Leatherman Freestyle

Leatherman Freestyle

Dobry nóż czy multitool to dla wielu z nas, wędkarzy, narzędzie równie istotne jak dobra żyłka czy wabik. Nad wodą spotykają nas przeróżne sytuacje – także takie, przy których bez noża nie można sobie poradzić. Obecnie wędkarz poszukując takich narzędzi ma spore możliwości wyboru. Jednym z dostępnych gadżetów jest niewielki multitool firmy Leatherman.

 

Charakterystyka ogólna

Tej znanej amerykańskiej marki nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Leatherman przoduje na rynku multitoolów i ciągle urozmaica swoją ofertę. Przykładem może być choćby testowany model narzędzia o nazwie Freestyle. Jest to młodszy brat osławionego Skeletoola. Trafił w nasze ręce, a my nie mogliśmy przejść obok niego obojętnie. Przetestowaliśmy Freestyle’a pod kątem użyteczności dla wędkarza. Zapraszamy do zapoznania się z naszymi obserwacjami.


Leatherman Freestyle

Jakość i wykonanie

Leathermann przyzwyczaił nas do wręcz perfekcyjnej doskonałości, jeżeli chodzi o wykonanie swoich produktów. W tym przypadku nie ma odstępstw od reguły. Mały, poręczny multitool wykonany jest z bardzo dobrej jakości stali. Wszelkie komponenty są solidnie ze sobą zespolone. Mocowania są pewne i trwałe. Design narzędzia również nie odbiega od standardów. Freestyle jest po prostu elegancki w każdym szczególe. W oczy rzuca się wkład rękojeści (Zytel), którego zadaniem jest utrzymanie sztywności narzędzia. Jest to jedyny element odróżniający się kolorystycznie na tle całości.
Narzędzie wyróżnia się prostotą. Nie jest wyposażone we wszelkiego rodzaju „bajery”. Tutaj mamy jedynie częściowo ząbkowane ostrze oraz kombinerki z funkcją obcinania drutu. Mało? Może i tak, lecz gabaryty narzędzia nie pozwalają na więcej. Zamysłem producenta było stworzenie narzędzia prostego, aczkolwiek eleganckiego.

Zwróciliśmy uwagę na jeden ważny szczegół. Narzędzie wyposażone jest w mocny i wytrzymały klips, dzięki któremu możemy przypiąć gadżet do paska spodni. Jest to istotny element w przypadku, gdy chcemy mieć multitool ciągle pod ręką.

Przeznaczenie

Multitool Leatherman Freestyle przyznaczony jest dla tych osób, które poszukują narzędzia niewielkiego i poręcznego, lecz spełniającego przy tym podstawowe wymagania, takie jak posiadanie funkcji cięcia oraz kombinerek. Te dwie cechy w zupełności zaspokoją potrzebywiększości wędkarzy.

Cena

Niewielki gabarytowo Leatherman Freestyle kosztuje w granicach od 150 zł do 190 zł. Jak widać cena jest rozbieżna, dlatego przed zakupem radzimy dokładnie przeszukać oferty. W naszej ocenie cena jest adekwatna do jakości i przeznaczenia urządzenia. Trzeba także podkreślić fakt, że producent daje na swój produkt aż 25-letnią gwarancję.

W akcji

Multitool Freestyle jako jeden z przedstawicieli rodziny narzędzi Leathermana wyróżnia się wielkością. Po złożeniu ma długość 8,76 cm i bez problemu mieści się w kobiecej dłoni. Po rozłożeniu narzędzie ma wielkość około 13,7 cm. Jego waga jest również niewielka, bo wynosi niewiele ponad 127 g.


Freestyle w zestawieniu z multitoolem o standardowych wymiarach

W kieszeni multitool nie zajmuje dużo miejsca. Nie każdy lubi nosić przy sobie ciężkie, spore urządzenie. Do Freestyle’a można się tak szybko przyzwyczaić, że użytkownik zacznie go zabierać nie tylko na wędkarskie wyprawy.
Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie sprawdzili rzetelnie sprawności urządzenia. A więc po kolei… Urządzenie rozkłada się sposób, który nie wymaga dużego nakładu sił. Na tyle jednak jest wszystko ze sobą spasowane, że nie ma możliwości aby wystąpił luz na ruchomych elementach. Z otwarciem narzędzia nie będą miały problemu nawet kobiety.

