Dragon V-Lures Mamba

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Dragon V-Lures MambaPrzyglądamy się kolejnemu ripperowi Dragona z najnowszej serii przynęt V-Lures. Testom poddaliśmy model o nazwie Mamba, przez producenta określanego jako przynęta sandaczowa.






Charakterystyka ogólna
Mamba określana jest przez Dragon'a jako uniwersalna przynęta opadowa, przeznaczona głównie do połowu sandaczy na zbiornikach zaporowych oraz w rzekach. Guma produkowana jest w jedenastu wariantach kolorystycznych, oraz czterech wielkościach: 8,5 cm, 10 cm, 12,5 cm i 15 cm. My przyjrzymy się dokładniej modelowi o wielkości 10 cm. Testy zostały przeprowadzone na dużych nizinnych rzekach naszego kraju, a więc w łowiskach, gdzie Mamba powinna się sprawdzić bez zarzutu.

Dragon V-Lures Mamba

Jakość i wykonanie
Do staranności wykonania Mamby nie można mieć zastrzeżeń. Dotyczy to generalnie wszystkich gum z rodziny przynęt V-Lures. Budowa Mamby jest rzadko spotykana jeżeli chodzi o budowę ripperów. Mamy na myśli budowę korpusu, który w omawianym modelu wykonany jest w ten sposób, że delikatnie rozszerza się w kierunku ogona (mowa o wysokości przynęty), potem ponownie ulega zwężeniu przechodząc w długą część ogonową. Sama płetwa ogonowa jest stosunkowo szeroka. Ścięta jest pod odpowiednim kątem, aby wzmocnić pracę rippera.
Cała rodzina przynęt V-Lures charakteryzuje się tym, że na grzbiecie gum rozmieszczone zostały wypukłe znaczniki, które mają pomóc wędkarzowi w dobraniu odpowiedniej wielkości haka oraz precyzyjnym jego wypuszczeniu z przynęty przy uzbrajaniu. Rozwiązanie bardzo dobre i przydatne. Producent zastosował nadto tzw. gniazda (wgłębienia), których zadaniem jest dokładne trzymanie (zassanie) główek jigowych przez przynętę. Rozwiązanie dobre, choć nie zawsze spełnia swoje zadanie. Podstawą jest bardzo precyzyjne uzbrojenie przynęty (jedna przynęta na trzy prawidłowo trzyma główkę jigową). Producent sugeruje, że ten patent najlepiej sprawdza się przy zastosowaniu główek wyposażonych w pierścienie i z tym się zgadzamy.
Każdy ripper Mamba okraszony jest nazwą serii (V-Lures) oraz nazwą przynęty. Kolorystyka jest zróżnicowana i można dobrać odpowiedni kolor do panujących nad wodą warunków. Tworzywo z którego wykonana jest przynęta różni się twardością od materiału użytego do produkcji innych wabików z tej serii, przez co delikatnej zmianie uległa praca przynęty.

Gniazdo przytrzymujące przynętę czasami spełnia swoje zadanie






Wypukłe znaczniki na grzbiecie przynęty ułatwiające dobór wielkości haka oraz uzbrojenie wabika

Cena
Dragon V-Lures Mamba 10 cm to wydatek  od 2 zł do 3 zł za sztukę. Można także kupić gumy w zestawie składającym się z 10 sztuk. Wówczas cena oscyluje w granicy 18 zł za opakowanie. Cena nie jest wygórowana i jest porównywalna do cen przynęt konkurencji.

Przeznaczenie
Ripper przeznaczony do połowu większości ryb drapieżnych naszych wód, choć poprzez swoją pracę podczas określonego sposobu prowadzenia, preferowany jest głównie do połowów sandaczy i większych okoni metodą opadu. Mambą nie pogardzą również szczupaki, które często atakują przynęty prowadzone w taki właśnie sposób.



Praca
Charakterystyczne dla Mamby jest to, że podczas wolnego prowadzenia, większość pracy wykonuje sam ogon. Korpus wykonuje tylko minimalne ruchy. W przeciwieństwie do swojego brata Mutant’a, ogon nie gaśnie podczas wolnego, chimerycznego ściągania przynęty.
Zmiany w pracy Mamby zaobserwować można wtedy, gdy przynęta jest prowadzona w sposób, w jaki sugeruje producent, tzn. podczas agresywnego opadu. Wówczas cała przynęta ma interesującą pracę, ogonek zaś pięknie zamiata na boki zarówno podczas podrywania jak i opadania na dno, prowokując drapieżniki do ataku. Taki był chyba zamysł producenta, aby stworzyć wabik pod określoną technikę łowienia. Cóż, wyszło to Dragonowi całkiem przyzwoicie. Wielu wędkarzy podnosi dla własnych potrzeb efektywność pracy gumy, dokonując domowymi sposobami zmiękczenia materiału z którego została wykonana.



