Przynęty miękkie zagościły na dobre w wędkarstwie spinningowym. Siłą rzeczy, razem z silikonowymi przynętami musiały pojawić się główki jigowe, w celu ich uzbrojenia. Jedna z najbardziej znanych firm produkująca m.in. główki jigowe, posiada w swojej ofercie micro jigi. Dzięki nim możemy bez problemu uzbroić „paprocha”- bardzo mały i delikatny twister lub kopytko. Na polskim rynku micro jigi firmy Mustad są powszechnie znane i cenione przez wędkarzy.
Ogólna charakterystyka
Firma Mustad wprowadziła serię jigów dla specjalistów w łowieniu na „ paprochy”. Omawiany produkt to obecnie jedne z najpopularniejszych micro jigów w kraju. Szeroka rzesza wędkarzy ceni firmę Mustad za jej produkty, a w szczególności haczyki. Do testów trafiły zatem główki micro, a my przystąpiliśmy do oceny ich przydatności. Sprawdźmy zatem ich wykonanie oraz przeznaczenie.

Główki Mustad Micro Jig
Jakość wykonania
Wygląd główki z hakiem cieszy oko. Niewielki haczyk z cienkiego drutu, delikatnie dociążony. Producent zastosował ciekawy patent umieszczając na haku dwa maleńkie zadziory, umieszczone po przeciwnych stronach trzonka haczyka. Uniemożliwia to zsuwanie się jak i obracanie przynęty na haczyku. Otrze o nazwie Ultrapoint Micro pokryte jest policeramiczną powłoką, jest maszynowo cięte. Tak mały hak wymaga chemicznego ostrzenia. Jest dodatkowo utwardzany. Ołowiany korpus ma kształt kropelki, dodatkowo jest lekko spłaszczony. Producent wykazał się dużą starannością w ustawieniu obciążenia. Już nawet najmniejsze szarpnięcie nadaje natychmiastowy ruch małej przynęcie. Kąt oczka zapewnia skuteczność zacięcia.
Szeroka gama rozmiarów jaki i gramatur, zapewnia wędkarzowi wybór odpowiedniej główki, aby perfekcyjnie dostosować jej ciężar do przynęty. Waga od 0,8g do 5,5g, w rozmiarach 6-1.

Mustad Micro Jig

Głowka jigowa o kształcie kropelki

Dwa micro zadziory – ich zadaniem jest pewniejsze trzymanie miękkiej przynęty na haku

Opakowanie w którym nabywamy jigi zawiera wszelkie niezbędne dla wędkarza informacje

Przeznaczenie
Główki micro są przeznaczone dla osób łowiących ultralekkim spinningiem. Haczyki te przypisuje się głównie do połowu okoni, nadają się również idealnie do łowienia innych niewielkich ryb jak chociażby wzdręgi, klenie czy jazie. Każdy wędkarz zafascynowany łowieniem okoni, ma w swoich pudełkach po klika micro jigów. Główki Mustad Micro są powszechnie dostępne.

Cena
Na naszym rynku ceny są zróżnicowane i kształtują się w przedziale od 1,10zł do 1,80zł za jeden haczyk (główkę). W największym internetowym sklepie wędkarskim możemy kupić paczki liczące po 20 sztuk główek. Wówczas cena jednostkowa staje się atrakcyjniejsza. W naszej opinii cenę uznajemy za optymalną, nie ingerującą znacznie w kieszeń polskich wędkarzy.


Ostrość haka jest zadowalająca. Gorzej z jego wytrzymałością
W akcji
Długotrwałe testowanie Micro jigów wykazało, że ich największą wadą jest trwałość haka. Mówiąc wprost – Mustad Micro często pęka na zaczepach. Jeżeli jednak uda nam się uwolnić z zaczepu (a hak najprawdopodobniej ulegnie zniekształceniu), nie możemy powrócić do formy początkowej jeżeli chodzi o jego kształt. Hak jest zbyt delikatny.
Podczas holu okoni haczyk dobrze trzyma rybę. Na pewno jedną z zalet jest widoczny brak oznak korozji. Haki są wolne od rdzy po długotrwałym, pełnym sezonie łowienia. Oczko jest bardzo małe, jeżeli chcemy zastosować agrafkę musimy wybierać taką o najmniejszych rozmiarach.

Częsty objaw podczas kontaktu z mocniejszymi, podwodnymi zawadami
Ogólne wrażenie
Jedne z lepszych Micro jigów, ogólnodostępnych na polskim rynku. Idealnie nadają się do zbrojenia mikroskopijnych przynęt, pewnie trzymają silikonowe gumki. Mają jednak wadę w postaci niskiej trwałości haka. Przy zaczepie istnieje duże prawdopodobieństwo pęknięcia haka lub trwałego odkształcenia. Na korzyść testowanego sprzętu przemawia fakt, że na rynku nie mają wielu konkurentów. Siłą rzeczy wędkarze cenią sobie te główki.

Test został przeprowadzony przez czytelnika FT
* Redakcja zastrzega sobie prawo zmiany treści testu.
* Zamieszczony na łamach witryny FT materiał został zatwierdzony przez redakcję Fishing-Test pod względem merytorycznym.

Mam trochę inną opinię o tych microjigach. otóż stosuję je już dosyć długo i nigdy nie złamałem haka. A za największą wadę uważam jednak szybkie obluzowywanie połączenia ołowiu z hakiem. Ponowne ściskanie nie na wiele się zdaje. Ogólnie uważam je za najlepsze z oferty na naszym rynku
Mustady są miękkie i bardzo szybko się rozginają. Mim zdaniem 100 razy lepsze są np sasame lub gamakatsu.
Misiek ja się tutaj tak 50/50 zgodzę z Tobą. Ponieważ popatrz na gamakatsu i zobacz czy mają mikro zadziory na haku do utrzymywania przynęty, a gamakatsu psują przynętę przez te pierścienie a tym bardziej jak przynęta jest mała 3cm to gruba też nie jest więc łatwo ją rozerwać…??
Fakt są bardziej wytrzymałe, ale to mają być na suma czy na okonia ??
Przecież haczyk z przeznaczeniem na okonia nie jest na co inne…
A okoń 40cm napewno nie rozerwie haczyka.
Pozdrawiam 🙂
Hmm, łowię na nie bolenie, jazie, klenie i oczywiście okonie. Oczywiście na te największe i jakoś nic mi się nie złamało. Mówię tu o siłowaniu się z rybą, a nie siłowaniu sie z patytkiem w dnie czy innym zielskiem. Gdyby haki były takie mięczaki, to nie złowiłbym bolenia – bolki łowię podczas ich żerowania na wylęgu czyli ryby są wtedy silne.
Ale zaraz zaraz, właściwie to dobrze że najpierw pęka haczyk. O ile pamiętam, to na szkółce wędkarskjiej uczyli mnie, że najsłabszym ogniwem powinien być haczyk, potem węzeł na haczyku, potem żyłka, potem dopiero kij. Takie ustawienie ma chronić najcenniejszą rzecz jakim jest kij. Mi to pasuje, uważam, że starsi panowie na szkółce mają rację z tym. popieram.
swietne mini glowki ..bardzo dobzre sie sprawdzaja przy lowieniu okonia na paprochy ale i tez przy przylowie np..ryby bialej
Sasame to lipa, te się dopiero rozginają— nie polecam. Mustadów używam do jigów pstrągowych i nigdy mnie nie zawiodły, także polecam.
Zgadza się, haki Mustad są the best. Mikrojigami łowię i klenie, i pstrągi i okonie, no i jest git. Trzymają gumę i rybę jak trzeba. U mnie wiosna już rozpoczęta nad wodą i trochę połowiłem właśnie tymi mikrojigami.
Świetne główki, dobrze trzymają jiigi i nie niszczą gum (nie rozrywają ich, tak jak główki z klasycznym ołowianym zadziorem). Kręcę na nich kogutki, też jestem zadowolony. Ryby z nich nie spadają, haki trzymają pewnie, nie tępią się zbyt szybko, nie korodują.
Jedyna wada – napisał już o niej Janusz – ołowiana główka słabo się trzyma haka i po pewnym czasie może się obluzować. Rybom to chyba nie przeszkadza.
micro jig dla mnie jest w porządku, łowiąc już od końca kwietnia 2014 r. duże płocie i naprawdę duże silne wzdręgi, czasami tłuściutkie leszczorki, systematycznie rzeczne klenie i jazie stwierdzam, że sprawowały się bardzo dobrze. Czy są idealne tego nie wiem. Na tyle dobrze działały, że nie widzę potrzeby szukania innych na sezon 2015 r. Ostrze w grocie było ostre dopóty, dopóki nie zerwałem jiga, więc nie mam powodu do narzekania. A zresztą Mustad ma dobre haki.
Na główkę Micro nr 2 o wadze 4 g, żyłka 0,14 mm wyciągnąłem szczupaka 72 cm, tydzień temu w bardzo zimnej wodzie, z łódki. Miałem dużo szczęścia, ryba nie skakała a haczyk i żyłka wytrzymały, więc jestem przeszczęśliwy 🙂