Na początku sprawdzaliśmy funkcję noża. Tutaj należą się brawa dla producenta. Ostrze jest bardzo dobrej jakości. Jest ostre i wytrzymałe. Ostrość zachowuje przez długi czas. Naprawdę musimy się postarać, żeby je stępić na tyle, żeby wymagało ponownego ostrzenia. Bez problemu radzi sobie z plecionką, nie strzępiąc jej jak to miało miejsce wielokrotnie podczas testowania przez nas innych urządzeń tego typu. Ząbkowane ostrze bez problemu radzi sobie z grubszymi materiałami typu linka czy lina.
Kombinerki – również sprawdzają się bez zarzutu. Wędkarz będzie miał z nich pożytek chociażby w przypadku prostowania grotów kotwic, usuwania zadziorów czy uwalniania haków z rybich pysków. Jedynie długość narzędzia nie będzie pozwalała na głęboką penetrację i usuwanie przynęt w przypadku głębokiego połknięcia wabika. Czasami nawet długie peany nie wystarczą. Funkcja tnąca drut sprawdza się nawet w przypadku grubych kotwic. Te cieńsze są dla narzędzia wręcz nieodczuwalne. Ostrze rozłożymy bez rozkładania narzędzia do funkcji kombinerek. Wyposażone zostało w mechanizm blokujący przez samoczynnym złożeniem. Jest to bardzo waży i istotny element, biorąc pod uwagę ostrość ostrza. W tym wypadku bezpieczeństwo ma kluczową rolę.

Klips do podczepiania urządzenia jest wykonany bardzo starannie. Nie ma możliwości odgięcia go, co mogłoby doprowadzić do nieplanowanego wypięcia i zgubienia naszej zabawki. Jest bardzo sprężysty. Co więcej, sprawdza się również w sytuacji, gdy narzędzie jest rozłożone. Wówczas mamy swój sprzęt ciągle pod ręką, w stałej gotowości. Klips niejako ma zrekompensować brak oryginalnego pokrowca w zestawie. Można go oczywiście dokupić, ale wiąże się to z dodatkowymi kosztami.

Urządzenie jest odporne na działanie wody. Moczyliśmy je przez kilka dni po kilka godzin, i żadne negatywne skutki nie wystąpiły, zaś 25-letnia gwarancja producenta daje nam mocne podstawy do stwierdzenia, że prędzej swojego multitool’a zgubimy, niż uszkodzimy. Jedyne czego nam może brakować, to nieobecność sprężynki odbijającej kombinerki, aby nie trzeba było samoczynnie ich rozwierać. Brak takiego rozwiązania można jednak słusznie usprawiedliwić. Jest to element, którego awaryjność jest dużo większa niż pozostałych, a narzędzie ma nam przecież służyć przez długie lata.

Ogólne wrażenie

Leatherman Freestyle to niewielkie, aczkolwiek poręczne urządzenie, posiadające w swoim wnętrzu najważniejsze elementy, z których wędkarz będzie z pewnością korzystał. Produkt jest wykonany wzorowo i starannie. Do tego prezentuje się doskonale. Długoletnia gwarancja daje nam solidne podstawy do stwierdzenia, że z urządzeniem spędzimy nad wodą wiele wspaniałych chwil. Polecamy produkt tym, którzy cenią sobie elegancję, jakość oraz niewielkie rozmiary narzędzi wielofunkcyjnych. Przyznajemy produktowi nagrody „wybór redakcji” oraz „super jakość”. Należy się.

OCENA KOŃCOWA – punktowanie:

{flashchart title=”Ocena końcowa/punktowanie” data=”Jakość i wykonanie,cena,przeznaczenie,w akcji,wrażenia,średnia ocena/10,8,9,10,9.8,9.4″ multibar_color=”1″}costs{/flashchart}

ZALETY WADY
– jakość i wykonanie,
– design,
– zastosowanie,
– niewielkie rozmiary,
– 25 lat gwarancji.
– brak oryginalnego pokrowca w zestawie,

 