Ogólne wrażenie
Mamba to bezspornie przynęta stworzona do łowienia techniką agresywnego opadu. Przy takiej formie połowu sprawdza się najlepiej. Przy tradycyjnym ściąganiu przynęty, nie jest już tak atrakcyjna dla drapieżników. Ta cecha wpływa na to, że nie spełni się w roli przynęty uniwersalnej. Ale producent nie kryje przecież, że to przynęta głównie na sandacze łowione w wyżej określony sposób.

OCENA KOŃCOWA – punktowanie:
- jakość / wykonanie: 7
- cena 6
- przeznaczenie 6
- praca 6,5
- ogólne wrażenie 6,4

Średnio: 6,5

Zalety  Wady 
- ciekawy kształt,
- dostępne opcje kolorystyczne,
- znikoma praca boczna,

Punktacja: 1-beznadziejny, 2-fatalny, 3-nędzny, 4-słaby, 5-przeciętny, 6-zadowalający,  
 7
-solidny, 8-znakomity, 9-fantastyczny, 10-mistrzowski

Możesz się wypowiedzieć na temat testowanego produktu na FORUM

Skomentuj

Biorą udział w konwersacji

Komentarze

  • Stephen
    0
  • Ari

    Kogut kolego jest całkiem inny od gumy. Pióra swoje robią i ich i zachowanie w wodzie jest ciężkie do określenia bo raz falują, raz napuszają a raz nic nie robią. Tak więc nie przyrównujmy do siebie tych 2 przynęt. Co do tej gumy to także miałem ochotę na nią łowić. Nadaje się tylko do opadu bo ruch korpusu tam nie istnieje.

    0
  • Mariusz

    Szanowni koledzy.<br />Gdzie wszyscy byliście, gdy ukazał się test (ponad dwa lata temu).Ja wtedy również niewiele wiedziałem o tej przynęcie, ale zacząłem ja testować i to nie pod wpływem tego testu, ponieważ nawet o nim nie wiedziałem. Przez dwa sezony łowiłem niemal wyłacznie na mamby różnych rozmiarów oraz na koguty. Kogut nie ma żadnej pracy bocznej, nie migocze bokami i nie pracuje ogonem. Mimo tego biorą na niego sandacze. Tutaj wyrażnie napisałem, w jakiej metodzie mamba spisuje się najlepiej. Również jakiej ryby to dotyczy. Nie lowiłem na nią szczupaków i okoni (choć parę ogonkow zostało odgryzionych, ale to mogła być robota sandaczy)Producent wyraźnie określił przeznaczenie tej przynęty - guma opadowa. Powtarzam jeszcze raz- mamba to świetna guma do agresywnego opadu przy połowach sandaczy. Nie piszę tego, aby się tutaj wymądrzać ale aby pomóc innym kolegom w doborze skutecznej przynęty do połowu tej ryby. Piszę komentarz konkretnie do testu. Nie wprowadzajcie niepotrzebnego zamętu oczekując od tej przynęty cudów i nie wyciągajcie pochopnych wniosków. Niestey większość wpisów nie dotyczy niczego, co mogłoby pomóc ocenić tą przynętę a jedynie wprowadza niepotrzebne zamieszanie.

    0
  • Tomasz

    Andrzejek-Lim nie powiesz mi że ta przynęta jest tak genialna przy połowie sandaczy i tam gdzie ty będziesz je na nią łowił to ja nie złowię na klasyczne kopyto ? Bez przesady. Powiedz mi co jest w tej przynęcie takiego że mówisz że jest ona taka dobra ? To że ona nadaje się tylko do agresywnego opadu to każdy wie bo do niczego więcej się nie nada. I to ma być ta rewelacja sandaczowa jak to ktoś wcześniej napisał ? W czym ? Takich przynęt jak ta jest masa na rynku, bo jest wiele tych które są źle konstruowane. Jak dla mnie w swojej ofercie dragon ma wiele fajnych przynęt, ale ta do nich nie należy. Nie mówię już nic na temat shoguna bo jest to chyba najbardziej nietrafiona przynęta w ich ofercie zaraz za mutantem i mambą. Jeszcze jedno. Miałem ostatnio okazję łowić Mambą II i jej praca jest o wiele lepsza i ciekawsza niż pierwowzór i jestem przekonany że na łowisku typowo sandaczowym na wersje 2 złowił bym więcej ryb. Co do krytyki to każdy ma swoje zdanie. Ja się swoją opinią podzieliłem, ty napisałeś swoją. Po to jest na tej stronie możliwość komentowania. Mnie praca tej gumy, a właściwie jej brak, w niczym nie przekonuje. Tyle w temacie.

    0
  • Andrzejek-Lim

    A od kiedy to przynęta sandaczowa "musi mieć" boczną pracę? Tester uważa, że ta praca musi być mocna, bo inaczej przynęta jest wadliwa na sandacza. No większej bzdury nie czytałem nt. przynęt sandaczowych.<br /><br />Wędkarstwo niesamowicie się rozwinęło i powstaje wiele technik łowienia i przynęt, których nie kuma większość wędkarzy. Jednak internet dał możliwość tym niekumającym wędkarzom wypowiadać się i ferować opinie niczym doświadczeni fachowcy. Mówiąc krótko: obecnie w internecie można wypowiadać się na tematy, o których nic się nie wie.<br />Przytaczanie przykładu, że inne przynęty są be, a po założeniu kopyta woda nagle ożywa jest doskonałym przykładem na istnienie ludzi, którzy nie potrafią łowić ryb innymi przynętami. Jednak taka jest psychika człowieka, że musi znaleźć winnego swojego niepowodzenia z daną przynętą i oczywiście nie jest tym winnym on sam.<br />Przypomnę Wam, że gdy w Europie poczęto demonstrować pierwsze lokomotywy parowe, ludzie w popłochu uciekali, a księża z ambon krzyczeli, że to diabeł w postaci metalowej maszyny, odbierający krowom mleko i trzeba go zniszczyć - tłum zniszczył wtedy wiele parowozów.<br />Kiedy francuski polityk i arystokrata propagował we Francji ziemniaki i namawiał chłopów do ich sadzenia, to udało mu się średnio 2 chłopów na wieś pozyskać do tego pomysłu. Więc posadził ziemniaki na swojej ziemi i na noc postawił straże wojskowe z zadaniem przymknięcia oka na złodziei - chłopi wtedy zaczęli myśleć, że to coś bardzo kosztownego i zaczęli w nocy kraść posadzone ziemniaki. I takie były początki uprawy ziemniaka w Europie.<br />Teraz widzicie, jaka dziwna jest ludzka psychika. Ta sama, która tak chętnie i łatwo krytykuje przynęty Mamba.

    0
  • MarcinK

    Tomasz<br />Racja.Te super-hiper nowości to wabik na klientów podatnych na marketingowe bzdury.Sam się o tym przekonałem kupując gumy Storm-a wygląd fajny i dozbrojka ok. ale praca minimalna i brań na to prawie wcale a po założeniu zwykłego kopyta Relaxa nagle woda ożywa i okazuję się że coś w niej gryzie ;D

    0
  • Red

    Tomasz ma rację, polać mu. W sumie to już dawno nie widziałem komentarza na takim poziomie merytorycznym:))

    0
  • Tomasz

    Bzdury piszesz. Próbujesz porażkę dragona okrzyknąć rewelacją ? Co ma mamba czego nie mają gumy konkurencji które mają większe ogony i pracują nawet przy minimalnym prowadzeniu ? Nie da się takimi łowić z opadu ? Dlaczego dragon wprowadził mambę 2 ? Bo to był niewypał a ten test to potwierdził tylko a wędkarze to zweryfikowali nad wodą. Mamba rewelacją nie jest i nie będzie. A tobie jak odpowiada... no cóż. Każdy lubi co innego. Nie będę kupował 10 gum gdzie każda na inna technikę łowienia. Wolę kupić jedną a dobrą, którą da się prowadzić w każdych warunkach i każdą techniką którą zastosuję.

    0
  • Mariusz

    Mamba to świetna guma opadowa. Twardośc gumy jest taka jak ma być i pisanie o udoskonalaniu przynęty poprzez jej zmiękczanie uważam za bzdury. Dragon i tak już trochę popsuł tą gumę wprowadzając mambęII z większym ogonem. Prawdopodobnie jest to reakcja na takie lub podobne testy, gdzie pisze się, że "podczas normalnego ściagania nie jest już tak atrakcyjna...srutututu majtki z drutu" - nie do tego została wymyślona i nie tak powinno się nią łowić. Na szczęście mam odpowiedni zapas z pierwszej serii i polecam tą gumę jako sandaczowego killera do metody agresywnego opadu. Pozdrawiam

    0