W tym teście zajmiemy się kolejnym kijem z oferty Savage Gear. Wcześniej przyglądaliśmy się innemu modelowi wędki z serii Parabellum, jednakże tym razem mamy do dyspozycji kij o odmiennych parametrach. A zatem przystępujemy do recenzji.
Charakterystyka ogólna
Serię Parabellum Spin można sklasyfikować wśród wędek ze średniej półki cenowej. Jest to ten segment rynku, gdzie wędkarz ma spore możliwości wyboru odpowiedniego dla siebie sprzętu, co obrazuje, że konkurencja wśród producentów jest tutaj całkiem spora.
Savage Gear zaprezentował swoim klientom wędkę wyposażoną w dobrej jakości komponenty, którą cechują bardzo ciekawe właściwości użytkowe. My postanowiliśmy sprawdzić przede wszystkim funkcjonalność wędki oraz wykorzystane do budowy materiały. Zrobiliśmy to sprawdzając dokładnie kij o c.w. 3-16g.

Savage Gear Parabellum Spin 2,79cm

Jakość i wykonanie
Wędka oferowana jest w mocnym, estetycznym pokrowcu. Pozytywne wrażenie już na starcie. Czas na sam kij. Pierwsze spostrzeżenie – wędka jest bardzo lekka. Jakość ułożenia przelotek (SIC) jest bardzo staranna. Blank jest równy, o grafitowym zabarwieniu – matowy. Pokryty lakierem tylko w dolnej części na odcinku około 20cm. Omotki położone niezwykle starannie. Jak we wszystkich kijach z serii Parabellum – do zbrojenia wędki Savage Gear wykorzystał uchwyt Fuji. Niewątpliwie jest to element podnoszący prestiż kija. Rękojeść jest przyjemnie profilowana. Zakończenie wieńczy imitacja spłonki pocisku (element nawiązujący do nazwy serii). Do budowy Parabellum Spin wykorzystano korek wysokiej jakości.

Charakterystyczne logo producenta

Parametry kija

Uchwyt do podczepiania przynęty

Krawędzie rękojeści wykończone mielonym korkiem o zwiększonej wytrzymałości


Wędka uzbrojona jest w dobrej jakości korek

Estetyczne wykończenie w kształcie spłonki pocisku

Uchwyt firmy Fuji


Przelotki równo osadzone…

…SIC

Łączenie elementów wędki. Widoczna srebrna i czerwona nić wplecione w omotki

Cena
Savage Gear Parabellum Spin o długości 2,79m i masie wyrzutowej od 3 do 16g to wydatek w granicach 315 zł. W stosunku do podobnych produktów oferowanych przez konkurencyjne firmy, cena wydaje się być atrakcyjna.

Przeznaczenie
Na próżno szukać informacji producenta o przeznaczeniu wędki, a dokładniej mówiąc testowanego przez nas modelu. Charakter pracy, dynamika, ugięcie, podpowiada nam typowo rzeczne zastosowanie. Kij wydaje się być idealny na średni nurt i woblerki od 2 do 7 cm. Najlepiej sprawuje się z woblerami w granicach 3 – 6cm. Kij nieznacznie poddaje się nurtowi podczas prowadzenia przynęty. Testowy Parabellum Spin, podobnie jak jego odpowiednik o c.w. 7-23g, ciekawie sprawdza się przy wykorzystaniu niewielkich gumek i innych przynęt, które nie stawiają w nurcie sporego oporu. Mając do czynienia z kijami z serii Parabellum o innym c.w. można śmiało stwierdzić, że omawiana seria spinningów jest wyjątkowo czuła. Podsumowując testowany model, możemy go opisać jako typowo kleniowo – jaziowy kij na rzekę. Testując go dosyć intensywnie zapewniamy, że bez problemu poradził sobie również z mocnymi atakami boleni i holami przyzwoitych szczupaków.


