Jaxon Holo-Reflex FT

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Jaxon Holo-ReflexTestowane woblery to seria przynęt z rodziny Holo-Reflex rodzimego producenta firmy Jaxon. Wabiki przeznaczone na większe drapieżniki,  polecane do tradycyjnego spinningowania jak i trollingowania.






Charakterystyka

Omawiane woblery to wersja pływająca, o długości 8 cm. Wyposażone są w długie i szerokie stery, umożliwiające łatwiejsze i szybsze zejście na głębszą wodę. Seria Holo – Reflex to kilka wariantów kolorystycznych do wyboru.

Oferowana opcja kolorystyczna

Jakość wykonania
Materiał, z jakiego wykonany jest każdy wobler to plastik. Na pierwszy rzut oka prezentuje się dosyć ciekawie. Oklejony jest folią termokurczliwą wykonaną z materiału, który daje bardzo ciekawe refleksy świetlne (mieni się w świetle na różne kolory). Grzbiet jest ciemnego koloru, spód zaś jest szary (kolor bazowy przynęty).
Wobler wyposażony jest w 2 spore i mocne kotwice, jednakże o nienajwyższej ostrości. Ster jest bardzo długi, szeroki, osadzony poziomo. Oczko do podczepienia (wyposażone standardowo w kółko łącznikowe) znajduje się w połowie długości steru.

Jaxon HOLO-REFLEX






Ciekawe wzornictwo




Oczy przyklejone na powłokę lakierniczą woblera


Kółko łącznikowe podczepione do oczka z drutu, który niestety nie wychodzi z korpusu woblera


Duże i stosunkowo mocne kotwice, choć niestety niezbyt ostre


Wnętrze woblera

Praca
Szeroki i długi ster od razu sugeruje, że praca woblera będzie mocna i dynamiczna. I taka też jest. Gabaryty przynęty oraz wielkość steru zobowiązują do stosowania (nawet przy tradycyjnym spinningowaniu) mocnego wędziska (zbyt delikatny kij będzie się wyginał tak, jakbyśmy holowali niewielką rybę). Wg producenta Holo-Reflex FT schodzi na głębokość około 1.5 – 2,8 m. Masa przynęty nie zachwyca.

Cena
Zakup woblera to wydatek w wysokości około 10 zł za sztukę.

Ogólne wrażenie
Wobler wizualnie prezentujący się nawet ciekawie, jednakże mający sporo wad. Kłuje w oczy opakowanie, na którym nie ma żadnej wzmianki jaki to model, czy jest pływający lub tonący, jaką ma długość, jaka jest jego waga. Sama nazwa serii umieszczona na opakowaniu to za mało. Nie każdy ma możliwość zajrzenia do katalogu lub wertowania stron internetowych w poszukiwaniu tych informacji.
Istotna z wad  to sposób mocowania oczka do steru. Drut nie wychodzi z korpusu woblera, tylko jest wtopiony w plastik, przez co prawdopodobieństwo że się z tego plastiku „wykruszy” lub wyrwie podczas brania. holu lub uwalniania zaczepu jest znaczne (nam się to przytrafiło).
Następne są oczy woblera. Pomimo tego że wyglądają dobrze, to niestety nie znajdują się pod powłoką lakierniczą (są dosłownie przyklejone na przynętę) i zdarza się, że w wyniku długotrwałego kontaktu z wodą – odpadają. Wspomnieć należy również o trollingowaniu z użyciem Holo-Reflex’a. Przynęta ma tendencję do częstego wyskakiwania z wody podczas szybszego trollingu. Nie na tym przecież rzecz polega.
Reasumując -  wobler na duże ryby, które byłyby w stanie zniszczyć go jednym kłapnięciem pyska.

OCENA KOŃCOWA-punktowanie:
- jakość / wykonanie  - 4,5
- cena – 8
- przeznaczenie – 5,5
- akcja - 7
- ogólne wrażenie - 5

Średnia ocena – 5,0

Zalety:
- niewielka cena,
- ciekawe ubarwienie,
- głębokość pracy.

Wady:
- wykonanie,
- brak podstawowych informacji o przynęcie na opakowaniu,
- odpadające oczy,
- mocowanie oczka,
- praca podczas trollingowania,
- niewielka masa przynęty.

Skomentuj

Biorą udział w konwersacji

Komentarze

  • mariusz

    Trzy lata używałem woblerów jaxona. Zaden jednak tyle nie wytrzymał. Co chwilę kupuję nowe. Uważam je za łowne i połowilem nawet ładne ryby,jednak żaden nie wytrzymuje próby czasu.Po kilku złowionych rybach zaczynały się problemy z ich pracą. Mimo tego nie uważam, że są złe tylko nietrwałe.

    0
  • mariusz

    Trzy lata używałem woblerów jaxona. Zaden jednak tyle nie wytrzymał. Co chwilę kupuję nowe. Uważam je za łowne i połowilem nawet ładne ryby,jednak żaden nie wytrzymuje próby czasu.Po kilku złowionych rybach zaczynały się problemy z ich pracą. Mimo tego nie uważam, że są złe tylko nietrwałe.

    0
  • MarcinK

    Mariusz to dziwne że łowiłeś tymi woblerami aż trzy lata skoro uważasz je za takie kiepskie. Ja łowie ostatnio Jaxonami i pomimo wyjęcia kilkunastu szczupaków na woblera tej firmy nie zauważyłem żeby schodził z niego lakier lub zmieniła się praca

    0
  • MarcinK

    Mariusz to dziwne że łowiłeś tymi woblerami aż trzy lata skoro uważasz je za takie kiepskie. Ja łowie ostatnio Jaxonami i pomimo wyjęcia kilkunastu szczupaków na woblera tej firmy nie zauważyłem żeby schodził z niego lakier lub zmieniła się praca

    0
  • Mariusz

    Niestety, moje 3-letnie dowśiadczenia z woblerami Jaxona pokrywają się ze spostrzeżeniami testujących. Jakość wykonania słaba i woblery szybko tracą elementy dekoracji oraz niestety po pewnym czasie zaczynają źle pracować. Szkoda, bo są dosyć łowne, ale do pierwszego, ewentualnie drugiego spotkania ze szczupakiem. Pozdrawiam.

    0
  • Mariusz

    Niestety, moje 3-letnie dowśiadczenia z woblerami Jaxona pokrywają się ze spostrzeżeniami testujących. Jakość wykonania słaba i woblery szybko tracą elementy dekoracji oraz niestety po pewnym czasie zaczynają źle pracować. Szkoda, bo są dosyć łowne, ale do pierwszego, ewentualnie drugiego spotkania ze szczupakiem. Pozdrawiam.

    0
  • Grzesiek

    Hmm wymieniacie tutaj jako podstawową wadę, wręcz dyskwalifikującą ten wobler do użycia na duże ryby, oczko wklejone w ster(a nie połączone z korpusem). Dlaczego nie piszecie tego samego zachwycając się Rapalą DT(która do tego jest zrobiona z Balsy- materiału znacznie słabszego od plastiku). Już niejeden sum odpłynął z korpusem tego woblera, wędkarzowi zostawiając jedynie ster.<br />Stosujcie te same kryteria w testach różnych woblerów.

    0
  • Grzesiek

    Hmm wymieniacie tutaj jako podstawową wadę, wręcz dyskwalifikującą ten wobler do użycia na duże ryby, oczko wklejone w ster(a nie połączone z korpusem). Dlaczego nie piszecie tego samego zachwycając się Rapalą DT(która do tego jest zrobiona z Balsy- materiału znacznie słabszego od plastiku). Już niejeden sum odpłynął z korpusem tego woblera, wędkarzowi zostawiając jedynie ster.<br />Stosujcie te same kryteria w testach różnych woblerów.

    0