Kolejny kijek St. Croix pod lupą Fishing-Test. Tym razem przyszedł czas na najtańszy model z oferty amerykańskiego producenta. Sprawdzimy jak spisuje się wędka przeznaczona do drobnych przynęt i lekkiego spinningowania.
Charakterystyka ogólna
Triumph to seria wędek promowana przez producenta jako pewien fundament i baza, od której powinniśmy zacząć przygodę z firmą ST.Croix. Seria TRS, to wędki wykonane z podstawowych materiałów, gdzie producent nie kładzie nacisku na stosowanie elementów podnoszących wizerunek wędki. Przy konstruowaniu wędziska oparto się o wysoką funkcjonalność, uniwersalność oraz niewielkie koszty zakupu produktu. Sprawdźmy zatem jak producentowi udało się połączyć wszystkie te cechy.

St. Croix TRS70MLF2
Jakość i wykonanie
Seria Triumph wykonywana jest z węgla klasy SCII. Ten materiał to gwarancja wielu lat komfortowego użytkowania. Mocny i trwały węgiel odporny jest na uszkodzenia mechaniczne. Wędzisko wyposażone zostało w uchwyt DPS Fuji oraz przelotki Alu-oxy w czarnych ramkach. Omotki pokrywane są plastycznym Flex-Coat, a jedyny element podnoszący estetykę kija, to złota nitka przeciągnięta pod lakierem omotki. Całość prostego i konserwatywnego wyglądu dopełnia dobrej jakości rękojeść korkowa. Wędka wykonana została w Meksyku. Estetyka pozostawia nieco do życzenia, np. lakier wykorzystany na jednej omotce mógłby być czasem przeznaczony do pokrycia dwóch nitek, służących do mocowania przelotki. Oceniając jednak całość, pokusimy się o wysoką ocenę.

Rękojeść wykonana z dobrej jakości korka


Przelotki Alu Oxy

Uchwyt DPS Fuji

Łączenie dwóch części spinningu

Dane techniczne
Długość wędki to 213 cm, producent sugeruje stosować przynęty w przedziale od około 3 do 14 g. Wędka waży niecałe 120 gram. Kij jest szybki.

Akcja
St.Croix Triumph TRS70MLF charakteryzuje się bardzo ciekawą akcją. Kij jest szybki i dynamiczny. Szczytowa część wędki jest dość spolegliwa i ciepła, jednak schodząc w dół kija napotykamy na duży wzrost mocy. Z każdym centymetrem kij staje się znacznie sztywniejszy. Wędka ma akcję szczytową, jednak pod sporym obciążeniem pracuje nawet w samym dolniku. Ciekawym rozwiązaniem jest sama szczytówka wędki, która pozwala na finezyjne operowanie przynętami o ciężarze 2-3 gr. To wielka zaleta TRS. Z drugiej strony wędka posiada odpowiedni zapas mocy, aby łowić w dużym nurcie spore ryby. Akcja kija to bardzo duży plus dla producenta.



Przeznaczenie
Wędkę możemy potraktować dwojako. Łowienie na drobne przynęty z łodzi oraz łowienie w niewielkich rzeczkach i polowanie na drapieżniki z zimnej, wartkiej wody. Kij testowaliśmy na początku w dzikiej rzece. Stosowaliśmy obrotówki od rozmiaru 0 do 3 oraz woblery od 2,5 cm do 7 cm. To co Nas bardzo mocno i pozytywnie zaskoczyło, to celność, z jaką można rzucać przynętę za pomocą TRS70mlf2. Woblerki 3 gramowe na żyłce 0,18 lecą na zadowalającą odległość, do tego jesteśmy w stanie trafić dokładnie w punkt, gdzie chcemy posłać przynętę. Wędka podczas holu sprawuje się bardzo poprawnie, jednak szczytowa część nieco zbyt wolno oddaje moc na dolnik. Troszkę brakowało nam płynności w ugięciu kija. Jednak to kwestia subiektywnych odczuć i gustów wędkarza. Na małe rzeczki kij jest doskonały. Celny, dynamiczny i szybki. Pozwoli operować małym twisterem, jak i sporą obrotówką czy pękatym woblerem.
Druga sprawa to łowienie na niewielkie przynęty w jeziorze. Łowienie z łodzi determinuje wykorzystanie krótkiego kija. Tutaj TRS sprawdza się bardzo smacznie. Prowadzenie małej cykady, woblerka czy nawet paproszka, daje nam wiele radości. Brania nawet drobnych, 15 cm okonków, są bardzo wyraźne. Prowadzenie sporej gumy nie gasi kija i daje nam pełen komfort podczas łowienia.


Cena
Wędka kosztuje około 300 – 350 zł. W porównaniu z innymi kijami podobnej klasy, zakup Triumpha wydaje się być bardzo korzystny. W podobnej cenie znajdziemy kilka wędek ze średniej półki. Będziemy mieli Team Dragona, Pezon & Michel, Konger. Warto przemyśleć zakup kija z 5-letnią gwarancją, wykonanego za oceanem.

Ogólne wrażenie
W naszej ocenie TRS70MLF2 wygląda bardzo ciekawie. To szybki i dynamiczny kij, pozwalający operować sporym zakresem przynęt. Największą zaletą jest czułość oraz uniwersalność zastosowań. Testowany kijek to fajne rozwiązanie dla wędkarzy łowiących z łodzi oraz uganiających się za rybami na niewielkich rzeczkach pstrągowych.

OCENA KOŃCOWA – punktowanie:
– jakość/wykonanie – 7
– cena – 8
– przeznaczenie – 8,5
– akcja – 8
– ogólne wrażenie – 7,9
Średnio: 7,8
| Zalety | Wady |
| – uniwersalne przeznaczenie, – akcja, |
– zbyt mała dbałość o szczegóły wykończenia, |
| Punktacja: 1-beznadziejny, 2-fatalny, 3-nędzny, 4-słaby, 5-przeciętny, 6-zadowalający, 7-solidny, 8-znakomity, 9-fantastyczny, 10-mistrzowski |

Doprawdy nie wiem ile złej woli trzeba by porównać i ustawić w jednym szeregu takie wędki jak testowany St.Croix i Team Dragon czy Equis Kongera Jedna z tych wędek wyposażona w najwyższej klasy przelotki i uchwyt Fuji, wykonana z japońskich mat Toray’a. dynamiczna mocna i lekka a ten tu kijek to tak naprawdę w części węglówka a w w części taki sobie kompozycik. Nie mam nic przeciw dobrym kompozytom ale na miłość boska to nie ta liga. Taka wędka powinna kosztować max. 100-150 PLN. Do tego co widać na Waszym zdjęciu akcja mocno przesztywniona w dolniku. Czy sam fakt że to kijek z drugiej półkuli, nota bene z Meksyku, pozwala na tak wysoką ocenę. Jeżeli chcecie być w swoich ocenach wiarygodni to bądźcie też obiektywni
Jestem w głębokim szoku. Co ty Michał piszesz. Jakie przelotki najwyższej jakości. Jakie maty toraya. Troszkę trzeba powęszyć na rynku i wówczas jest szansa, że zdobędziesz większą wiedzę niż ta z reklam katalogowych. O jakich Ty kompozytach mówisz. Skąd Twoja wiedza.
Tu masz chwalonego przez siebie Team Dragona, zobacz jaki piękny kij
http://fishing-test.pl/wdki/23-wdki/246-team-dragon-221m-5-18g
Cześć Łukaszu! Czy ty widziałeś kiedyś wędkę Team Dragon na własne oczy? Ja znam je osobiście bo na nie łowię od ponad 3 lat na jedną i od 2 lat na drugą. Obie mają uchwyty i przelotki Fuji, są na nich wybite oznakowania firmowe, chyba , że sądzisz że w Dragonie sami je sobie powybijali. Zresztą to samo piszą testerzy z tego portalu – oni też dostrzegli przelotki i uchwyty Fuji Na temat Twojej wiedzy nie będę się wypowiadał bo musiała by to być wypowiedź bardzo niegrzeczna, więc pozwól że pominę ją milczeniem. Tu nie ma co węszyć, wystarczy pójść do jakiegokolwiek sklepu i zobaczyć.
Co do wypowiedzi Maćka to chyba Drogi Maćku nie zrozumiałeś co piszę. Ja się po prostu z tymi testami nie zgadzam i nie mam zamiaru tego co na tej stronie napisano traktować jak prawdy objawionej. Może czasem lepiej polegać na własnej opinii.
Mogę tylko Wam powiedzieć, że byłem z tymi wędeczkami w Szwecji i Norwegii i to kilka razy, wyjąłem kilka szczupaków powyżej metra i nigdy żaden Team Dragon mnie nie zawiódł a jednego Batsona to sobie połamałem przy pierwszym holu.
Do jakości wykonania Team Dragona nie mogę mieć absolutnie żadnych zastrzeżeń, nawet jest chyba wyższa niż tego Triumfa. Mam te dwa kijki, najpierw był triumf potem dragon. Praca wędek jest zdecydowanie inna, na korzyść Stcroix
jw.
Nie będę komentował tego co piszesz. Przeczytaj raz jeszcze mój poprzedni komentarz.
Widzę Michał żeś fan Dragona na amen;)Jestem przekonany, że wiesz więcej o Dragonie niż ja;)
Jeszcze raz do Ciebie Łukasz. Myślę, że nie ma co się zacietrzewiać w dyskusji ale jeżeli podważasz fakty takie jak to w co uzbrojone są Team Dragony to wybacz, cicho nie będę. Przecież na tym portalu uzbrojenie tych wędek jest opisane czarno na białym. Czy chcesz wiarygodność kolegów z Fishing-Test.pl podważyć. Nie bardzo rozumiem co oznacza Twój dalszy wpis, łowię na Dragona od kilku lat (nie tylko – również na Daiwę, Ryobi, Kongera itd) i bardzo go sobie cenię. Niestety widzę u wielu Kolegów takie podejście do tematu, że jak coś zagraniczne to na pewno lepsze. Proponuję najpierw wziąć kilka wędek do ręki, wypróbować samemu a potem wydawać opinie. Wiedza internetowa jest generalnie mało przydatna nad wodą. Pozdrawiam -Michał
PS. Jeżeli będziesz miał ochotę to chętnie umówię się z Tobą kiedyś na ryby i zobaczymy sobie nasze wędeczki, porównamy, połowimy razem i może któryś z nas zmieni zdanie
michał dlaczego zakładasz że nikt nie łowił na wędki Dragona… nie przesadzajmy reklama działa… niestety tylko do pierwszego zakupu
No i kolejny raz jestem do Ciebie w opozycji. Mówisz, że redakcja FT zapatrzona w sprzęt z zachodu a ganią rodzime produkty. Ha… przecież Team Dragon to też nie jest rodzima produkcja więc zgodnie z Twoim tokiem rozumienia powinien być oceniony wysoko. No i jest. Nawet bardzo wysoko. Więc w czym jest problem.
A ten Dragon to gdzie strugany jest? Za granicą chyba?
Panowie, co do ceny kija – wystarczy popatrzeć na zagranicznych stronach ile kosztuje i porównać z cenami w naszym kraju. Wnioski nasuwają się same.
Nie rozumiem porównania team dragona z St. croix. Jest kilka przycznyn oto pierwsza:
– Firma dragon nie ma żadnej fabryki produkującą kije a st. croix ma
– jeśli ktoś chce porównywać wędki team dragon z St. croix to nie weznie tą drugą do łapy i się przekona a nie pisze bzdury o blankach toray jakby były takie dobre to były by w pracowniach wędkarskich a mimo wszystko ich nie ma tam a są zato blanki st. croix
– kolejna sprawa to jakość mam premiera mam mojo bassa i mialem wiele dragonow zaczynając od millenium kogut po team dragony po guide selecty i tutaj nie jest na miejscu porównanie jakosci
– kolejna sprawa jest to jakie te kije mają wartosci użyteczne mam premiera do 1/2oz czyli do 14 gram i lowie nim blaszkami nr 1 i lowie tez sliderem 10 plywajacym
– wedki st. croix sa robione przez specjalistow a nie przez marketingowcow ktorzy wmawiaja ze rezonans system zmieni Ci zycie… to bzdura bo czuloscia guide select nawet nie moze zostac porownany z tanim st. croix premierem i to nie jest tylko moja opinia
– ostatnia rzecza jest to ze st. croix jest znany na calym swiecie z jakosci i elitarnosci a dragon to mala firma co ma kilku dobrych menagerow i marketingowcow
Jesli chodzi o firme Dragon,dodam jeszcze jedna ciekawa rzecz.Sledze pare juz watkow i dyskusji o ich sprzecie ,na tym forum.Wprawie kazdym pojawia sie nick Michal – przypadek , heehee .Po przegladajcie a wnioski nasuną się same
Uśmiałem się 😀 Czyli sugerujesz, że jest tylko jeden Michał, co łowi ryby w Polsce i zagląda tu?
Piotrek – miałem na myśli, że wspominany przedział w teście dla tej wędki jest za duży, gdyż jej realna wartość (cena) jest niższa. W pierwszym poście inny Michał zarzucił, ze kij nie jest tyle wart i po części miał rację, gdyż importer narzuca swoją marżę.
Widzę Michale ze reklama dragona tak na ciebie jak i na wielu innych naiwniaków działa niczym radio maryja na mohery, dawno temu może i dragon wypuścił kilka udanych wędek np.progress ale to już historia wiem bo miałem nieraz w ręku np.team dragony z psełdo tubą rezonansową, nie bronie st-croix ani niechcę mówić tobie co jest leprze bo to czym łowisz to twoja sprawa.
Zwróć jednak uwagę na opis crioxa nikt nie ukrywa przy tym modelu ze to nie jest górna póła ,a przy opisach jakich kolwiek dragonów nikt się nie wychyla że to masówka robiona przez Chińskie rączki.
Z całym szacunkiem droga redakcjo, ale ciekaw jestem jak wygląda w naszym pięknym kraju nad Wisłą sprawa reklamacji takiego kijka? Jak długo trzeba czekać na serwis gwarancyjny/pogwarancyjny? Nie ma tu nawet wspominka o czymś takim. Może bez znaczka Made in Mexico, ale jednak wolę kijki oferowane przez Polskich dystrybutorów, Kongera czy Mikado 8)
Ha, zaciekawił mnie ten wątek, a właściwie to porównywanie Team Dragon-St.Croix. Zorganizowałem sobie pół dnia i pojeździłem po 3 sklepach i dwóch znajomych – w celu pomachania tymi wędeczkami.
St.Croix – robią wrażenie przyciężkich (jak piszę – to wrażenie), są mięsiste i jakieś takie, do których trzeba się przyzwyczaić albo i nie. O wykończeniu nie wypowiadam się, bo to szczegół.
Team Dragon – szybkie, lekkie, cięte. Po wzięciu do ręki od razu wiem, czy mi leży, czy nie.
Osobiście wolę kij szybki, cięty, lekki. A jak pisał tu Kolega Klon – serwis Dragona jest w kraju i wielu ludzi chwali sobie wysoki poziom obsługi.
Dla mnie wybór nie jest skomplikowany: wolę Team Dragona. Jednak to nie znaczy, że St.Croix jest be. Każdy z nas ma swoje preferencje i cechy charakteru niewędkarskie jak np. nutkę snobizmu i zamiast używać kijek odpowiedni do łowienia, woli kupić bardzo drogi i szokować przygodnych wędkarzy lub znajomych.
pozdrawiam
Szanowni Panowie. Jeśli chodzi o gwarancje dla St. Croix, w Polsce firma Żbik z Łodzi (Wojtek Żbikowski) serwisuje sprzęt zakupiony u niego. Mam lub miałem chyba z 8 kijków St. Croix, począwszy od Premiera poprzez „Legendy” i „Wild Riwery” i żaden nie wymagał działań gwarancyjnych. Łowienie tymi kijkami to przyjemność i pełne zaufanie do mocy. Jedyne czego trzeba przestrzegać przy kijach zwłaszcza z grafitu wysokomodułowego to szacunek dla sprzętu. Dragonami też łowiłem, ale modelami HM62 i również nie miałem zastrzeżeń.
To ja sie wtrace-St.Croix tez nie produkuje blankow tylko je uzbraja(wiem wiem po tym poscie bede zlinczowany)ale wystarczy dobrze przesledzic firme od poczatku istnienia.St.Croix zamawia blanki u bardzo dobrego wytworcy jakim jest Batson.I taka jest roznica pomiedzy Dragon-Toray a St.Croix-Batson ze Toray produkuje blanki masowki a Batson wysokiej klasy i dlatego wedki St.Croix sa takie drogie.Zobaczcie sobie na fishing center jakie sa ceny samych blankow.
W Dragonie cene winduje uzbrojenie-przelotki fuji,uchwyty a w St.Croix blank i wolalbym jednego Avida jak 3 Team Dragony.
ASTRA
Obejrzyj ten filmik kóry jest wycieczką po fabryce St Croix i powiedz mi co oni robia na poczatku tego filmu bo mi sie wydaje że robią blanki z maty węglowej http://www.youtube.com/watch?v=eIB_hE026hk
St Croix zmawia bardzo dużo osprzętu u batsona przelotki itp. ale blanki z tego co wiem robia swoje
I co najciekawsze, St Croix zamawia przelotki od Batsona do najtańszych wędek (Premier, Wild river i Triumph). Wyższe modele to przelotki Fuji lub Pacific bay.
Aha i Toray jest producentem maty węglowej (można na ich stronach znaleźć ofertę) – ale blanków to oni raczej nie wykonują.
Sam Batson zamawia włókno węglowe u Torraya ale maty z niego robi już sam w chinach żeby taniej było większość blanków tez batson robi w chinach.Wyjątkiem są RX8+ robione w USA ten plus właśnie odróżnia blank RX8 robiony w chinach od robionego w USA takiego samego czyli RX8+.Tu macie wywiad z Bilem Batsonem http://jerkbait.pl/topic/17657-artykul-nie-ma-jak-rodzinny-interes-–-wywiad-z-billem-batsonem-ceo-batson-enterprises/
Niestety Polskie sklepy przesadzają a wręcz zdzierają na cenach wędek St Croix Na stronie STC cena Triumpha TRS90LM2 dla klienta to 110 dolarów czyli 332zł a w naszych sklepach prawie dwa razy więcej 590 i 607zł Rozumiem cła,podatki koszty transportu ale bez przesady. Panowie wykorzystują chyba monopol na handel tymi kijami w Polsce
Ha ha ha no to mnie rozbawiłeś jak w ogóle możesz Dragona porównywać z STC ??? Dragon produkuje zabaweczki mam HM80 69 i kilka innych ale dosłownie żadna wędka dragona do pięt nie dorasta STC pod względem pracy nie wspominając o jakości wykonania. Ha ha ha dobere 🙂 Gwarantuje jeśli połowisz na Legend Elite zupełnie zapomnisz o Dragonie.
Kupiłem triumphaX 70 MF2
Dla mnie rewelacja miałem kije Save Ger , major crart mikado itd w podobnych cenach
Dla mnie najlepszy jest triumph
Pozdrawiam
A ja Ci drogi Tomaszu gwarantuję że fabrycznie uzbrojone St.C. to klęska i porażka. O ile blanki są niezłe (chociaż w wielu przypadkach przypominają węża), o tyle ktoś odpowiedzialny za zbrojenie powinien zostać tęgo wybatożony. Nieszczęsne dragony czy mikada chociaż używają uczciwej jakości komponentów do ubrania blanków…