W akcji
I tym razem zwracamy uwagę na zbyt długi dolnik (32,5cm). Dla części wędkarzy operowanie kijem w określonych sytuacjach może być nieco uciążliwe. Z całą pewnością znajdą się też i tacy, których informacja o nieco długim dolniku zapewne ucieszy. Jak zawsze opinie będą podzielone. Podobnie jest nawet wśród członków naszej redakcji.
Wracając do szczegółów. W porównaniu do opisywanego poprzednio przez nas modelu (górne c.w 23g) jego lżejszy odpowiednik posiada relatywnie mocniejszy dolnik. W połączeniu z dość spolegliwą szczytówką otrzymujemy wyjątkowe połączenie dające wędkarzowi duży komfort podczas łowienia niewielkich ryb na drobne przynęty. Większe ryby pięknie zadają już testowanemu Parabellum więcej pracy ale właśnie na tym etapie kij uzyskuje ciekawą i mięsistą akcję. Plus za ten element akcji.
Kij jest stosunkowo szybki ale jednocześnie szybko wchodzi w środkowe ugięcie. Mocny dolnik zapewnia spory zapas mocy podczas holowania ryby pod mocny nurt. Zwróciliśmy też uwagę na fakt bardzo dużej celności kija, oraz możliwości osiągania sporej odległości rzutów. Wielką zaletą jest pewne trzymanie ryby podczas holu.

Ugięcie…

Ogólne wrażenie
Kij Savage Gear Parabellum Spin o c.w. 3-16g to kolejne pozytywne zaskoczenie. Lekkość, szybkość, ciekawa akcja w zestawieniu z jakością wykonania i atrakcyjną ceną to mocne atuty. Bezsprzecznie stwierdzamy, że łowi się nim niezwykle komfortowo. W naszej opinii jest to świetny kij na nizinną rzekę. Udaną serią Parabellum Spin, producent stanął na wysokości zadania.

OCENA KOŃCOWA – punktowanie:
{flashchart title=”Ocena końcowa/punktowanie” data=”Jakość i wykonanie,cena,przeznaczenie,w akcji,wrażenia,średnia ocena/8,9.5,9,8,8.5,8.6″ multibar_color=”1″}costs{/flashchart}
| Zalety | Wady |
| – bardzo atrakcyjna cena, – staranne wykonanie, – ciekawa akcja, celność, odległości rzutu, – przeznaczanie. |
– nieco zbyt długi dolnik.
|
| Punktacja: 1-beznadziejny, 2-fatalny, 3-nędzny, 4-słaby, 5-przeciętny, 6-zadowalający, 7-solidny, 8-znakomity, 9-fantastyczny, 10-mistrzowski |

