Gdy tylko dotarły do nas pierwsze sygnały na temat 3D Suicide Duck, bardzo czekaliśmy na jej premierę. Byliśmy ciekawi tej przynęty. Na targach zbierała świetne opinie, a i wędkarze wypowiadali się na jej temat w samych superlatywach. Jak tylko nadarzyła się okazja musieliśmy na własnej skórze przekonać się, czy pochlebne opinie były prawdziwe. Zapraszamy do testu „dziwnej” i rzadko spotykanej przynęty, jaką jest imitacja kaczki.
Charakterystyka ogólna
Przynęty powstałe na podstawie skanu 3D to już niemal znak firmowy Savage Gear. Wykonane w tej technice wabiki do złudzenia przypominają naturalny pokarm drapieżników. Do tej pory były to skany różnych ryb, np. leszczy czy szczupaków. Teraz firma poszła o krok dalej, i stworzyła realistyczną kopię kaczki w trzech kolorach i dwóch wielkościach: 10,5 cm oraz 15 cm.
Jest to typowa – jeśli w tym wypadku można tego określenia – przynęta powierzchniowa. Producent tak obmyślił cały koncept, że jak by nie rzucać, to zawsze ląduje brzuchem do dołu. Posiada dwie mocne i ostre kotwice, jedną w dolnej części, drugą na grzbiecie.
Jakość i wykonanie
Cóż, wielokrotnie wspominaliśmy, że jakość wykonania w przypadku Savage Gear to najwyższa półka. Czy to guma, czy wobler – wszystko zawsze stoi na wysokim poziomie. Tak samo sprawa ma się tutaj. Nie ma tu przypadku – inżynierowie Savage Gear dokładnie zapoznali się z tematem i stworzyli przynętę do łowienia ryb, a nie tylko do oglądania.
Produkt został wykonany z twardego tworzywa ABS oraz miękkich płetw, które obracając się rozpryskują za sobą wodę. Dwie kotwice załączone do zestawu posiadają uatrakcyjnienie w postaci chwostów, dobranych kolorystycznie względem danego modelu.
Przeznaczenie
Sam pomysł stworzenia takiej przynęty może komuś wydawać się śmieszny. Rzeczywistość jest inna. Sami byliśmy świadkami, jak szczupaki ganiały właśnie za młodymi kaczkami. Już wtedy zapaliła nam się lampka, że tego typu przynęta mogła by przynieść wyczekiwane branie szczupaka. To właśnie o tej rybie w głównej mierze myślał producent, i to dla niego stworzył tak łakomy kąsek.
3D Suicide Duck idealnie sprawdza się w mocno zarośniętych zbiornikach. Wystarczy odczepić dolną kotwicę zostawiając tylko górną, a dzięki odpowiedniemu wyważeniu (zawsze ląduje brzuchem do dołu) uzyskamy broń wręcz doskonałą na tego typu wody.
Cena
Cóż, cena zapewne spotka się z wieloma komentarzami, bo kształtuje się na poziomie 60 zł za sztukę w przypadku modelu 10 cm, i 75 zł za model o długości 15 cm. Faktycznie, jest to spory wydatek jak za jedną przynętę, ale raczej ciężko będzie ją zerwać na zaczepie. Do celów specjalnych może okazać się warta zakupu. W chwili obecnej ciężko jest ją jeszcze zdobyć – sklepy czekają na dostawy.
W akcji
Przynęta posiada dwie opcje pracy. Do ich zmiany służą dwa oczka, jedno umieszczone z przodu, a drugie od spodu kaczki. Pierwsze rozwiązanie sprawia wrażenie, jakby kaczuszka była przyklejona do lustra wody. Zdecydowanie lepsze do leniwego prowadzenia. Gdy zaczepimy ją za dolne oczko, przynęta zaczyna pracować z podniesioną głową, czyli sprawia wrażenie uciekającej w popłochu kaczki.
3D Suicide Duck na szczupaki
Sposób prowadzenia zależy od wędkarza. Z powodzeniem można stosować różne chwyty z klasycznego jerkowania – mowa o przytrzymaniach, spowolnieniach, krótszych lub dłuższych szarpnięciach. Cała ta zabawa ma za zadanie imitowanie spanikowanej kaczki. Przy każdym ruchu, umieszczone z tyłu płetwy obracają się, a w wodzie wyglądają jakby były prawdziwe.
Ogólne wrażenie
Pierwsze spotkanie z tą przynętą spowodowało na naszych twarzach duży uśmiech. Od razu przeszliśmy do testów nad wodą. Szybko zmieniło się nasze podejście, jak tylko ujrzeliśmy pracę kaczki. Jest to przynęta zadaniowa, w określonych warunkach będzie łowiła ryby – nie podlega to dyskusji. Polecamy ją wszystkim łowcom szczupaków w wodach płytkich, zarośniętych, gdzie nie da się zastosować innej przynęty.