9 Replies to “Leatherman Freestyle”

  1. Mam go ponad pół roku, kupiłem właśnie ze względu na niewielki rozmiar. Sprawdza się doskonale. Polecam

  2. coś co każdy mężczyzna musi mieć 😉 my faceci lubimy gadżety, ale należy tu wspomnieć o jednej rzeczy a mianowicie, iż ostrze możemy otworzyć jedna ręką, a to dzięki tym wycięciom w ostrzu, co jednak niestety osłabia ostrze ale tym rąbać drewna nie będziemy
    pozdrawiam

  3. Prawdę mówiąc kompletnie nie rozumiem idei zabierania na ryby takiego toola. Chodzi konkretnie o ten model. Szczypce dość tępo zakończone, a do tego tylko jedno ostrze i praktycznie brak innych narzędzi. Leatherman ma o wiele ciekawsze modele, choćby malutki PS-4. Gdzie otwieracz do konserw i butelek ? Gdzie śrubokręt, aby bezpiecznie coś podważyć ? Krzyżak do odkręcenia najczęściej stosowanych śrub ? Albo prozaicznie – nożyczki, aby w miarę wygodnie przyciąć pazur lub plaster. Tool to fajna sprawa do auta, czy na wyjazd, ale na model typu Rebar czy Wingman (jednak Super Tool 300, to już kobyła). Osobiście na rybach towarzyszy mi Victorinox Handyman – o wiele bardziej funkcjonalny i mobilny. Jeśli komuś zależy na nożu otwieranym jedną ręką, to Victorinox również posiada takie nieco większe wersje. Ja nie chciałem kupować kolejnego scyzoryka, więc za 20 zł nabyłem Sanrenmu 710 – folder nie do zajechania.

    Cenowo moja propozycja wychodzi podobnie, a teraz wypadałoby zestawić plusy, które przydzielili autorzy „testu”.
    – jakość i wykonanie – fakt, Leatherman niemal każdy swój wyrób robi poprawnie, chociaż sidekick czy micra, to takie naprawdę max 3+.
    – design – może i tak, kwestia gustu. Ja nie lubię mocno podziurawionych noży
    – zastosowanie – hmm, nóż składany i kombinerki ? Takie coś można skompletować za 50 zł w dwóch elementach. Wymiary i waga będą podobne… W zestawieniu z Rebarem czy wspomnianym vickiem, to ten LT wygląda niczym bryloczek do kluczy.
    – 25 lat gwarancji – ok, ale np. Victorinox ma dożywotnią i naprawdę o wiele realniej realizowaną

  4. Daj kolego spokoj z victorinoxem. Toż to tradycyjny scyzoryk jak miał mój dziadek. A używał go do obierania jabłek. Jak wyobrażasz sobie takim victorinoxem usunięcie przynety która mocno utkwiła w pysku ryby? Jak sobie wyobrażasz usunięcie zadziora na kotwicy? No właśnie…

  5. Szczypce do wyhaczania i tak trzeba mieć, bo gdzie takie kombinerki pchać do pyszczka okonia, bolenia czy klenia.

  6. Ja polecam takie narzędzie nad wodą, rzecz niezastąpiona. Czuję się dużo bezpieczniej, wiele kotwic i haków widziałem w ciele człowieka, szczypce obcinają je bez problemu, nawet Ownery st66. Mi się świetnie sprawdzają przy wyhaczaniu sumów.

  7. Jak dla mnie to trochę fail multitoola. Ani to porządny nóż, ani dobre kombinerki.
    Leatherman Sidekick bije Freestyle’a pod każdym względem i na ryby jest to moim zdaniem najlepszy tani multitool.

  8. @marek
    Używam takiego Vicka ze szczypcami od wielu lat właśnie w celach wędkarskich. Chyba nigdy w ręku nie miałeś tych noży skoro traktujesz je jak podrzędne bazarówki made in china.

    @kineret
    Obadaj model Rebar. Wszedł na polski rynek jako jeden z najnowszych modeli. To taka miniatura Super Tool 300. Fajną cechą jest możliwość wymiany ostrzy w kombinerkach. Cenowo też prezentuje się nad wyraz atrakcyjnie. 50 zł droższy niż Sidekick

  9. Podstawową wadą Leathermanów jest ich podatność na rdzewienie. W tej kwestii zdecydowanie lepiej radzi sobie konkurencja – Victorinox, co prawda są tylko 2 podstawowe modele tooli, ale i tak moim zdaniem jest to lepszy wybór. Polecam Swisstoola 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *