Spro Red Arc 10400

wtorek, 17 sierpnia 2010 07:24

Spro Red Arc 10400Nadszedł czas na test kołowrotka oznaczonego logiem holenderskiej firmy Spro. Przyglądamy się flagowemu modelowi Red Arc, który jest już od kilku lat dostępny na rynku, a który nadal jest bardzo popularny wśród wędkarzy spinningistów. Przystępujemy zatem do serii testów.





Charakterystyka ogólna
Spro Red Arc Tuff Body to kołowrotek idealny do metody spinningowej. Oferowany jest w kilku wariantach wielkości. Wśród wędkarzy panuje opinia, że jest niezawodny, pracuje nienagannie. Naszym zadaniem jest zweryfikować te informacje. Przystępujemy do sprawdzania możliwości Red Arc’a w wielkości 10400 właśnie podczas wypraw spinningowych.
Spro Red Arc 10400
Spro Red Arc 10400 - największy dostępny rozmiar 

Jakość i wykonanie
Wizualnie kołowrotek prezentuje się ciekawie. Zastosowanie czerwonego koloru na korpusie z pewnością dodaje młynkowi nietuzinkowego wyglądu. Z drugiej jednak strony taka kolorystyka nie znajdzie uznania wśród konserwatywnych wędkarzy preferujących mniej cukierkowy wygląd sprzętu. Ich wybór padnie zapewnie na bratnie modele czyli Black Arc oraz starszego Blue Arc, które mniej się rzucają w oczy.
Wyglądem Red Arc Tuff Body to niemalże wierna kopia Ryobi Zaubera. Podobieństwo do Zaubera jest jednak tylko kwestią wizualną i to głównie na pierwszy rzut oka. Z zewnątrz taki sam jest zarówno korpus, szpula główna jak i kabłąk. Inna jest jedynie rączka, która nie jest składana jak w Zauberze, a wykonana jest z kawałka aluminium. Mówiąc jednym zdaniem – podobieństwo obu kołowrotków jest ogromne. Dziwna jest tylko jedna sprawa; Zauber ma o jedno łożysko mniej, waży kilka gram więcej i ma inne przełożenie. Interesujące!
Szpula główna wykonana jest z aluminium. Z tego samego materiału wykonana jest szpula zapasowa (duży plus dla producenta za ten istotny, dodatkowy element). Korpus określany mianem „Tuff Body” wykonany jest ze stopu metalu. Rolka prowadząca żyłkę posiada nacięcie, które ma niwelować skręcanie żyłki.
Spro Red Arc
Charakterystyczne "nacięcie" na rolce, które ma niwelować skręcanie żyłki

Red Arc 10400
Aluminiowa korbka. Nie jest składana jak w Zauberze i jest to jedna z różnic pomiędzy tymi kołowrotkami

Spro Red Arc 10400

Spro Red Arc 10400 nawijanie linki
Równe nawijanie linki


Zarówno szpula główna jak i ta otrzymywana w zapasie, wykonane są z aluminium

Red Arc charakteryzuje się bardzo dobrym spasowaniem elementów. Młynek wyposażony jest w 9 łożysk kulkowych oraz łożysko oporowe (natychmiastowa blokada biegu wstecznego). Producent zastosował ślimakowy system posuwu szpuli, przez co Red Arc pracuje bardzo lekko i płynnie. Przedni hamulec jest bardzo precyzyjny, równo i płynnie oddaje linkę. Przełożenie 5,2:1, a zatem całkiem spore nawinięcie linki poprzez jeden obrót korbki. My dysponowaliśmy modelem 10400, który waży 310g. Szpula jest głęboka i pomieści 150 m żyłki o średnicy 0,33 mm.
Red Arc Tuff Body
Precyzyjny przedni hamulec

Spro RED ARC
Widok po zdemontowaniu pokrętła hamulca

Spro Red Arc 10400 Tuff Body
Rzut oka na rotor. Na zdjęciu widoczna podkładka dystansująca

Cena
Wykonany na wzór Ryobi Zauber, kołowrotek Spro kosztuje średnio około 320-340zł. Dziwi fakt mniejszej wagi oraz zastosowania jednego łożyska więcej ale o tym potem. W porównaniu cenowym z Zauberem nasz testowany model wypada bardzo podobnie. Cena obu kołowrotków jest podobna biorąc pod uwagę cenę zakupu przy produkcie Ryobi dodatkowej szpuli. Kupując Zaubera bez dodatkowej szpuli za kołowrotek wydamy 40-50 złotych mniej. Czy jednak Red Arc to kopia Zaubera...
Kołowrotek Spro
Przeznaczenie
Kołowrotek może być stosowany w kilku metodach łowienia, jednakże ze względu na swoje właściwości powinien (i z reguły jest) często wybierany przez spinningistów. Kilka wariantów wielkości pozwala dobrać odpowiedni model do połowu konkretnych gatunków ryb drapieżnych. W naszej opinii jest to uniwersalny kołowrotek na rzeczne łowiska oraz na spokojne wody jezior, zbiorników i rzek górskich. Przestrzegamy jednak przed spinningowaniem w słonych wodach. Młynek nie ma mechanizmów odpornych na zawartą w wodzie sól.
Spro Red Arc 10400
Korbka wyposażona w nakładkę antypoślizgową, którą producent dodaje do zestawu. Wędkarz może jej używać wedle własnego uznania

Praca
Nawijanie linki, gdzie na końcu podwieszona jest przynęta stawiająca znaczy opór w wodzie nie jest dla Red Arc’a problemem. Łowy w ciężkich warunkach wykazały, że testowany młynek zadowalająco pracuje będąc pod sporymi przeciążeniami. Nie jest wyczuwalne bicie rotora, brak innych negatywnych cech odpowiadających za słaby układ napędowy kołowrotka. Korbka bardzo fajnie leży w ręce, nie wyślizguje się, gdyż pokryta jest gumową nakładką. Kabłąk lekko się otwiera, nie zatrzaskuje się samoczynnie nawet podczas bardzo energicznych wyrzutów. Żyłka jest nawijana równo.
Jedyną wadą jakiej się doszukaliśmy to odporność na nadmiar wody. O ile silne opady deszczu młynkowi nie zaszkodzą, o tyle przypadkowe zamoczenie może okazać się już sporym problemem. Warte tez dodania jest to, że kołowrotek po intensywnym łowieniu w ciężkich warunkach wymagał smarowania elementów napędowych.
Red Arc wielkość 10400
Ogólne wrażenie
Spro Red Arc Tuff Body to  odpowiednik kołowrotka Ryobi - którego modelu, trudno nam jak i dystrybutorom powiedzieć. Nie mogliśmy jednak zakończyć testu bez porównania Spro do Ryobi. Bardzo trudno nam odnieść Red Arc'a do konkretnego modelu Ryobi. Niby to Zauber, niby Excia, a są też elementy podobne do znacznie tańszego Applausa. Różnic jest kilka ale i sporo podobieństw. Podobne są korpusy i ogólny wygląd. Wady są trudne do odnalezienia jednak jeśli się nieco zagłębimy w temat troszkę tego się znajdzie. Najważniejsza sprawa to odporność na słoną wodę. Ryobi chwali się, że Zauber'y będą sprawnie działały nawet zmoczone zasoloną wodą. Spro nic o tym nie pisze. Tak samo na te czynniki nie jest odporny Ryobi Applause. Tu sprawa dotyczy jakości łożysk, które zostały zastosowane w młynkach. Pewnie dlatego też Spro w Red Arcu mógł w podobnej cenie Zauber'a zamontować łożysk więcej. Kołowrotki niby podobne jednak inne. Nam bardziej Red Arc przypomina jednak Ryobi Excia niż Zauber'a.
Dziwne są też szczegóły. Red Arc ma większe przełożenie niż Zauber. Różnica (0,2) niby minimalna ale jednak wskazuje to na różnice technologiczne. To samo dotyczy wagi.  Red Arc jest lżejszy niż Zauber. Waży dokładnie tyle samo co Excia.
Spro Red Arc Tuff Body wielkość 10400
OCENA KOŃCOWA - punktowanie:


Zalety Wady 
- jakość wykonania,
- mocna konstrukcja,
- doskonała praca hamulca,
- zapasowa szpula w zestawie,
- odporność na zamoczenie,
- brak zastosowania w słonych wodach,


 

Punktacja: 1-beznadziejny, 2-fatalny, 3-nędzny, 4-słaby, 5-przeciętny, 6-zadowalający,  
 7
-solidny, 8-znakomity, 9-fantastyczny, 10-mistrzowski

Testy sprztu wdkarskiegowedki,kolowrotki,przynety,zylki,opinie,komentarze

Powiązane testy

Chcesz umiescic ten test na swojej stronie ? Kliknij TUTAJ

Aby utworzyc link do tego artukulu na swojej stronie,
skopiuj i wklej tekst znajdujacy sie w ramce ponizej i umiesc go na swojej stronie




Podglad :

Spro Red Arc 10400
Share Nadszedł czas na test kołowrotka oznaczonego logiem holenderskiej firmy Spro. Przyglądamy się flagowemu modelowi Red Arc, który jest już...

Komentarze (21)Add Comment

Napisał paweł, sobota 21 kwiecień 2012, godz. 17:47
Drugi sezon w metodzie matchowej i jest dobrze .

Napisał Norbert, piątek 20 kwiecień 2012, godz. 08:16
Mam Reda drugi sezon, łowię głównie na zaporówkach i czasem na Wiśle. Kołowrotek sprawuje się dobrze zero luzów i szumów podczas kręcenia, jedyne co mnie denerwuje to trzaski podczas otwierania kabłąka-może nie są głośne, ale ja je słyszę i mnie trochę irytują. Czy mieliście coś takiego w swoich redach? Jakiś lek na to jest?

Napisał Piotr, wtorek 21 luty 2012, godz. 13:09
Kolego, koniecznie kup od sklepu, który współpracuje z polskim dystrybutorem (http://www.expertfloat.pl/) - inaczej możesz mieć problem z ew. naprawą gwarancyjną.

Napisał Błażej, poniedziałek 20 luty 2012, godz. 22:04
Witam,
kieruję się z pytaniem do posiadaczy Red Arców. W jakim sklepie (internetowym najlepiej) kupowaliście swoje kręcioły? Na różnych forach można wyczytać różne opinie o tym kołowrotku. Jedni zachwalają, drudzy odradzają. Może na rynku krążą jakieś podróbki? Co o tym myślicie? Kupował ktoś kołowrotek w sklepie tamaj albo andraex?

Napisał pitus, poniedziałek 20 luty 2012, godz. 16:33
Posiadam Spro RED 10400 spininguje nim dwa lata kreciol super polecam

Napisał MarcinK, wtorek 07 luty 2012, godz. 22:55
Robert
Dokładnie takie samo zdziwienie było u mnie jak dostałem mojego Zaubera 30000.Są faktycznie rozmiarów Shimano 2500 choć moim zdaniem bardziej masywne się wydają
Mam tez Ryobi Arcticę 3000 i tamten kołowrotek to rozmiar kosza i rotora Shimana 4000 a może nawet trochę większy korpus sporo większy niż 4000 shim ,natomiast szpula coś pomiędzy wyżej wymienionymi 3000 i 4000

Napisał Robert, wtorek 07 luty 2012, godz. 22:13
Trzeba dodac że kołowrotki są niewielkie. Kupiłem 10300 i byłem trochę zaskoczony. Poprostu myślałem że będzie większy.10300 rozmiarowo odpowiada shimano 2500.

Napisał MarcinK, wtorek 03 styczeń 2012, godz. 19:24
ocsic
A to już kwestia indywidualna jaka korbka jest wygodniejsza.Mam Ryobi Zaubra i mam Shimano Twin Power Ci4FA które ma korbkę podobną do Spro Red Arca tylko z pianki i dla mnie takie okrągłe są nie wygodne i często wypadają z ręki więc zdecydowanie wole korbki typu motylek jak w Zauberze

Napisał ocsic, wtorek 03 styczeń 2012, godz. 08:18
Korbka jest taka w sam raz i jest o wiele wygodniejsza niż np. ta z Ryobi Zaubera. Bardzo fajnie się ją trzyma i nie męczy podczas łowienia.

Napisał Heniek, wtorek 03 styczeń 2012, godz. 08:13
Mam pytanie odnośnie korbki a mianowicie czy nie jest zbyt mała a zarazem nieporęczna? Myślę że jest to bardzo ważny element kołowrotka. A jak tak się przyglądam to jest ona trochę mało dopracowana na moje oko. Jestem już prawie zdecydowany na zakup tego modelu tylko właśnie nurtuje mnie ten jeden "mankament". Proszę o pomocsmilies/smiley.gif

Napisał Marcin, czwartek 22 grudzień 2011, godz. 19:54
Mam reda od 2008 roku(kupilem go w styczniu) pierwsze dwa lata pracowal na plecionce i dzigi do 30 gram nastepnie do dzisiaj mam go przy lekkim spinie(do 20gram)i woblerkach na klenio-jazio-bolenie, jedynie rolka troszke szumi , co do hamulca to igla do dzisiaj(nigdy nie smarowany,nigdy nie rozbierany ani nie czyszczony tak hamulec jak i caly kolowrotek)czasem zakladam go do odleglosciowki i wczesna wiosna lowie plocie i bardzo czesto przylowem jest karp (1,5-4 kg)nie udalo im sie zerwac przyponu 0.10 w duzej mierze dzieki hamulcowi w redzie

Napisał twister-23, wtorek 20 grudzień 2011, godz. 22:53
Witam Kolegów,
napiszcie proszę wasze opinie o łowieniu Spro zimą podczas mrozu. Jak wygląda sprawa hamulca, czynie popuszcza, czy nie słychać dodatkowych szmerów itp.
Ja mam od dobrych 6lat Team Dragona FD920? wzorowanego na Spro (niemal identyczne elementy) wielkość średnia i mogę powiedzieć, że to badzo pożądne maszynki. Mechanizmy nie do zajechania, co nawet w bardzo drogich Daiwach i Shimaniakach jest trudne do osiagnięcia.
Powiedzcie, jaki model Spro sprawdzi się pod trocie?

Napisał Mateusz, niedziela 06 listopad 2011, godz. 20:25
Witam mam od poltora roku spro Red Arc 10400 i powiem ze jestem bardzo zadowolony bo korzystam z niego kilka razy w tygodniu po okolo 5 h wędkowania cięzkim spinem i jedyne co dalo sie zauwazyć to szumiace lozysko pod rolką ale co jaksi cas przesmaruje i jest ok ( mam kupione angielskie nowe lozysko za 28zł kidys wymienie).

Teraz szukam jeszcze jednej szpuli - wiecie może gdzie mogę kupic dodatkową szpule do 10400??

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Napisał tomek, piątek 30 wrzesień 2011, godz. 17:36
Jarku, możesz podzielić się jakiego smaru użyłeś ?

Napisał Jarek, piątek 30 wrzesień 2011, godz. 13:15
Kołowrotek rewelacyjny jak się trafi na przesmarowaną wersję, mam model który po zakupie chciałem zwrócić tak strasznie pracował, rozebrałem, nasmarowałem porządnym smarem (bez molibdenu oczywiście)i powiem szczerze, lepszego kręcioła nie miałem jak Spro Red Arc 10401 Match, teraz jego praca to bajka, po prostu był suchy w środku i tyle. Pozdrawiam

Napisał qmichalq, wtorek 02 sierpień 2011, godz. 08:40
ja po 2 wiekszych boleniach wislanych wodzie i piasku tez mialem dziwne odglosy i ciezko sie krecilo ale po wyczyszczeniu i nasmarowaniu jak nowy polecem ten kolowrotek

Napisał gorti, niedziela 10 lipiec 2011, godz. 10:00
nasmaruj rolkę prowadzącą smarem.

Napisał Dawid, sobota 09 lipiec 2011, godz. 14:12
Dziwne ja miałem 3 kołowrotki i wszystkie po sezonie wiślanym padły, kręcą się dalej ale słychać taki dziwny dzwięk przy sciaganiu przynęty ze nie da się lowic

Napisał Kamil, środa 01 czerwiec 2011, godz. 10:11
Posiadam juz 3 sztuki tego modelu - na pstrąga, do łowienia z opadu sandaczy z lodzi, i od niedawna do łowienia z brzegu szczupaków. Kołowrotek jest rewelacyjny - 3 sezony dają pełen obraz uzytkowanego sprzetu - przyłanczam sie do powszechnej opini o niezawodności red arc-a

Napisał groszek, poniedziałek 30 maj 2011, godz. 21:42
Używam od 2008r w spinningu i dalej śmiga jak nowy ,zgodzę się z opinią że po mocnym deszczu lub zamoczeniu wypada osuszyć po powrocie do domu i przesmarować (ja stosuję oliwę ) POLECAM

Napisał Janusz, wtorek 29 marzec 2011, godz. 16:43
Rewelacyjny kołowrotek. Mam już 3 sezon i zanosi sie na to, że będzie ze mną kolejne trzy. Potwierdzam to co w teście i polecam !!!

Napisz Komentarz
mniejsze | wieksze

busy
 





Najnowsze komentarze

  • Team Dragon 225cm 18-42g

    A mi ten kij leży w ręku super, łowię w Wiśle i spinn jest w sam raz. Ktoś tu pisał o...

  • Penn Battle 2000

    Na kołowrotkach Pan się znasz więc nie ściemniaj irokeza :d o tych konkretnych pisałem ...

  • Penn Battle 2000

    No fakt, że za dużo o kołowrotkach nie wiem ale żeby zaraz kłótnie wszczynać? Chyba n...

  • Penn Battle 2000

    Zorro Trochę mało Pan wie o kołowrotku o którym Pan pisze.Otóż Battle to ulepszona we...

  • Penn Battle 2000

    Mam Battla 2000 i 3000. Doskonały kołowrotek. Jestem bardzo zadowolony i polecam go każde...

  • Penn Battle 2000

    Cześć wszystkim. Kupiłem ten kołowrotek w październiku. Dotychczas łowiłem tylko i wy...

  • Żyłka Trabucco T-Force Spinning

    Po pierwszym z wykorzystaniu 0.205 byłem bardzo zadowolony, dokupiłem jeszcze 2 szpule 0.1...

  • Penn Battle 2000

    "Test" - testem, życie - życiem... Jedni chwalą, inni narzekają, jedni się "zgadzają",...

  • Penn Battle 2000

    Misiek Widzę że napaliłeś się na wygląd a praca Cie zawiodła.Otóż Penn to kołowrot...

  • Penn Battle 2000

    No widzisz... ja przynajmniej pisze bo mam je oba a Ty tylko piszesz zeby pisac ;] Ja przyna...

  • Plecionka Mikado X-Plode

    Napisał Mirek, czwartek 17 maj 2012, godz. 07:50 Mikado to Mikado - coraz częściej pisze ...

  • Penn Battle 2000

    alivio to syf jak catana. kolejny który pisze o tym że testy nie rzetelne a sam wypisuje î..