Siek-M Siga 7cm

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cmDla wytrawnych łowców boleni dobra przynęta ma niezwykle istotne znaczenie. Rynek sztucznych przynęt nie oferuje jednak bogatego arsenału wabików przeznaczonych do połowu rap. My przeszukując rynek natrafiliśmy na produkt polskiego producenta – przynętę typowo boleniową. Zapraszamy do testu woblera Siga.

                                                       


Charakterystyka ogólna
Wobler Siga, którego znajdziemy w ofercie Siek-M, to kolejna odsłona znanego już wabika. Tym razem producent zaoferował nam wobler w wersji znacznie spłaszczonej od swojego pierwowzoru. Siga produkowana jest tylko w jednej wielkości (7cm), oraz kilku wariantach wagowych: 6g, 9g oraz 12g. Przystępujemy zatem do serii rzecznych testów, z wabikiem o masie 10g.
Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
Siek-M Siga 7cm / 10g

Jakość i wykonanie
Siek-M Siga dostępny jest w plastikowym opakowaniu. Niestety już na starcie mamy spory problem. Otóż nigdzie nie znajdziemy informacji o masie przynęty, jej wielkości. Ba, nie znajdziemy nawet informacji z jakim modelem woblera mamy do czynienia. Te niedociągnięcia producent powinien jak najszybciej uzupełnić.
Wobler posiada typowe dla Siek’a malowanie. W dostępnej ofercie znajdziemy około dziesięciu opcji kolorystycznych. Dostępne barwy – typowo boleniowe. Korpus pokryty jest imitacją łuski. Na brzuszku widnieje znak producenta. Wobler posiada duże, widoczne oczy. Jakość powłoki lakierniczej budzi zastrzeżenia. Wydaje się, że warstw lakieru jest niewiele. Do tego na korpusie znajdziemy niedociągnięcia powstałe od nierównego rozprowadzenia materiału w formie. 
Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
Opakowanie...

Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
...na którym nie znajdziemy żadnych informacji o modelu przynęty, masie i wielkości. Jedyne oznaczenia dotyczą pływalności, co w przypadku przynęty boleniowej jest raczej oczywiste

Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
Przynęty mają dobrej jakości drut, z którego wykonano oczka do podczepiania kotwic i mocowania linki. Niestety uwagę zwracamy na wytrzymałość kotwic i  kółek łącznikowych. Z racji przeznaczenia, te elementy powinny być naprawdę mocne, szczególnie gdy łowimy przy użyciu plecionki. Wiadomym jest, jak mocno potrafi zaatakować boleń. Nam podczas testów często zdarzało się, że nawet niewielka rapa potrafiła doprowadzić do rozgięcia grotów, czego następstwem powinna być wymiana zdeformowanych kotwic.  Nie warto bawić się bowiem w doginanie grotów, gdyż wpływa to znacznie na ich wytrzymałość. Z całą stanowczością nie mamy zastrzeżeń do ich ostrości.  Sytuacja z jakością kółek łącznikowych wygląda nieco lepiej, gdyż te poddają się ale pod nieznacznie większym obciążeniem. To elementy, które przyjdzie nam zapewne wymienić na bardziej solidne.
Ster umieszczony jest pionowo, nie jest zbyt duży. Nie pęka szybko w przypadku niechcianego kontaktu z podwodnymi przeszkodami (kamieniami). Wklejony jest stosunkowo czysto. Nowa odsłona Sigi nie stawia w wodzie znacznego oporu.
Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
Na korpus naniesiono imitację rybiej łuski

Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
Oznaczenie producenta - charakterystyczny znak rozpoznawalny

Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
Ster - nieduży, dzięki czemu wobler nie stawia w wodzie sporego oporu

Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
Duże, widoczne oczy

Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
Korpus znacznie spłaszczony w porównaniu do starszej wersji Sigi

Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
Cena
Siek-M Siga 7cm jest woblerem wykonanym z pianki. Jego cena to wydatek około 12zł za sztukę. W naszej opinii, w porównaniu do cen wabików boleniowych oferowanych przez innych producentów, cena wydaje się być kusząca. Na pewno jest dużo bardziej korzystniejsza na tle podobnych  przynęt wykonywanych w tej samej technologii przez rękodzielników. Warto jednak zaznaczyć, że przynętę przyjdzie nam samodzielnie uzbroić w kotwice i kółka łącznikowe na co wydać trzeba nam będzie nawet 5 zł.
Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
Jedna z dostępnych opcji kolorystycznych

Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
Przeznaczenie
Siga jest woblerem typowo rzecznym. Wabik przeznaczony jest z reguły do powierzchniowego połowu boleni. Świadczy o tym zarówno wygląd jak i praca jaką oferuje. Technika połowu jest klasyczna – szybkie, ekspresowe ściąganie. Można nim obławiać również głębsze partie wody.
Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
W akcji
Siga posiada typową pracę przynęty boleniowej. Wynika to z budowy korpusu oraz charakterystycznego ułożenia steru. Podczas szybkiego ściągania, korpus lekko migoce. Nie zaobserwujemy tutaj charakterystycznej pracy węża, odjazdów na boki. Wobler idzie równo po linii prostej. Szkoda, że producentowi nie udało się dorzucić do pracy woblera tych elementów.
Z napisu na opakowaniu wyczytamy, że woblery są indywidualnie testowane przed sprzedażą. Postanowiliśmy to sprawdzić. O ile w spokojnej wodzie Siga podczas szybkiego ściągania (nie ekspresowego) sprawuje się bez zastrzeżeń, o tyle szybsze przeciągnięcie przez warkocz na główce wykazuje, że niektóre modele potrafią się wykładać na bok, co w efekcie prowadzi do tego, że silniejszy nurt potrafi wyrzucić wobler na powierzchnię. Ręczne ustawienie oczka pozwala zmniejszyć ten efekt, choć nie ze 100% skutkiem. Bardzo szybkie ściąganie przy powierzchni w zawirowaniach warkocza kończy się z reguły wyrzuceniem przynęty na powierzchnię  (a wiadomym jest, że warkocz to "robocze" miejsce pracy woblera boleniowego). Sytuacja poprawia się, gdy pozwolimy wabikowi opaść w toń i wówczas rozpocząć ekspresowe zwijanie. W opadzie nieznacznie kolebie się na boki. Wobler o masie 10g daje się posyłać na zadowalające odległości. Podczas rzutu nie dochodzi często do splątania kotwic z linką. Świadczy to o prawidłowym rozłożeniu obciążenia przez producenta. Siga nie stawia w wodzie większego oporu.
Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
Ogólne wrażenie
Siga to wobler o typowo boleniowej akcji. Ma określone przeznaczenie.  Jeżeli wymienimy w nim kotwice i kółka łącznikowe na mocniejsze, wówczas całościowo prezentuje się ciekawie. Jest to ciekawa propozycja dla fanów ekspresowej szkoły łoienia boleni. Posiada cechy, które mogą decydować o łowności testowanej przynęty. Wobler w naszym uznaniu jest wart przetestowania nad swoją ulubioną wodą boleniową.
Wobler boleniowy Siek-M Siga 7cm
OCENA KOŃCOWA – punktowanie:

Zalety  Wady 
- atrakcyjna cena,
- przeznaczenie,

                                                 
- jakość kotwic oraz kółek łącznikowych,
- brak oznaczenia na opakowaniu
dot. modelu, wielkości i masy
- brak pracy wężowej, odjazdów, 

Punktacja: 1-beznadziejny, 2-fatalny, 3-nędzny, 4-słaby, 5-przeciętny, 6-zadowalający,  
 7-solidny, 8-znakomity, 9-fantastyczny, 10-mistrzowski

Skomentuj

Biorą udział w konwersacji

Komentarze

  • Marcin

    Ludzie, przecież to jest wobler za niecałe 20zł. Jakość powłoki lakierniczej budzi wątpliwości? Przecież to jest dla ryb. Tym bardziej, że jest to wobler boleniowy, przeznaczony do szybkiej prezentacji. Owszem, kotwiczki są kiepskiej jakości, ale przypominam, że ten wobler kosztuje 15-20zł, a jak to mawiają "szkłem dupy nie utrzesz".
    Stosunek ceny do jakości jest jak najbardziej adekwatny. Praca woblera poprawna, trzeba umieć nim łowić i tyle.
    Porównanie do Spirita czy innych woblerów jest bardzo nietrafione. To tak, jakby porównywać jabłko do gruszki :)

    0
  • Przemek

    NO A JA MAM KILKA SPIRYTÓW I SIEKOWI DO PIĘT NIE DORASTAJĄ CO Z TEGO ZE ŁADNE I LOTNE JAK ICH PRACA NIE POWALA TAK SAMO OKA JAK I BOLENIA ŁOWIĘ PRAWIE WYŁĄCZNIE Z MASÓWEK SIEKAMI I ZŁAOWIC 100 BOLENI W SEZONIE NIE JEST PROBLEMEM .....KUPIŁEM KILKA SPIRYTÓW I DO CZASU KIEDY Z NIMI NIE POKOMBINOWAŁEM ZE STEREM NIE ŁOWIŁY ONE BOLKÓW MOWA O ŚRODKOWEJ WIŚLE.....MOŻE I ŁOWIĄ NP NA ODRZE GDZIE STOI BOLEN NA BOLENIU ;)

    0
  • Radek

    Mam tego woblera i niestety nie umywa się do Spirita 7 Andrzeja Lipińskiego. Dobry wędkarz może dostosować wobler Andrzej w każdym nurcie :) Polecam jest naprawdę super !!!

    0
  • Dario

    Wykonanie faktycznie może nie najwyższe, ale najważniejsze że daje ryby. Czasami tylko Siga dała mi rybę, wszystko inne zawodziło

    0
  • Krzys

    Masz rację mój również się odkleił i zagubił mimo to lubię tą przynetę, nawet potrafi ładnie opadać.

    0
  • Wojtek

    Największą bolączką tych woblerów nie tylko tego jest kiepsko mocowany ster najlepiej wkleić go na nowo poxipolem bezbarwnym, bo przy kilku miesięcznym używaniu i tak się odklei.

    0