fajny artykuł, ale coś mi się średnia nie zgadza!!! czyżby weekend dał we znaki???;D
Średnia poprawiona 🙂 Dziękujemy za zwrócenie uwagi
Fajny kijek 🙂 tylko ten długi dolnik… chociaż nie powiem idzie się przyzwyczaić(miałem podobnie w daiwie) 🙂 Na następny sezon mocno się nad nim zastanowię.
Ciekawa seria wędek. Szkoda, ze są tak słabo dostępne w sklepach wędkarskich. Koniecznie muszę je sprawdzić osobiście bo testy zachęcają do zakupu. Pozdrowienia dla kolegów wędkarzy!
Ha ha ha! Gratulacje dla recenzenta, że tym razem zauważył wykończenie dolnika! Pech, że niestety wykazał się znowu ignorancją 8) Pociski nie mają spłonek! To NABOJE są w nie wyposażone! ;D
Obcy74:
jesteś takim internetowym fachowcem co…? Nie ma to jak dopierdzielić tuż po porannej kawie;)
Ale pocisk jest składową naboi więc można takiego porównania użyć zresztą większość ludzi nie zwróci na to uwagi taki gadżet. Mało rybek w waszych testach a szkoda zdjęcia prezentowały by się o niebo lepiej 🙂
Gdzieś wyczytałem że ta ,,spłonka” to jest dociążenie wędki które pozwala na jej wyważenie
Czy mógłby ktoś zmierzyć długość dolnika w tej wędce ? – zainteresował mnie ten kijek, a bardzo mi zależy na tej informacji.
Co do samego testu – to jak już coś się opisuje/krytykuje (w tym wypadku długość dolnika), to wypadało by podać jego długość w centymetrach – dla Pana testującego dolnik może być za długi, a dla kogoś wyższego o np. 10 cm – w sam raz.
Damian długość dolnika podana jest w teście, ja też na początku nie doczytałem. Ma 32,5cm. Możliwe że wpis został uzupełniony o tę informację.
Ale jak ta długość została zmierzona ? Jest 32,5 od stopki kołowrotka do końca dolnika ?
Możliwe, że przeoczyłem tę informacj o długości dolnika 😉 – akurat dla mnie dolnik o długości 32,5 cm będzie idealny.
Dzięki i pozdrawiam.
Mam akurat tą wędkę. Świetna jest. Szczerze polecam
ma ktos moze namiary na ten kijek ? gdzie mogę go dostać?
A jak wygląda serwis takiej wędki ?
świetna wędka. Wątpię żeby w tym przedziale cenowym znaleźć coś ciekawszego. Sceptycznie podchodziłem do tego kija i do tej firmy. Zaryzykowałem i… nie zawiodłem się !! Kij pięknie przenosi drgania, świetnie trzyma ryby i amortyzuje ich wszelkie odjazdy, nie męczy ręki wędkarza. Złowiłem na nią już kilka sporych ryb i hol ich był bezproblemowy i przyjemny. Polecam szczerze. Do tej pory miałem same dragony. Wędka dragona z serii guide select jest dużo cięższa od tego parabellum. Nie zawiodłem się i następną wędkę jaką kupię też będzie od SG. Jeszcze raz polecam. A co do zamieszczonego tu opisu to nie zauważyłem niczego co by odbiegało od tego co ta wędka posiada i jak się spisuje
bardzo fajny kij za bardzo dobre pieniadze, pieknie przenosi prace przynety i brania ryb do reki, mozna zapomniec o obserwacji szczytowki, hol sporej ryby nie przynosi zadnych problemow, wrecz przeciwnie, hol na tym kiju to przyjemnosc, udalo mi sie juz wyjac sporo kleni na ten kij, a najwieszy mial 58cm i kij nawet przez chwile nie dal oznaki zmeczenia. szczerze polecam!!!
mam akurat taką wędkę na sprzedaż nowa w pokrowcu 330zł
czy ten kijek nadał by sie na pstrągi? jest wystarczajaco miękki?
Michał, jeżeli się zdecydujesz, to zajrzyj na allegro, jest teraz w niezłej cenie:)
A nadał by się na klenie łowione na smużaki?? Czekam na odpowiedź
Moim zdaniem tak. Kij elegancko się ładuje i świetnie amortyzuje odjazdy ryb.
Kij jest świetny na klenie oraz jazie . Klenie łowię przeważnie na smuzaki i muszę powiedzieć ze przynęty około 1gramowe(czasem mniej)są bardzo dalko posyłane.Kij świetnie ładuje na smużaka złowiłem nie jednego klenia powyżej 1kg akcja jest rewelacyjna ,moimi przyłowami są takze bolenie niejednokrotnie powyżej 60 a nawet 70 cm .Ani razu nie miałem problemuy z wycholowaniem takiego bolenia za żyłkę 0.14, max 0.16 . Gorąco polecam .
Czy ktoś może porównywał ten kij z Shimano BeastMaster cx 7-21g? A może któryś z redaktorów podjął by się takiego testu!?
jest alternatywa,team konger ultra light spin ,270 cw.3-15g,cena tylko 300-320zł,świetnie wyważony,dolnik do łokcia,prawie kopia savage gear,świetna praca pod ugięciem oraz właściwości rzutowe,i łatwo dostępny,mam go i jestem zachwycony.
Panowie , czy ten kijek sprawdzi się na bolenia ? Szukam czegoś co obłuży wobki 5-8 cm niestawiajace dużego oporu w wodzie 🙂 Gramatura wobków 5-10g 🙂 Bolenie głównie 50-70 cm
Sprawdzi się. Sam mam taki kij i boleniowałem na niego w tym roku. Boleniowe przynęty lecą na nim naprawdę daleko a akcja kija pięknie amortyzuje odjazdy bolenia
Też nie miałem pojęcia o istnieniu tego kija, trafiłem na Allegro z przypadku, kupiłem i… kapitalna rzecz! Oprócz wszystkich walorów jakie już tu wymienili koledzy dodam że bardzo trafnie zastosowano zmielony korek jako wykończenie uchwytu, dzięki temu ten zwykły korek nie strzępi się tak jak w innych. Polecam do snużaków, mini gum i tycich woblerków, frajda jest niesamowita już przy samym rzucie i prowadzeniu przynęty, nie mówiąc o holu nawet małych jazi, bardzo „celny” kijek, szczerze polecam!
Od ostatniego mojego wpisu minął prawie miesiąc, trochę się działo więc teraz na gorąco mogę potwierdzić, że ten kijek jest wart wydanej kasy, kilkanaście boleni wyjętych z Warty, przypadkowe szczupaczki i okonie, dwa sandacze z czego jeden ok. 2.5kg na żyłce 0.14 przy okazji kleniowania:) miękka praca kija pozwala użyć nawet tak cienkich żyłek nerwusowi takiemu jak ja… ale jeżeli chodzi o typowe łowienie boleni to odradzam, na szybszej wodzie wobler 6-9g będzie już mocno wyginał kij, obrotówka wg mnie to max long nr 2 i to raczej w spokojnej wodzie, snużaki, małe gumy na 3-5 g główce jest ok, no i ja łowię na zmianę żyłką i plecionką… 0,06 Berkley spisuje się dobrze, praca przynęty dobrze wyczuwalna, brania nie da się przegapić, nawet muśnięcie o trawę czuć wyraźnie. Nie ma spadów, kij trzyma bardzo pewnie, daje dużą tolerancję na błędy holu, żyłka 0,14 rzadko, raczej 0,16-0,18 i polecam założyć kołowrotek matchowy, będzie świetnie wyważał kij, a cienkie żyłki wypełnią szpulę bez podkładu, jak się odetnie 20m nic się nie stanie. Jedyny minus to ciut za długi dolnik biorąc pod uwagę przeznaczenie kija ale to detal. Polecam go szczerze.
Pytanie do osób łowiących tym kijkiem – jak radzi sobie z prowadzeniem przynęt w mocniejszym nurcie – Rafał pisałeś, że przy większych wobkach kij się już wygina – na tyle żeby stracić radochę z łowienia czy do przyjęcia?
I jeszcze druga sprawa – zastanawiam się jeszcze nad kijkami Fenwicka o podobnej charakterystyce (seria HMX) – czy ktoś mógłby się pokusić o jakieś porównanie?
Radek, w odpowiedzi na twoje pytanie – ja go używałem na Warcie, nurt jest mocny zwłaszcza przy wysokiej wodzie i powiem tak: małe gumy, obrotówki do nr 2 long, wobki nie większe jak 4-5 cm, dają radę w takim nurcie, ale wg mnie ten kij stworzono do łowienia klenio-jazi, czy pstrągów w mniejszych ciekach, na wodzie stojącej wiadomo możesz użyć czegoś co stawi większy opór ale moim zdaniem na wody płynące przynęta 8-10 g to max i to pod warunkiem łowienia w słabszym prądzie. Duży uciąg już nagnie kij i nie da tego czucia przynęty. Wszelkie zastoiska, starorzecza, granice nurtu i wód spokojnych obsłużysz nim bez problemu. Ogólnie bardzo udany kij, ryby zacięte delikatnie siedzą do samej ręki, czy to okoń z kruchym pyskiem czy zębaty.
Witam.Ciekawe jakby sprawował się przy połowie okoni?
Mam ten kijek od marca 2013. Połapałem nim cały sezon i całym przekonaniem mogę polecić.
Kijek obsługiwał rybki od klonków i okoni do bolka 70+.
Poprawiła się dostępność kija w sklepach, ale coś widzę że cena poszła w górę.
Własnie kupiłem taki kij podobno nowosć Parabellum z tym że trzy częściowy dł 2,79 cw 2-12 ,ktoś może taki posiada i się podzieli odczuciami…?
Będziesz zadowolony na pewno. Lekki, czuły. Wrażenie z holu pozostaną ci na długo w pamięci
Nada się ten kij na sandacza na lekko (główki 5g + guma, łowiska to jeziora, głębokość od 2 do 4m, najczęściej koło 2,5-3m)?