KEITECH Sexy Impact

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

startKolejna dziwaczna przynęta, która przeszła testy redakcyjne Fishing Test. Tym razem zajęliśmy się gumą produkowaną w Japonii. Ciekawy kształt, charakterystyczne malowanie i niecodzienna dla rodzimych wędkarzy specyfika przynęty. Zapraszamy do naszej recenzji.

 

 

 

Charakterystyka ogólna

KEITECH Sexy Impact to rodzaj worma, czyli przynęty gumowej bez elementu który w wyraźny sposób nadaje przynęcie pracę. Worm to rodzaj gumowej wstążki, która dzięki charakterystycznej budowie uzyskuje nieznaczna pracę. Do testowania nowej przynęty zaopatrzyliśmy się w specjalistyczny kij, przeznaczony do prowadzenia tego rodzaju przynęt.

1

2

3

Jakość i wykonanie

Gumki zapakowane zostały w bardzo mocne i masywne, plastikowe opakowanie. Przynęty wykonane są wyjątkowo starannie, z dbałością o najdrobniejsze szczegóły. Korpus gumowego robaka jest w kilku miejscach przewężony (zapewne dla uzyskania pracy), a całość przynęty jest kusząco karbowana. Kolorystyka niemal wzorowa dla łowców okoni i sandaczy. Przynęty są w bardzo ciekawy sposób barwione. Przejścia między kolorami subtelne, a niektóre modele dodatkowo zostały udekorowane brokatem.

4

5

6

Cena

KEITECH Sexy Impact nie należą do gumek najtańszych, bowiem model 10 cm kosztuje nieco powyżej 3 zł za sztukę. Zestawiając jednak jakość wykonania oraz ciekawa pracę z ceną, całość wygląda stosunkowo atrakcyjnie.

7

8

Przeznaczenie

Przynęty tego typu służą do łowienia przeróżnych drapieżników. W naszych warunkach KEITECH Sexy Impact będzie zapewne alternatywą dla klasycznych kopyt i twisterów. Przeznaczaniem testowanej przynęty będzie przede wszystkim sandacz i okoń. Warte zaznaczenia jest to, że gumę możemy zbroić za pomocą niewielkich główek jigowych oraz specjalnych zestawów Texas rig i Carolina rig. Aby nadać przynęcie charakterystycznej pracy, warto wyposażyć się w odpowiedni do tej metody kij. W USA wędki przeznaczone do takiego łowienia określane są mianem Finesse lub Shaky Head. Wędki takie charakteryzują się bardzo czułą, ale nie miękką szczytówką. Kije są bardzo szybkie i dzięki sztywnej, ale jednocześnie delikatnej szczytówce, nadają przynęcie bardzo kuszącą pracę. Oczywiście Sexy Impact można podczepić do kija uniwersalnego i w ten sposób spróbować kusić drapieżniki.

9

10

11

Akcja

W tym miejscu najciekawsza sprawa dotycząca opisu testowanej przynęty. Na pierwszy rzut oka Sexy Impact to po prostu kawałek niepracującej gumy. Jeśli jednak nieco się postaramy i nadamy przynęcie drgań i podskoków, nabiera ona wigoru i w wyjątkowy sposób naśladuje niewielką rybkę, pląsającą tuż nad dnem. Przyznać jednak musimy, że aby nadać przynęcie interesującej pracy, należy nieco potrenować, bowiem nie jest to przynęta łatwa w obsłudze.

12

13

Ogólne wrażenie

Ciekawa przynęta, która w wielu warunkach może okazać się tajną bronią na wiele drapieżników. Przy odrobinie wprawy jesteśmy w stanie tego rodzaju wabikiem fajnie popracować w toni, kusząc okonie lub przy dnie prowokować sandacza do ataku.

14

15

 OCENA KOŃCOWA – punktowanie:

Zalety  Wady                             

- jakość wykonania,
- kolorystyka
                    

- dostępność

Skomentuj

Biorą udział w konwersacji

Komentarze

  • dzidek

    Guma wymiata no ale to wyższa szkoła latania na motylach bardzo selektywna na okonie im większy tym pewniej wali w nią. Nie wymiarowe praktycznie nie biorą za to takie powyżej 30 cm walą bez opamiętania. Cały jej sekret to amerykańskie zbrojenie i odpowiednie prowadzenie

    0
  • Micro

    "plastykowe opakowanie"???! Gratulacje!

    0
  • Yamamoto

    Ja kupiłem po 2,50 i jest dostępność pełnej kolorystyki w sklepie internetowym. Fajnie okonie to wciągaly:) ...troszkę techniki i dobrego zbrojenia można cuda wyczyniać. Nikt nikomu nie każe kupować najlepiej cofnijmy się do PRL-u jak na półkach nic nie było. Dziękuje ,że jest taki portal przynajmniej coś się dzieje.

    0
  • Gerwazy

    Brednie piszą ci co na to nie łowili. To moja najlepsza guma na duże okonie

    0
  • placku

    sam się przeprowadź

    0
  • Piotr

    Sebek Jak Ci Polskie nie pasuje to się przeprowadź gdzieś za granicę

    0
  • Waldek

    Idiota kolejny :) Dla mnie to ten człowiek może łowić na kondomy nie ściągając ich nawet ze swojego patyczka

    0
  • Sebek

    Ale to nasze polskie. Przynęta nic nie warta, tester głupi i do tego przekupiony.<br />Lepiej łowić na szlauch i pozostać fusem z Pszczyny.

    0
  • adam

    a ty co się tak pieklisz? zaraz ci żyłka pęknie. To przynęta dla wędkarzy a ty profesjonalisto możesz dalej łowić na kondomy i szlauchy. Oburzyles się jakbyś musiał kupić te gumy. A przecież nikt ci nie karze prawda? Idiotę zrobiłeś z siebie tylko ty. Miałem kiedyś podobne gumy i pięknie na nie brały grube okonie. Na tradycyjne rippery i twistery nic. Czasem warto spróbować czegoś takiego

    0
  • Tamdaradam

    Sranie w banie! 3 zlote za kawalek niepracujacego plastiku<br />wezme zwykly kawalek miekiego szlaucha wytne go tak ze zlowie wiecej niz na ten wynalazek <br />Nawet starego kondoma mozna poprowadzic tak by na niego ryba wziela <br />Dla kogo ja sie pytam te testy Dla idiotow ? I ile za taki test dostajecie zeby wcisnac naiwniakowi taki drogi szajs

    0