{flashchart title=”Ocena końcowa/punktowanie” data=”Jakość i wykonanie,cena,przeznaczenie,w akcji,wrażenia,średnia ocena/10,5,10,9,9,8.6″ multibar_color=”1″}costs{/flashchart}
Zalety:
– realistyczna budowa
– realistyczna praca
– system antyzaczepowy
– ląduje zawsze brzuchem do dołu
Wady:
– cena
– dostępność

LOL.
Kiedy wejdzie do sklepów w Pl?
Witam, niestety na teście nie widać aby była testowana na płytkiej zarośniętej wodzie. To DUŻY błąd !!! Kaczuszka jest faktycznie wykonana bardzo realistycznie (praca, wygląd) jednak na zarośniętych (przypowierzchniowych) zaroślach nie bardzo się sprawdza. Kupiłem kaczuszkę na takie właśnie zbiorniki . 1. Przy większym rozmiarze po odczepieniu dolnej kotwicy i podczepieniu na „grzbiet” zostaje „uchwyt” do trzymania tej kotwicy który powoduje zaczepianie się ziela co sprawia że „ziele” ciągnie się razem z kaczuszką. 2.Podczas pracy w zarośniętych miejscach wokół nóżek też wkręca się roślinność co powoduje że nogi przestają się kręcić (nie za każdym razem) według mnie powinny być one zasłonięte (jakby w środku) . Na 1 „dolegliwość ” można zaradzić podginając do tyłu uchwyt kotwiczki i lekko podszlifować (skrócić ) 2 okręcania wokół nóżek niestety nie wyeliminowałem . Zaznaczam że to tylko moja opinia , ogólnie przynęta świetna , kupił bym ją jeszcze raz producent nie reklamuje jej jako przynęta anty zaczepowej jednak lekka modyfikacja sprawiła by mogła taka być ,Pozdrawiam
Czy ktoś z kolegów złowił szczupaka na tą przynętę? Jeżeli tak to jakiej wielkości była to ryba?
Jelenie się częściej łapią na tę przynętę 🙂
Choroba firmy Savage,zrobić coś co jest niedostępne dla wędkarzy:).Polityka genialna
U mnie skuteczne poperki a kaczka zupelnie nie lowna. Ja mam wrecz odwrotne wrazenie ze jej praca zamiast przyciagac to odstrasza. Na pewno bialoryb z okolicy znika bo sie boi plusku. W zbiorniku sa na prawde duze szczupory 105cm wylowilem na glupia blache black furry a kaczka nietknieta. Na wiekszosci lowisk jakich bylem najlepiej sprawdzaja sie mi duze kopytka od 15cm trzymane cala noc w pojemniku z makrela w oleju. Zadnych dipow po xx plnow zwykla makrela za 3 zl xD. Wiosna-lato-jesien-zima dip makrela. Rzucone kilka razy w to samo miejsce zostawiaja tlusty slad zapachowy a potem to juz przyneta praktycznie dowolna.
Rzuciłem okiem na komentarze przy okazji przedsezonowego remanentu i otóż moje spostrzeżenia:
PLUSY
– nowość, która czasem może pomóc, gdy nic już nie pomaga (to coś jak nietoperz tego samego producenta). Tu nie zaszkodzi mieć dwa kolory. Mnie zdarzyło się, że zębacz śledził brązową a uderzył w żółtą.
– łatwe prowadzenie
– widowiskowe branie (można ładnie uwiecznić na filmie)
– realistyczny wygląd
MINUSY
– jest to za drogie cacuszko. Może, gdy ruszą inni producenci, wówczas cena spadnie.
– przynęta zbiera zielsko (na łapkach, mocowaniu kotwic i oczku do agrafki), szczególnie, gdy dozbroimy w dolną kotwiczkę.
– po kilku eksperymentach z przezbrajaniem odpadają pióra maskujące kotwiczki. Jest to spowodowane siłą tarcia na niezabezpieczonym fragmencie kotwiczki wraz z piórami. Chwytak kotwiczki w kształcie litery „U” wykonany z twardego drutu po prostu niszczy (obcina) te pióra. Producent mógłby to jakoś zabezpieczyć. Ja zorientowałem się po fakcie. Z tym, że łatwo można to naprawić.
– ta przynęta nie jest wcale panaceum na niechętne szczupaki. I nie znaczy to, że gdy wydasz 70PLN, to już z automatu połowisz.
Przynęta polecana dla wędkarzy z nadmiarem gotówki. Innym polecam zastanowienie się przed dokonaniem zakupu.
Piotr