowie. Zamiast pieprzyć trzy po trzy załóżcie własne strony, z własnymi testami i opiniami. Skoro uważacie, że strona jest komercyjna i testy są pisane pod producentów to po jaką cholerę tu wchodzicie ? Idźcie swoją drogą i nie psujcie przyjemności innym.
    Na marginesie, jeśli konkurencyjne portale „obsmarowują” chłopaków to tylko dobry znak dla nich :))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *